Reklama

Iwona Guzowska: – Musiałam udowadniać, że nie jestem babochłopem

08/12/2014 12:59

Gdy 7 lat temu zaczynała pracę w parlamencie, niektórzy koledzy posłowie reagowali na nią ironicznym uśmiechem. – Ja byłem pewien, że Guzowska na zaprzysiężenie przyjdzie w dresie – przyznał jeden z nich.

– Na początku wielu ludzi, zwłaszcza mężczyzn, musiało się przekonać, że bycie zawodową mistrzynią świata w boksie, niczego kobiecie nie ujmuje. Później w Sejmie musiałam przekonywać, że nie jestem babochłopem, dziewczyną, która łazi w dresie, ale dziewczyną, która bardzo poważnie traktuje swoją pracę – mówi posłanka, wielokrotna mistrzyni świata w boksie i kick-boxingu Iwona Guzowska. 

Najpiękniejsze wyprawy

Jej zdaniem dziecku wiele daje wspólne rysowanie, budowanie z klocków, zabawy na placu zabaw, gra w piłkę czy jazda na sankach. – Robiliśmy wszystko, co można było robić – mówi o chwilach spędzonych ze swoim synem. – Ale ja te zachowania wyniosłam z domu. Mój tata zabierał nas na wycieczki po parku krajobrazowym. Mama przygotowywała kanapki, termos z gorącą herbatą i to były najpiękniejsze wyprawy. Myślę, że żaden seans kinowy, telewizyjny nie zastąpiłby tego i nie dał tak dużo – wspomina. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości