Podczas głosowania nad pensją burmistrza Leszka Kisiela w radzie miasta pierwszy raz zabrakło jednomyślności. Przewodniczący poszczególnych komisji zaznaczali, że obrady były burzliwe, jednak ostatecznie głosowanie przebiegło spokojnie.
Wynagrodzenie burmistrza to rzecz, która pierwszy raz w nowej kadencji podzieliła jednomyślnych do tej pory radnych. Maciej Szewczyk i Adam Zabłocki, przewodnicząc komisji, zaznaczali, że obrady nad tym, ile pieniędzy powinno trafić do kieszeni Leszka Kisiela, mocno poruszyły radnych. Ostatecznie niezbędną większością głosów uchwalono, iż pensja zasadnicza nowego burmistrza będzie wynosić 5700 zł, dodatek funkcyjny 1900 zł, dodatek specjalny do wynagrodzenia wyniesie 40 procent pensji zasadniczej i dodatku funkcyjnego (wszystkie kwoty brutto – przyp. autora).Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze