Zofia Kopciuch z Żukowa siostrę Joasię widziała po raz ostatni, mając 7 lat.
O poszukiwaniach pani Zofii pisaliśmy w ostatnim wydaniu Życia Podkarpackiego. Jej przejmującą historią zajęły się regionalna prasa i telewizja ogólnopolska. Okazało się, że medialne nagłościenie historii przyniosło niespodziewanie szybko szczęśliwe zakończenie poszukiwań – pani Zofia odebrała telefon z Włoch, a kobieta po drugiej stronie słuchawki okazała się niewidzianą prawie pół wieku siostrą. – Kamień spadł mi z serca. Kochałam siostrę całe życie – mówi p. Zofia. Rodzina adopcyjna dostrzegła ogromne podobieństwo między kobietami.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze