Wciąż na szczycie tabeli status quo. Nie myli się ani lider z Kolbuszowej Dolnej, ani wicelider z Jarosławia. Ci pierwsi pokonali sanocką Stal, ekipa Bogdana Zająca nie dała szans na wyjeździe Izolatorowi Boguchwała.
Znowu błysnął Wojciech Reiman, który poprowadził swój zespół do 17. wygranej w sezonie. Niezwykle interesująca jest odpowiedź na pytanie: komu pierwszemu powinie się noga? Za tydzień Sokół czeka piekielnie trudne wyzwanie w Dębicy, gdzie zmierzy się ze znakomicie radzącym sobie wiosną Igloopolem, jarosławian zaś czeka derbowy bój z Orłem Przeworsk. A propos Orła. Ten pojedzie do Jarosławia z pewnością podbudowany niezwykle efektownym zwycięstwem u siebie z Czarnymi 1910 Jasło, po którym zespół Łukasza Cabaja uciekł ze strefy spadkowej. W niej, niestety, coraz wyraźniej zadomowił się Sokół Sieniawa (przypomnijmy: automatycznie z IV ligi podkarpackiej spada 5 zespołów). Tym razem sieniawianie nie sprostali u siebie Karpatom Krosno, do których z Pogoni-Sokoła Lubaczów wrócił i od razu zaczął strzelać bramki Szymon Dziadosz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze