Reklama

Hala Kijowska – łzy i nadzieja [ZDJĘCIA]

W ciągu 11 dni wojny w Ukrainie drogowe przejście w Korczowej w gminie Radymno przekroczyły ponad 133 tysiące osób, w tym pieszo niemal 44 tysiące. Z każdym dniem ta liczba rośnie. 5 marca br. aż 18 tysięcy uchodźców, w tym prawie 10 tysięcy pieszo.

W Korczowej jest inaczej niż w Medyce czy Przemyślu. Tu funkcjonuje nowoczesne drogowe przejście graniczne między Polską i Ukrainą. Nie przyjeżdżają tutaj – jak w Przemyślu – pociągi z tysiącami uchodźców, nie ma tuż obok setek wolontariuszy, namiotów z ciepłą herbatą, zupą, kanapkami.

Wszyscy, którzy tamtędy uciekają (także pieszo) przed zbrodniczym atakiem putinowskiej Rosji, wsiadają do autobusów zadysponowanych przez jarosławskie PKS i MZK, busów różnych przewoźników, ludzi dobrej woli, którzy działają zupełnie bezinteresownie. Do wozów Państwowej Straży Pożarnej i ochotniczych straży pożarnych. Jadą do oddalonych o ponad 4 km Młynów – do Centrum Handlu i Magazynowania „Korczowa Dolina”.

Potężna Hala Kijowska do tej pory była ogromnym magazynem towarów. Znajdująca się obok Hala Lwowska to ciąg sklepów przeróżnych asortymentów. Ale teraz to nieważne. Nie ma znaczenia. Teraz najważniejsze jest, aby tysiącom uchodźców zapewnić choć odrobinę bezpieczeństwa i normalności[paywall].

Dzięki uprzejmości i wielkiemu zaangażowaniu dyrektor centrum Izabeli Trojanowskiej ta pierwsza stała się największą w naszym regionie jednorazową noclegownią dla ponad 3 tysięcy osób!

Reklama

Będziesz miłował swego bliźniego…

Ósmy dzień wojny. Zaraz przy wjeździe na teren centrum wita nas policyjny patrol. Pan policjant grzecznie każe się kierować na parking przy Hali Kijowskiej. Podjeżdżamy. Na dzień dobry wita nas obrazek setek kartonowych pudeł z odzieżą, w których uchodźcy cały czas szukają czegoś dla siebie.

Na parkingu dziesiątki samochodów i autokarów. Rejestracje z całej Europy. Co rusz przemykają ekipy telewizyjno-radiowe z całego świata.

Przed wieloma namiotami, oferującymi rzeczy na już, kolejki. Jedni stoją po herbatę, inni po zupę, pizzę, matki po deserki dla maluchów czy pieluchy. Nikt nie wybrzydza, nikt się nie irytuje, że długo, że ktoś dostał wcześniej. Nikt na nikogo nie krzyczy, nikt na nikogo nie patrzy wilkiem. Jakże doskonale znane obrazki. Z przemyskiego peronu, dworca PKP i terenów go okalających. Tak to wygląda wszędzie.

– Przyjechaliśmy tutaj pierwszy raz. To, co przywieźliśmy, to owoc akcji w naszej szkole. Zebraliśmy paczki żywnościowe z produktami pierwszej potrzeby, kanapki, drożdżówki, powerbanki i wiele innych rzeczy. Odzew w naszej szkole był bardzo duży i szybki. Ale nie tylko w szkole, a w całym Miejscu Piastowym i okolicach. Tak jak wszędzie, w całej Polsce. My, tutaj na wschodzie, jesteśmy taką forpocztą tego ogólnonarodowego, wspaniałego zrywu. Bez patrzenia na narodowość, kolor skóry, wyznanie. Wystarczy wejść do hali. To, co tutaj zobaczyliśmy na własne oczy, różni się od telewizyjnych przekazów. Na żywo widać dramat tych ludzi – powiedzieli wolontariuszka Wiktoria i Piotr Pernal z Michalickiego Duszpasterstwa Młodzieży, działającego przy Michalickim Zespole Szkół w Miejscu Piastowym.

Oczy dzieci mówią wszystko

Tłum gęstnieje przy głównym wejściu do hali. Przed halą ciągły ruch. Nie ma minuty, aby nie podjechał jakiś autobus. Tutaj przyjeżdżają uchodźcy z granicy w Korczowej. Ci, którzy przybyli pojazdami lub dotarli pieszo.

Wielu wyjeżdża. W Polskę lub w świat. Z jedną, dwoma reklamówkami czy torbami. W nich schowali swój cały dotychczasowy świat. Pod czujnym okiem policjantów i strażaków z autobusów wychodzą przede wszystkim kobiety i dzieci.

Reklama

Dzieci wojny. Ich oczy mówią wszystko. Przerażenie, bezbronność, utracone marzenia. Trafiły gdzieś, gdzie nie ma znajomego podwórka, koleżanek i kolegów. Niektóre z jedną, w pośpiechu zabraną zabawką. Misiem, resorakiem, bajką. Nie wiedzą, dlaczego tu są. Na niejednej twarzy pojawia się łza. Łza nieszczęścia, łza bojaźni. Są zupełnie bezbronne. Ale starają się być dzielne.

Kilkuletnia dziewczyna przytula płaczącą mamę. Całuje ją w policzek, chcąc pewnie powiedzieć: „nie martw się, będzie dobrze, damy sobie radę”.

Przerażający widok

Wchodzimy do Hali Kijowskiej. Przerażający widok. Łamiący najtwardsze serca. Brakuje słów. Z głośników płyną ciągłe komunikaty. Na filarach potężnego magazynu poprzyklejane są informacje.

A to, gdzie mogą udać się Uzbecy, Turcy czy Ormianie – bo i tacy uciekają przed zbrodniami Putina – a to, gdzie można coś zjeść lub napić się czegoś ciepłego. Panuje bałagan i chaos. Ale nie może być inaczej. Nie będzie inaczej. Nikt jednak nie pozostaje pozostawiony sam sobie.

Wolontariusze, w większości młodzi ludzie, zajmują się każdą z osób. Są zmęczeni, podobnie jak ci, którym pomagają. Ale dają radę. Są wspaniali!

Reklama

Nie pozwalają robić zdjęć. I słusznie. Dbają o to,  aby w tym miejscu uchodźcy zupełnie nie stracili resztek intymności. Niemal trzy tysiące rozłożonych polowych łóżek. Na wielu z nich udręczeni do granic możliwości ludzie. Nasze siostry, nasi bracia.

– Ten nasz punkt informacyjny działa od kilku dni. Panuje tutaj ogromny harmider. Staramy się, jak możemy, wszystkich i wszystko ogarnąć. Nie jest łatwo. Ważne, aby mówić i rozumieć w języku ukraińskim. Ja i mówię, i rozumiem. Wielu z przybywających tutaj nie wie, gdzie może się udać dalej, nie znają Polski, naszych miast i mniejszych miejscowości. Tutaj kierujemy nowe osoby na miejsca noclegowe w naszej hali. W nocy jest zimno, temperatura spada poniżej zera. Matki z dziećmi przyjeżdżają skrajnie wyczerpane i wyziębione – powiedziała jedna z wolontariuszek Joanna Szablan. Punkt informacyjny zorganizowało Starostwo Powiatowe w Jarosławiu.

Opuszczamy Halę Kijowską w Młynach. Na pożegnanie zatrzymaliśmy się przed jednym z autobusów. Za szybą ojciec z synem. Podniósł rękę, pozdrawiając. Uniósł kciuk. Tak, będzie dobrze. Jeszcze będzie normalnie. Wrócicie do domu...
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2022-03-09 19:15:38

    Każdy kraj w którym ludzie oddają się niepotrzebnemu zabijaniu zwierząt będzie musiał cierpieć z powodu wojen i epidemii zsyłanych przez materialną Naturę !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2022-03-09 19:17:15

    SKRYWANE ŁZY ZA ŻELAZNĄ ŚCIANĄ - CDA.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości