Przekonywał ochrypłym głosem, że jest synem. Ma poważny problem. Mówił o wypadku. Potrąceniu trzech osób. Prosił o szybkie przekazanie prawie 30 tys. zł. Wtedy uniknie kary. 70-latek postąpił tak jak oszust żądał. Odwiedził bank i przekazał kopertę mężczyźnie podającemu się pracownika za sądu. Chwilę później przestępca był w rękach policji.
– Opanowanie. Szybka, ale spokojna i przemyślana reakcja. Rozsądek. To pokazuje mądrość życiową mężczyzny, który nie dał się oszukać. Takie postępowanie może budzić podziw. Starszy pan, który jest gotów zrobić wszystko, co może dla swojej rodziny, ale nie kieruje się impulsem, tylko rozwagą. Działa racjonalnie. Nie pochopnie. Postawa budząca szacunek – podkreśla kom. Marta Gałuszka z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.
– Nie poznajesz mnie – usłyszał 70-latek z Jarosławia ochrypły głos w słuchawce. Mężczyzna tłumaczył, że miał wypadek. Przekonywał, że jest synem. Chrypkę tłumaczył anginą. Mówił, że potrącił trzy osoby. Kara może być wysoka, ale jest możliwość jej uniknięcia. Trzeba tylko przekazać pracownikowi sądu 27 tys. zł. – Zapytałem, gdzie doszło do wypadku. Odpowiedział, że w Jarosławiu. To już było zastanawiające. Syn był u mnie wieczorem. Był zdrowy. Potem pojechał do Warszawy – opowiada starszy pan.
– Zapytał jeszcze, czy jestem sam w domu. Potwierdziłem, choć sam nie byłem – dodaje. 70-latek już wtedy był przekonany, że coś w tym wszystkim nie gra. – Powiedziałem, że nie mam takich pieniędzy w domu. Umówiliśmy się, że pojadę i gotówkę wybiorę. W tym czasie córka już rozmawiała z policją – mówi. Oszust pytał jeszcze o numer telefonu komórkowego, ale starszy pan odpowiedział, że takiego nie ma, bo mu niepotrzebny. Do banku pojechał. Pieniądze wybrał. Wprawdzie nie tyle ile chciał oszust. By ewentualny obserwator nie nabrał podejrzeń poprosił kasjerkę, by kopertę z gotówką uzupełniła papierami. – Niech wygląda na wypełnioną sporą kasą – zaznaczył. Włożył ją do kieszeni tak, by była widoczna i wrócił do domu.
– Tacy oszuści naiwni nie są. Postępowałem więc tak, by nie dać im żadnych podstaw do zaniepokojenia – przyznaje 70-latek. O godz. 13 przyszedł niby-pracownik sądu po pieniądze. Chcieli bym wyszedł i przekazał kopertę poza domem, ale już policjanci uczulili mnie, żebym na takie coś się nie godził. 70-latek kopertę przekazał. – Do zatrzymania doszło tuż po tym, jak mężczyzna z kopertą opuścił posesję – informuje M. Gałuszka. Niedługo po tym do 70-latka znów ktoś zadzwonił. – Pytał, czy policjanci złapali tego, który po pieniądze przyszedł. Powiedziałem, że nic nie wiem. Robiłem, co mi kazali i nie mam pojęcia dlaczego teraz mówią o policji. Przekazując kopertę widziałem, że w pobliżu stoi samochód. Ktoś w nim siedział i zaraz po zatrzymaniu fałszywego pracownika sądu odjechał. Widać oszust nie działał sam – mówi 70-latek.
Do 8 lat może posiedzieć
– Funkcjonariusze wydziału kryminalnego jarosławskiej komendy zatrzymali młodego mężczyznę, który przyszedł do domu pokrzywdzonego, by odebrać pieniądze. Do zatrzymania doszło tuż po tym, jak mężczyzna z kopertą opuścił posesję – informuje M. Gałuszka. Zatrzymanym jest 26-letni mieszkaniec powiatu lubaczowskiego. Pozostaje pod policyjnym nadzorem do czasu zakończenia sprawy. Ma też zakaz opuszczania kraju. Usłyszał zarzut usiłowania oszustwa. Za to przestępstwo grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Niedawno inny mieszkaniec Jarosławia odbierał list pochwalny od Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji za podobną postawę. Starszy pan, który teraz wpuścił oszustów maliny, też może na takie podziękowanie liczyć. Oszustwa na „fałszywego wnuczka” oraz bazujące na tym inne wydania, w których pojawiają się fałszywi policjanci, czy funkcjonariusze innych służb, ciągle się zdarzają. Poszukujący łatwych pieniędzy powinni jednak Jarosław omijać, bo tu częściej wpadają.
Nie przekazujmy pieniędzy osobom nieznanym. Nawet jeżeli chcemy pomóc najbliższym w trudnej sytuacji, zawsze kontaktujmy się osobiście z tym osobami.
Oszuści wywierają na swoje ofiary tzw. presję czasu. Informują, że by uniknąć odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku drogowego, muszą wpłacić jak najszybciej pieniądze. Nie ufajmy takim informacjom. Nigdy nie przekazujmy pieniędzy osobom nieznajomym!
Pamiętajmy, że oszuści stale modyfikują swoje sposoby działania. Rozmawiajmy z seniorami, by chęć niesienia pomocy synowi, wnuczkowi zawsze była podejmowana na spokojnie i w kontakcie osobistym z tą osobą.
W razie jakichkolwiek wątpliwości zaalarmujmy najpierw policjantów na nr 112 lub 997. Nigdy nie wpłacajmy pieniędzy!
Spotkaliśmy się ze starszym panem, który książkowo wyrolował oszustów. Jednak ze względu na charakter sprawy i ewentualne problemy, jakie mogłyby go spotkać, nie podajemy informacji pozwalających na ustalenie jego danych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
To wyrembal wnuka haha