Pan przedstawiciel Caritasu – tak do obecnego na konferencji prasowej księdza, zastępcy dyrektora Caritas Archidiecezji Przemyskiej, zwracał się prezydent Wojciech Bakun. – Savoir vivre zobowiązywał pana prezydenta do używania zwrotu „ksiądz”. Jest to wyraz elementarnej kindersztuby, ale również informacja, że mamy do czynienia z osobą duchowną, a nie świecką – mówi politolog dr Tomasz Olejarz.
Głównymi tematami, dla których została zwołana konferencja były: pierwsza w Przemyślu wigilia miejska, dobre relacje prezydenta ze starostą (jak obaj podkreślali) oraz wyprzedaż nieruchomości miejskich.
– Na samym początku przedstawię naszych szanownych gości: pana starostę i pana przedstawiciela Caritas Archidiecezji Przemyskiej, i naczelników wydziałów urzędu miejskiego – rozpoczął W. Bakun. – Wizyta naszych gości jest spowodowana tym, że wspólnie z Caritasem i starostwem miasto organizuje wigilię miejską – kontynuował.
Określenie siedzącego obok księdza zastępcy dyrektora Caritas „panem” nie było przejęzyczeniem prezydenta. Chwilę później powiedział[paywall]: – Jeśli pan starosta i pan przedstawiciel Caritas chcieliby coś powiedzieć, to zachęcam.
– Było to oficjalne spotkanie, na którym prezydent reprezentował miasto, a ksiądz – Caritas, czyli organizację pozarządową funkcjonującą przy instytucji wyznaniowej, jaką jest Kościół katolicki. Savoir vivre zobowiązywał pana prezydenta do tego, żeby zwracać się do księdza jako do zastępcy dyrektora Caritasu i używania zwrotu „ksiądz”. Jest to wyraz elementarnej kindersztuby, ale również informacja, że mamy do czynienia z osobą duchowną, a nie świecką – mówi dr Tomasz Olejarz, wykładowca Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu. Politolog poświęcił swoją pracę doktorską relacjom dyplomatycznym Stolicy Apostolskiej z Polską. Podejmował w niej również kwestie związane z protokołem dyplomatycznym.
Zaznacza, że nawet rozdział państwa od Kościoła nie polega na tym, że nie zwracamy się do osoby duchownej jako duchownej. – Laicyzowanie ludzi, którzy reprezentują instytucję kościelną nie jest wskazane i stoi w opozycji do obiektywnej informacji na ich temat. Jeśli ktoś jest księdzem, to należy się do niego zwracać w ten sposób – podkreśla T. Olejarz.
Zdaniem politologa, takie zachowanie może być odebrane jako celowa stygmatyzacja duchownych i sprowadzanie ich statusu do roli obywateli drugiej kategorii, co kłóci się z konstytucyjną zasadą wolności religijnej.
„Pan” nie jest zwrotem obraźliwym
Prezydent Bakun nie odbiera tego w takich kategoriach. Tłumaczy, że w Caritasie pracują również świeccy, a on nie miał okazji poznać wcześniej „zastępcy pana dyrektora”, więc używał „zwrotów powszechnie przyjętych”. I jak zaznacza, zwrot „pan” nie jest dla księdza obraźliwy.
Ks. Pawła Koniecznego, o którym mowa, nie zastaliśmy w siedzibie Caritas.
Od 13 do 15 grudnia (piątek – niedziela) na Rynku odbywać się będzie Przemyski Jarmark Bożonarodzeniowy. Mamy na nim znaleźć mnóstwo świątecznych wyrobów związanych z Bożym Narodzeniem, m.in. zabawki, stroiki, ozdoby i gastronomia.
Natomiast w niedzielę o godzinie 16.00 rozpocznie się pierwsza w Przemyślu wigilia miejska. To wydarzenie skierowane nie tylko do potrzebujących, ale do wszystkich mieszkańców Przemyśla i okolic. Już od 13.30 na Rynku rozbrzmiewać będą kolędy w wykonaniu przemyskich dzieci i młodzieży, a o 15.20 widowisko świąteczne pt. Turonie idą! Turonie zaprezentuje Zespół Pieśni i Tańca „Przemyśl”. Wydarzenie wspólnie organizuje urząd miejski, starostwo powiatowe oraz Caritas Archidiecezji Przemyskiej, który zajmuje się zabezpieczeniem gastronomicznym oraz organizacją wolontariuszy, którzy pomogą w przeprowadzeniu wigilii.
– Moja obecność na tej konferencji wynika z faktu, ze nieraz pojawiały się medialne spekulacje na temat rzekomego konfliktu między starostą a prezydentem. Nie ma między nami żadnego konfliktu, a jeśli pojawiają się jakieś różnice zdań to wynikają one wyłącznie z tego, że ani samorząd powiatowy ani miejski nie są dofinansowane przez rządzących w ten sposób, żeby zapewnić realizację wszystkich zadań. Stąd musimy się nieraz targować – powiedział Jan Pączek. Potwierdził to W. Bakun. – Samorządy czasami różnią się zdaniem. Każdy dba o interes jednostki, którą prowadzi – zaznaczył. Obaj deklarowali, że „dużo więcej jest zadań, które nas łączą”.
– Nieprawdą jest, że miasto nie robi nic innego, tylko próbuje wyprzedać majątek, ratując się przed zadłużeniem – podkreślił W. Bakun, podejmując temat sprzedaży nieruchomości miejskich. – Wyzbywanie się imienia, które nie jest nam potrzebne do prowadzenia naszych zadań, jest jak najbardziej słusznym działaniem. Chociażby z tego powodu, że przeprowadzając reformę edukacji, zostało kilka budynków, w których mieściły się gimnazja. Należało coś z tym zrobić – podkreślił.
Jak mówił, w latach 2016 – 2018 rada miejska uchwalając budżet planowała dochody ze sprzedaży mienia na poziomie 8 mln 495 tys. zł. W 2016 r. miasto pozyskało z tego tytułu 4 mln 67 tys. zł, w 2017 r. – 3 mln 964 tys. zł, w 2018 r. – 3 mln 41 tys. zł. Natomiast w 2019 r. wstępnie planowano pozyskać 7 mln 275 tys. zł, a później obniżono tę kwotę do 4 mln 818 tys. zł. Przez 11 miesięcy budżet miejski zasiliło 1,5 mln zł. W 2020 r. plan przewiduje pozyskanie niespełna 5 mln 300 tys. zł.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bardzo dobrze a jak ma się zwracać? "Ojcze" ? Jaki to jego ojciec? W świeckim Państwie mówimy przez "Pan". Do przedstawicieli zwracamy się podobnie np. "Szanowny Panie doktorze". Wobec tego do księdza nie zwracamy się "Ojcze" a ewentualnie " Szanowny Panie duchowny".
Miało być "Do przedstawicieli innych zawodów zwracamy się podobnie"
Świat idzie do przodu i to wielkimi krokami.Jeszcze nie tak dawno "pobożne kobiety" całowały osoby duchowne po rekachTen rodzaj uniżoności jeszcze jest popularny wśród duchownych wysokiego szczebla gdzie niektórzy nawet tego gestu się domagają podstawiając pod nos swoją rękę.U nas niestety ale to dalej pokutuje gdzie nawet usłużni dziennikarze w tym bryluja.W normalnym chrześcijańskim świecie/wystarczy tylko wytknąć nosa poza nasz grajdoł osoby duchowne w życiu społecznym traktuje się dokładnie tak samo jak inne osoby.Natomiast w sferach branżowych dalej obowiązuje tytułomania nawet na granicy absurdu /np pani doktorowa-zona lekarza itp.Nawet współczesny savoir-vivir który tak szybko się nie zmienia od Kamyczka poczynając czyli prawie 100 lat temu okresla statut duchownego w relacjach oficjalnych i nieoficjalnych.Pan Prezydent użył jak najbardziej właściwego określenia dla którego wszyscy mieszkańcy naszego miasta są równi.
Nic w Przemyślu nie myślą i już nie wymyślą.
Oj Lesio z Tadeuszem , na waszą głupotę lekarstwa nie ma.
A co o tej wielkiej "aferze" z tytułowaniem, nakręcanej przez gazetę ma do powiedzenia sam zainteresowany, czyli przedstawiciel Caritas pełniący funkcję zastępcy dyrektora? Ten Pan poczuł się urażony jak dziennikarze gazety, którzy już drugi tekst poświęcili tej kwestii, czy uznał to jako rzecz oczywistą. Na spotkaniu wszak nie sprawował funkcji duchownego, bo nie było to przecież spotkanie religijne. Niektórym jednak, jak widać bardzo trudno zrozumieć, że każdy ma prawo do odmiennych poglądów, istnieje przecież wolność słowa, wyznania … i podświadomie chcieliby pewnie powrotu inkwizycji. Problem w tym, że dziś im bardziej niektórzy bronią irracjonalnych wartości, tym bardziej wzbudzają niechęć a nawet złość innych. A na pewno wątpliwa ich obrona nie służy tym, których tak mocno bronią.
Panie Olejarz żyjemy póki co w państwie świeckim i ta forma jest jak najbardziej poprawna. Nic nie ma tu obraźliwego. Dziwne, że nie reagował Pan, jak niejaki "zwykły" poseł wyzywał obywateli RP od kanalii i mord zdradzieckich. Wtedy było poprawnie?
Myślę, że nie ma dziecka już w podstawówce, które by miało problem z nazwaniem przedstawiciela po prostu tym kim jest, czyli księdzem. Wyraźny brak albo szacunku albo znajomości jakichkolwiek zasad. Sam wie, że jest prezydentem, że obok siedzi starosta, ale jeszcze dalej to już tylko pan przedstawiciel z Caritas. Pewnie nawet nie wiedział jak się nazywa..... Cała konferencja przygotowana pod publiczkę jak to Bakun współpracuje, jaki jest cacy dla wszystkich.
To kolejna błędna decyzja prezydenta przemyśla wszystko na opak, a powinno być tak : pani dyrektor posiru prezesem Caritasu, pan radny Majkowski dyrektorem pgk będzie miał wszystkie cmentarze pod sobą , pan radny Kowalski dyrektorem szkoły na Konarskiego itd.
Zacofane i klerykalne życie podkarpackie znalazło sobie kolejny temat żeby przedstawić Bakuna w złym świetle, bardzo dobrze się zwracał, ja do księdza też mówię pan...
Lesio - Co do tego się zgadza - do księdza nie zwracamy się "Ojcze". Mówimy natomiast "ksiądz", np. "witam księdza" itp. To, czy wierzymy, czy nie, nie ma znaczenia.
Twierdzenie, że bardzo dobrze pan Bakun zwrócił się do przedstawiciela Caritasu świadczy o nieuctwie i niedouczeniu tak autorów jak i samego pana Bakuna.Zwrot: "pana przedstawiciela Caritas" - jest niepoprawny językowo! Widać elementarne braki w posługiwaniu się poprawną polszczyzną. To tak jakby powiedział witając starostę powiatowego: "pana przedstawiciela starosta". Używanie zaś zwrotu "ksiądz" wcale nie jest elementem kindersztuby - w życiu publicznym mamy konstytucyjny rozdział wszelkich kościołów od Państwa a więc całkowicie zbędne jest jakieś wyróżnianie, że to osoba duchowna, katolicka, muzułmańska czy nieduchowna.
Przemyśl to nieukiem stoi.Wiara w cuda to nasza siła.Wiara w nasze możliwości jest skutecznie gnębiona.Nawet nasz wybraniec to nieuk ze skłonnościami do prymitywnych rozrywek na poziomie szamba.Ale wszystko wskazuje,ze powoli ale się z tego wygrzebiemy.Pan ksiądz jest tego dobitnym przykładem
Kasander- trafne spostrzeżenie. Wystarczyło powiedzieć Dyrektor Caritas ..... Elementarne braki widać nie tylko w posługiwaniu się poprawną polszczyzną. Brak wykształcenia , wiedzy, doświadczenia okraszony pychą i arogancją.
Znowu aferkę ktoś chce zrobić. A może to właśnie w tremie przed mediami i pośpiechu i nawale pracy Pan Prezydent Miasta Przemyśla Wojciech Bakun tak powiedział i wcale nie mając na myśli żeby obrazić lub urazić kogoś a tym bardziej super człowieka, z-cę dyrektora Caritasu, co nawet sam tego nie zauważył i się nie gniewa. A dlaczego WY podsycający sprawę, NIE mówić i nie piszecie Pan Bakun - Pan Prezydent Wojciech Bakun > tylko Bakun ? co to kolega wasz wszystkich ? Co nowego wymyślicie w tym P-ślu ?
Faktycznie jest to "ogromny problem" he,he,he......! nurtujący nas wszystkich, że Prezydent zwrócił się do "klechy" grzecznie przez Pan. Kiedyś jeden skromny poseł zwyzywał Polaków od kanalii i mord zdradzieckich i nie było reakcji. Tłumaczono nam ustami oportunistycznych lizusów partyjno-rządowych, że ten skromny poseł miał do tego prawo. Dzień Świra.
Uważam, że prezydent Bakun zwrócił się poprawnie, ja do księdza mówię proszę pana, do lekarza proszę pana , a nie doktorze czy panie lekarzu, do pielęgniarki proszę pani, a nie siostro, itd.
Tendencyjny artykuł. Zwykłe czepianie się na siłę.
do "czytającego" - Pan Jezus powiedział: „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie”. (Mt 23, 9 BT).
I słusznie Jerzy!!!! Ale do tych "strzyżonych" owieczek to tak nie dotrze. "Ciemny lud" jak to o nas powiedział pisowski Kurski wszystko kupi. Za "pińset" plus sami nadstawią "gębę", aby pluć im w twarz
My Name is Ashnai Mittal, a young Hyderabad Escorts Service , who is full of raw sex energy. Bed sex is of course, a buzz kill and nobody wants to go around it. I am extremely good in bed and that depends on a lot of factors. I know that it's just not the libido at work. More often than not, sexual desire for both the partners depends on the mutual chemistry. My personality traits set me apart from other Hyderabad Call girls. My traits make me a better lover and thus, most of my clients are satisfied ones. You can rate me on multiple parameters and find me extra-ordinary on every count. For me, it's too easy to make the clients aroused, as I have a lot of sexual openness. In fact, there is strong relationship between sexual performance and personality. With me as your partner, you're going to observe the quality sex. I am thorough in the approach and take out more time for the fun and enjoyment. In between the busy schedules of the client, I offer pleasing and satisfying sex. When it comes to be bedroom dynamics, I am the best partner. Due to my openness, I tend to have an active imagination to explore and find new things in sex.I try newer methods to please my clients. So, if you're looking for mind blowing sex with an Hyderabad Escorts , just add meeting with me in today's todo listhttps://www.ashnaimittal.com/http://www.kiranbajaj.comhttp://www.delhiescorts.club/http://www.komalshetty.com/https://www.shwetamahajan.com/http://www.shreyasehgal.in/http://www.lovelyrani.com/https://www.manvikakkar.com/http://www.anandjot.com/http://www.diljotkaur.com/http://www.ashnaimittal.com/http://www.shreyasehgal.com/http://www.kiranbajaj.com/ http://www.diljeetkaur.com/http://www.lovelyrani.in/ http://www.poonamdas.com/
Bardzo dobrze a jak ma się zwracać? "Ojcze" ? Jaki to jego ojciec? W świeckim Państwie mówimy przez "Pan". Do przedstawicieli zwracamy się podobnie np. "Szanowny Panie doktorze". Wobec tego do księdza nie zwracamy się "Ojcze" a ewentualnie " Szanowny Panie duchowny".
Miało być "Do przedstawicieli innych zawodów zwracamy się podobnie"
Świat idzie do przodu i to wielkimi krokami.Jeszcze nie tak dawno "pobożne kobiety" całowały osoby duchowne po rekachTen rodzaj uniżoności jeszcze jest popularny wśród duchownych wysokiego szczebla gdzie niektórzy nawet tego gestu się domagają podstawiając pod nos swoją rękę.U nas niestety ale to dalej pokutuje gdzie nawet usłużni dziennikarze w tym bryluja.W normalnym chrześcijańskim świecie/wystarczy tylko wytknąć nosa poza nasz grajdoł osoby duchowne w życiu społecznym traktuje się dokładnie tak samo jak inne osoby.Natomiast w sferach branżowych dalej obowiązuje tytułomania nawet na granicy absurdu /np pani doktorowa-zona lekarza itp.Nawet współczesny savoir-vivir który tak szybko się nie zmienia od Kamyczka poczynając czyli prawie 100 lat temu okresla statut duchownego w relacjach oficjalnych i nieoficjalnych.Pan Prezydent użył jak najbardziej właściwego określenia dla którego wszyscy mieszkańcy naszego miasta są równi.