Od jakiegoś czasu na przemyskim Rynku trwa spór dotyczący przejazdu ul. Grodzką i Fredry, tuż obok nowo budowanej kamienicy. Szczególnie w godzinach porannych przejazd tamtędy jest dość problematyczny, bowiem pracownicy budowy ustawiają samochody w miejscach niedozwolonych, blokując tym samym przejazd i ciągi piesze wzdłuż ul. Grodzkiej.
– Tu się dzieją cyrki, samochody przyjeżdżające na wyładunek blokują drogę, dodatkowo pracownicy zostawiają samochody w niedozwolonych miejscach – mówi radny osiedlowy Andrzej Mizgała. – Parkują po drugiej stronie drogi, a także w ciągu ulicy Grodzkiej, a nie mają na to żadnego pozwolenia. Droga bywa zablokowana, tworzą się korki. Ludzie potrzebują rano dojechać do pracy lub odwieźć dzieci do przedszkola i ten dojazd mają utrudniony. To jednak nie wszystko. Cała sytuacja stwarza niebezpieczeństwo dla pieszych, którzy[paywall] przez to, że samochody parkowane są po przeciwległej do kamienicy stronie, mają zablokowane przejście. Niedawno byłem świadkiem sytuacji, kiedy niepełnosprawna dziewczynka, omijając niewłaściwie zaparkowany samochód, prawie wpadła pod nadjeżdżające z naprzeciwka auto. Naprawdę jako mieszkańcy mamy już tego dość. Robotnicy uważają, że się czepiam, ale jestem radnym osiedlowym i mam obowiązek reprezentować mieszkańców w sytuacji, kiedy spotykają się z takim problemem – wytyka niedogodności Andrzej Mizgała.
Prace przy kamienicy wymagały ustawienia sporych rozmiarów agregatu prądotwórczego, w pasie drogi stoi też m.in. betoniarka. Z informacji uzyskanych w Zarządzie Dróg Miejskich w Przemyślu wynika jednak, że teren znajdujący się w pasie drogowym, który jest ogrodzony, został wynajęty i opłacony przez inwestora na czas trwania budowy.
– Z tego co wiem, pracownicy mają wykupiony abonament na parkowanie i wszystko odbywa się tam zgodnie z przepisami, natomiast z naszej strony dokładamy wszelkich starań, by budowa skończyła się jak najszybciej. Wiadomo, że rządzi się swoimi prawami, samochody muszą dojechać, muszą dowieźć materiały. Planowo inwestycję powinniśmy zakończyć do 15 – 20 maja. W tej chwili pracownicy pracują tam na dwie zmiany, żeby szybciej sfinalizować prace – informuje inwestor Bogusław Kołcz.
O stanowisko w tej sprawie zapytaliśmy także przemyską policję.– Owszem, mieliśmy zgłoszenia z tamtego rejonu. Kilkakrotnie wysyłano tam patrol drogówki. Co do tego, czy możemy mówić w tym miejscu o utrudnieniach w ruchu, nie jestem przekonana. Policjanci parkującym w niedozwolonych miejscach kierowcom wręczyli 4 pouczenia i 2 dwa wezwania do stawienia się na komendzie – wyjaśnia oficer prasowy Komensy Miejskiej Policji w Przemyślu sierż. sztab. Marta Fac.
Żadnej ze stron tego konfliktu nie można odmówić racji. Sprawę rozwiąże zapewne czas, do końca prac zostało go bowiem niewiele.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W Przemyślu ten ma rację kto ma większe pieniądze , jak to na wschodzie .
W Przemyślu ten ma rację kto ma większe pieniądze , jak to na wschodzie .