Niektórzy dopiero się z nimi oswajają, inni testują, a jeszcze inni dopiero planują zakup i na razie będą liczyć „na piechotę”. Zgodnie z wymogami nowego prawa o samorządach rady gmin wiejskich i miejskich powinny być wyposażone w systemy do elektronicznego liczenia głosów. Sprawdziliśmy, ile to kosztuje.
Zgodnie z nowelizacją prawa o samorządach wszystkie rady zobowiązane są głosować imiennie, tak by każdy wiedział, kto był za czym. Wymusza to na samorządach zakup systemu, który umożliwi automatyczne zarejestrowanie i zliczenie głosów oddanych przez radnych. Jak pokazały pierwsze sesje rad, nie wszystkie gminy taki system już posiadają, w niektórych do zakupu dopiero się przymierzają, a tam, gdzie nie ma „maszynki”, głosowania bywają dość żmudne i czasochłonne[paywall] .
Zwróciliśmy się z zapytaniem do wszystkich gmin w powiatach jarosławskim i przeworskim, ile kosztować będą ich nowe urządzenia do zliczania głosów. Jak się okazuje, to co przewodniczący rady robił do tej pory całkiem skutecznie, a przy tym zupełnie za darmo, kosztuje i to niemało – choć nie wszędzie jeszcze wiadomo dokładnie ile. Najbardziej ambitne plany ze wszystkich ma miasto Jarosław, na budowę systemu do liczenia głosów ma zamiar wydać około 100 tysięcy. Na razie nie wiadomo, jaką część tego budżetu mają pochłonąć same urządzenia. Jak informuje rzecznik jarosławskiego ratusza Hubert Ochmański, w planach jest po prostu kompleksowe wyposażenie sali narad w infrastrukturę multimedialną. W tym mieścić będzie się najprawdopodobniej nowe nagłośnienie oraz system umożliwiający rejestrację sesji we własnym zakresie. Maszynek do liczenia głosów nie ma jeszcze także w Chłopicach. Gmina przewiduje, że wyda na ten cel około 20 tys. zł. To mniej więcej średnia cena za taki system. Nieco powyżej tego pułapu, bo 25 tys., zapłaciła gmina wiejska Jarosław, niecałe 20 tys. (19677,54 brutto) zamierza zapłacić gmina miejska Przeworsk. Zamierza, bo jak informuje Agnieszka Zakrzewska z UM w Przeworsku, system jest dopiero w fazie testów i urząd nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów.
Widoczne jest też, że na rynku pojawiły się firmy specjalizujące się w budowaniu systemów do liczenia głosów. W gminie Pawłosiów, Jawornik Polski, Sieniawa i Laszki system do głosowania kosztował dokładnie tyle samo – 17 tys. 217 zł 77 gr – stąd wniosek, że wybrany oferent działał na terenie całego regionu. Warto jeszcze dodać, że w kilku gminach zakup urządzeń to nie koniec wydatków – zwykle ze sprzętem sprzedawane jest oprogramowanie, którego licencję trzeba wykupić. Z tym bywa różnie, ale w Przeworsku licencja po pierwszym bezpłatnym roku ma kosztować niecałe 3 tysiące, zaś w gminie wiejskiej Jarosław będzie to kwota o tysiąc złotych wyższa. Co ciekawe, da się taniej. I to znacznie. Mniej więcej połowę średniej kwoty, czyli po około 10 tys. na system, wydały gminy Wiązownica i gmina wiejska Radymno. Najbardziej gospodarne okazały się jednak władze gminy Roźwienica – tu na system wydano całe 7 tys. zł! Jak się okazuje: można. Na razie sporą dozę cierpliwości wykazują przedstawiciele gminy Pruchnik. W bieżącym roku planowane jest prowadzenie tradycyjnego głosowania imiennego – informuje nas Piotr Dragan z referatu organizacyjno-admninistracyjnego gminy. – Rada miejska VII kadencji zostawiła sprawę obsługi do wyboru nowej radzie VIII kadencji. Dopiero po rozmowach z radnymi na wspólnym posiedzeniu komisji stałych zostanie wybrany system (piloty do głosowania lub tablety) i wówczas przeprowadzimy zapytanie o cenę. Obecnie nie zostały zabezpieczone środki na ten cel – wyjaśnia.
Jak się okazuje pokaźny rozstrzał cen obowiązuje na rynku realizacji obowiązku transmitowania obrad rady. Jeśli chce się pokombinować, zagadnienia da się odfajkować właściwie za frajer. W Rokietnicy postanowiono kupić sprzęt do nagrywania i transmisję prowadzić we własnym zakresie – koszt to ledwie 750 zł. W Urzędzie Gminy Wiązownica odpowiedni sprzęt już był, kanał na popularnym serwisie video jest bezpłatny, więc transmisje realizują bez dodatkowych kosztów, choć – jak zastrzega Marta Dobrucka, referent ds. promocji i reklamy tej gminy – jeśli zajdzie taka potrzeba, nie wykluczają inwestycji w sprzęt lepszej jakości. W niektórych gminach maszynki do głosowania i sprzęt do nagrywania zakupiono w pakiecie. Tak jest Pawłosiowie, Jaworniku Polskim, Sieniawie i Laszkach. Tu do 17 tysięcy za system do głosowania gmina dorzuca 2458,77 zł za system do prowadzenia transmisji. Inne stawki obowiązują obszar Jarosławia. W gminie wiejskiej za transmisje będą płacić 8 tys. rocznie. W gminie miejskiej jest to koszt około 12 tys. Najwięcej jednak na ten cel wydaje się w gminie wiejskiej Radymno. Rachunek za transmitowanie obrad rady wyniósł 22 tys. 780 zł, choć – jak deklarują w urzędzie – nagrywanie realizują we własnym zakresie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze