Reklama

Grzegorz Hayder przyznał się do błędu

Były zastępca prezydenta Przemyśla Grzegorz Hayder przyznał się do błędu w sprawie świadczenia pracy na rzecz miasta w czasie, kiedy pełnił mandat radnego.

Doszło do tego podczas konferencji prasowej Stowarzyszenia Regia Civitas, która odbyła się tuż po sesji Rady Miejskiej w Przemyślu. Prowadził ją przewodniczący klubu Robert Bal[paywall].

Na początku przedstawił nowego radnego, który zastąpił G. Haydera. Został nim Bartłomiej Barczak. Ma 40 lat, jest przedsiębiorcą i działaczem społecznym.

Głównym tematem spotkania z dziennikarzami było jednak złożenie mandatu przez G. Haydera.  Dobrowolnie z niego zrezygnował, bo – jak tłumaczył – nie chciał dowodzić swoich racji głównie ze względu na dobro rodziny. Łączył wówczas sprawowanie funkcji radnego ze świadczeniem pracy na rzecz urzędu miejskiego, a te dwie funkcje wzajemnie się wykluczają.

Reklama

Podczas konferencji wytłumaczył jeszcze raz okoliczności sprawy, przyznając, że popełnił błąd. Przyznał, że zgodnie z Kodeksem wyborczym i ustawą o samorządzie terytorialnym siedem dni po ogłoszeniu wyników wyborów samorządowych – jako nowy radny – powinien złożyć wniosek o urlop bezpłatny na czas trwania kadencji. Kadencja rozpoczynała się 17 listopada 2018 r. Wybory odbyły się 21 października, a ich wyniki ogłoszono 24 października. Wniosek o urlop bezpłatny powinien był więc złożyć siedem dni po tej dacie.

Sprawa bezprzedmiotowa? Błąd

– 16 listopada złożyłem rezygnację ze stanowiska zastępcy prezydenta Przemyśla. Została przyjęta. W związku z tym sprawa urlopu bezpłatnego stała się bezprzedmiotowa, ale muszę się przyznać, że popełniłem jeden błąd, ale nie taki, o który się mnie posądza. 29 października złożyłem wniosek o udzielenie urlopu bezpłatnego. Jest pieczątka wpływowa sekretariatu prezydenta Przemyśla. Mój błąd polegał na tym, że po złożeniu rezygnacji i po odwołaniu mnie z funkcji uznałem, że sprawa jest bezprzedmiotowa. Na pytanie pracownika, co z tym wnioskiem, powiedziałem, że może to wyrzucić. I to był mój błąd –  podczas konferencji przekonywał Hayder.

Reklama

Były zastępca prezydenta miasta poinformował również (wzorem byłego prezydenta Roberta Chomy i drugiego z jego zastępców Janusza Hamryszczaka), że znalazł pracę. Pracę w ,,bardzo mocno rozwojowej” firmie i jest zadowolony z nowego stanowiska.

W urzędzie nie doszło do zaniechań

Wystąpienie G. Haydera podczas konferencji prasowej nie pozostało bez odzewu przemyskiego magistratu. Wyjaśnienie przygotował rzecznik prasowy urzędu Witold Wołczyk. – Ta informacja wymagała wyjaśnienia we właściwych komórkach urzędu, aby nie pojawiły się podejrzenia o niedopełnienie obowiązku przez jego pracowników. Po przeanalizowaniu faktów stwierdziliśmy, że wkrótce po złożeniu wniosku sam zainteresowany oświadczył, że nie chce, aby nadawać mu bieg w urzędzie. Formalnie więc zgłoszenie urlopu wycofał. Na wniosku nie znalazła się akceptacja prezydenta miasta, a zastępca prezydenta nadal świadczył pracę, do czasu złożenia rezygnacji z zajmowanego stanowiska i odwołania z dniem 16 listopada. Ze strony urzędu miejskiego wszystkie formalności w tej sprawie zostały dopełnione i nie doszło do żadnych zaniedbań oraz zaniechań – podsumował W. Wołczyk.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rtuy - niezalogowany 2019-03-31 20:08:46

    Tiiiiaaaaaaaaa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    icek - niezalogowany 2019-04-01 07:09:39

    Czyli wniosek o urlop złożył?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-04-01 09:10:21

    Komu i gdzie? Sekretariat w UM tego nie potwierdza. Stoi na stanowisku, że chciał złożyć...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama