Reklama

Jak oszczędza Jarosław i kto oszczędza w Jarosławiu?

23/04/2023 13:51

Po latach obfitości nastał kryzys. Wzrost cen energii elektrycznej, gazu i paliw oraz najwyższa od 25 lat inflacja spowodowały, że władze Jarosławia postanowiły podpowiedzieć mieszkańcom, jak i na czym oszczędzać. Nie wszystkim radnym spodobał się sposób, w jaki to robią, tym bardziej, że od kilku miesięcy można odnieść wrażenie, że w Jarosławiu głównie oszczędzają właśnie jarosławianie, w minimalnym natomiast stopniu władze miasta.

Mieszkańcy już poruszają się po ciemniejszych ulicach, płacą wyższe podatki i opłaty za wywóz śmieci, utracili część zniżek przysługujących rodzinom wielodzietnym, a także korzystają z basenu, na którym wyłączono zjeżdżalnię i tzw. dziką rzekę, które uatrakcyjniały pobyt na pływalni, głównie dzieciom.

W ostatnim czasie władze miasta poszły o krok dalej i przygotowały infografikę, która prezentuje 33 porady dla gospodarstw domowych, dzięki którym jarosławianie mogę uchronić portfele w czasie kryzysu. Chodzi o oszczędne gospodarowanie zasobami i zmianę złych przyzwyczajeń związanych z ich marnowaniem.

Podczas sesji Rady Miasta Jarosławia rozgorzała dyskusja na temat tych właśnie zaleceń, które zostały opublikowane na łamach najnowszego numeru „Kalejdoskopu Jarosławskiego” – czasopisma miejskiego wydawanego przez Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu. Choć infografika została stworzona z myślą o mieszkańcach, fakt że gazetka została sfinansowana z pieniędzy podatników, których zachęca się do oszczędzania dosłownie na każdym kroku, nie spodobał się kilku radnym.

Reklama

Pytaj znajomych o wolne miejsce w samochodzie i inne złote rady


fot.Rafał Babiarz
Ile kosztuje wydanie „Kalejdoskopu Jarosławskiego”? – dopytywał radny Mariusz Walter.

– Chciałem zapytać, dla kogo to jest? To są zalecenia? Rozkazy? Wytyczne? Nie wiem, kto to pisał. Czy to tworzył jakiś wysoko opłacany zespół? W ilu tysiącach to zostało wydrukowane? – pytał na sesji radny Mariusz Walter, wymachując broszurą.

Radny przytoczył kilka pomysłów opublikowanych w miejskim czasopiśmie i w swoim stylu skomentował – wydawać się może – dobrze znane rady.

– Wietrząc mieszkanie, przykręć grzejniki. Czy ktoś o tym nie wiedział? (…) Wyłączać światło, wychodząc z pomieszczenia. To już chyba dzieci w przedszkolu albo żłobku wiedzą, że jak się wychodzi z pomieszczenia, to się wyłącza światło! (…) 

Reklama

(…) Gotuj tylko tyle wody, ile potrzebujesz. Jak sąsiad przyjdzie na kawę, niech przyjdzie ze swoją wodą w czajniku. Niech sobie ugotuje sam. Niech spada za przeproszeniem. Wstawiaj tylko zapełnioną pralkę i zmywarkę. Ja dodam od siebie, że jak Ci brakuje, to pożycz dwa swetry od sąsiada, żebyś nie puszczał niepełnej pralki. Nie otwieraj lodówki i piekarnika bez potrzeby. Czy zna ktoś kogoś, kto otwiera lodówkę albo piekarnik, jeżeli nie potrzebuje tego robić? Z lenistwa by mu się nie chciało, a co dopiero, żeby prąd marnować. (…) Mógłbym czytać i czytać. Tego jest kilka stron – mówił Mariusz Walter. – Proszę mi wyjaśnić, czemu to ma służyć, oprócz tego, ze ktoś to opracował, wydrukował i rozdał? – skwitował Walter.

– Muszę panu powiedzieć, panie Mariuszu, że jest pan jeszcze lepszym stand-uperem niż Glapiński. Bawi nas pan tutaj, tylko że naprawdę to nie jest wcale śmieszne – ripostował radny Jarosław Litwiak. 

Reklama


fot.Rafał Babiarz
Głos w dyskusji zabrał też radny Jarosław Litwiak. Stwierdził on, że tego typu przypomnienia pewnych kwestii są jak najbardziej potrzebne.


– To jest trochę traktowanie mieszkańców tak, jakby otrzymali w życiu mały poziom edukacji. Myślę, że mamy tu świetne społeczeństwo i nie trzeba im takich rzeczy pisać w gazetach. Ci ludzie wiedzą, co mają robić – zauważył radny Marcin Nazarewicz.

Zapytał on także, ile kosztowało wydrukowanie broszury i ile miasto zaoszczędziłoby, rezygnując z miejskiego czasopisma.

Reklama

Na pytania radnych odpowiedzi udzieliła sekretarz Magdalena Kapusta. Tłumaczyła, że tego typu zalecenia edukacyjne dla gospodarstw domowych, jakie znalazły się w „Kalejdoskopie Jarosławskim”, ogłasza Ministerstwo Klimatu i Ochrony Środowiska. Podkreśliła, że nie wszyscy mieszkańcy Jarosławia odwiedzają każdego dnia stronę gov.pl, więc nie mają możliwości zapoznania się z tymi radami.

Radny Mariusz Walter stwierdził, że wspomniane zalecenia są dostępne w formie bezpłatnej na stronie internetowej, którą można przeglądnąć na komputerze lub urządzeniu mobilnym, a jego interesuje koszt opracowania tychże i wydruku w „Kalejdoskopie Jarosławskim”.

Reklama

– To są realne koszty i nie potrafi pani powiedzieć, ile kosztuje to przypomnienie. A w internecie każdy może to sobie znaleźć – zwrócił uwagę Mariusz Walter.


fot.Rafał Babiarz
Na pytania radnych odpowiedziała sekretarz Magdalena Kapusta.

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, zacznij od siebie

Już na początku roku radny Marcin Nazarewicz apelował, że oszczędności należy zacząć od siebie.

Proponował m.in. zmniejszenie wysokości diet radnych, redukcję liczby wiceprzewodniczących Rady Miasta Jarosławia i wiceburmistrzów do jednego, zmniejszenie zarobków ścisłej kadry zarządzającej do wymaganego minimum, zrezygnowanie z usług doradców i wydatków na promocję, połączenie jednostek kultury, stworzenie jednej spółki z jedną radą nadzorczą czy też ograniczenie korzystania z samochodów służbowych.

Reklama


fot.Rafał Babiarz
– Ja się zastanawiam, ilu z państwa zapytało dzisiaj swojego sąsiada, czy jedzie w kierunku miasta i przyjechaliście państwo z sąsiadem. Bo tutaj są takie propozycje dla mieszkańców – mówił radny Marcin Nazarewicz.

Z kolei burmistrz Waldemar Paluch powołał kilkunastoosobowy zespół do przeprowadzenia analizy wydatków w poszczególnych jednostkach organizacyjnych miasta.

W ramach planu działań związanych z oszczędnościami w urzędzie miasta i placówkach oświatowych, sportowych i kulturalnych zaproponowano w głównej mierze ograniczenie zużycia energii elektrycznej poprzez różnorakie działania.

Wśród propozycji znalazły się i takie, które znowu odczuliby głównie mieszkańcy. Mowa tu m.in. utworzeniu strefy płatnego parkowania, podniesieniu stawki za pobyt dziecka w żłobku, rezygnacji z organizacji zimowisk podczas ferii, zamknięciu lodowiska czy podniesieniu cen biletów wstępu do trasy podziemnej i na koncerty.

W dokumencie pojawiły się również mało znaczące pod względem oszczędnościowym pomysły – rezygnacja z przystrajania kwiatami sali obrad podczas sesji Rady Miasta Jarosławia czy zlikwidowanie prenumeraty gazet w urzędzie miasta.

Tylko niewielka część propozycji pokrywa się z tymi wymienionymi przez radnego Marcina Nazarewicza, a mianowicie optymalizacja kosztów utrzymania samochodów służbowych i większe zaangażowanie samochodu elektrycznego w obsługę bieżących spraw urzędu miasta, zlikwidowanie stanowiska drugiego wicedyrektora w szkołach czy utworzenie Centrum Usług Wspólnych w miejsce rozproszonej w ramach jednostek miejskich strefy usług/zadań z zakresu: finansowego, rachunkowego, kadrowego, płacowego, informatycznego i zamówień publicznych.

Należy zaznaczyć, że są to tylko propozycje zespołu, z których nie wszystkie będą, czy mogą być realizowane. W tym kontekście nie dziwi krytyka opozycyjnych radnych pod adresem władz miasta.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama