W czasie burzy absolutnie nie wolno korzystać z akwenów wodnych ani wychodzić w góry. Najbezpieczniej jest przeczekać burzę w domu, ale jeśli to niemożliwe na otwartej przestrzeni należy przybrać odpowiednią pozycję.
Upalne temperatury to jednocześnie duże ryzyko występowania burz. Często bywają gwałtowne – towarzyszą im pioruny, intensywne opady deszczu, gradobicie i silny wiatr. Potrafią wyrządzić duże szkody i z pozoru niewielka burza, może być groźna. Co robić, jeśli się zbliża?
Należy[paywall] zabrać z balkonów, tarasów i parapetów okien rzeczy, które mogą zostać porwane przez wiatr. Mogą one przysporzyć nie tylko strat materialnych, ale i stworzyć zagrożenie dla innych osób. Trzeba tez pozamykać wszystkie drzwi i okna.
Powinniśmy też unikać kontaktu z urządzeniami elektrycznymi (np. telefon, suszarka, mikser), ponieważ w przypadku uderzenia pioruna w naziemną sieć elektroenergetyczną, może dojść do porażenia impulsem rozchodzącym się w przewodach instalacji elektrycznej. Najlepiej je wyłączyć na czas burzy. W ten sposób chronimy je przed uszkodzeniem i poprawiamy własne bezpieczeństwo. Oprócz piorunochronu, warto też zainwestować w ochronnik przepięciowy montowany przy wyłączniku głównym, który filtruje skoki napięcia i kieruje je do ziemi. Jeśli nie posiadamy takiego urządzenia, w czasie burzy należy odłączyć z kontaktu wszystkie wtyczki.
Jeżeli zauważymy iskrzenie domowej instalacji elektrycznej, popalone przewody lub czujemy swąd – wyłączmy dopływ prądu i gazu i natychmiast wezwijmy odpowiednie służby techniczne.
W razie huraganu lub trąby powietrznej, należy usiąść przy ścianie nośnej budynku z daleka od okien i drzwi – najlepiej na najniższej kondygnacji: na parterze lub w piwnicy.
Ogólnie burzę najlepiej przeczekać w domu. – Dom jest naturalnym schronieniem. Opuszczamy go, jeśli jest to naprawdę konieczne – podkreśla mł. bryg. Grzegorz Latusek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu.
Najlepiej oczywiście, jeżeli dom wyposażony jest w piorunochron. Jednak nawet jeśli go nie ma – i tak jest to bezpieczniejsze miejsce niż otwarta przestrzeń.
– Schronieniem może być też samochód. Jeśli uderzy w niego piorun, prąd spłynie po karoserii i nie przedostanie się do wnętrza – mówi G. Latusek. – Jeśli podróżujemy, w trakcie burzy najlepiej się zatrzymać i przeczekać nawałnicę. Na pewno nie parkujemy pod wysokimi drzewami, czy liniami energetycznymi. Unikamy też wysokich konstrukcji i obiektów, które mogą przyciągać wyładowania atmosferyczne lub grozić przewróceniem – wskazuje. Przestrogą niech będzie historia z marca tego roku, kiedy w Białce Tatrzańskiej ogromny szyld reklamowy przewrócił się pod wpływem podmuchu wiatru i przygniótł kobietę z dzieckiem. 70-latka zmarła, a 7-letni chłopiec został ciężko ranny.
Podobnie postępujemy, jeśli burza zaskoczy nas, gdy podróżujemy pieszo lub rowerem. Zwróćmy uwagę, że do najbezpieczniejszych miejsc nie należą też wiaty przystankowe, które z reguły posiadają lekkie konstrukcje i silny, porywisty wiatr może je łatwo uszkodzić.
Unikać należy otwartej przestrzeni. Jeżeli nie ma możliwości schronienia się w jakimś budynku, najlepiej wykorzystać zagłębienia terenu (np. rów, głęboki dół). Pamiętajmy o właściwej pozycji – w czasie wyładowań atmosferycznych nie powinniśmy siadać lub kłaść się na ziemi – najlepiej przykucnąć ze złączonymi i podciągniętymi pod siebie nogami. Trzeba też zachować odpowiednią odległość od metalowych przedmiotów i wyłączyć telefon komórkowy.
Jeśli przebywamy nad wodą, pod żadnym pozorem nie wolno się kąpać w czasie burzy. – Jak najszybciej wyjść z wody i odsunąć się od linii brzegowej. Ta zasada dotyczy również żaglówek, rowerków wodnych, kajaków i innych pojazdów wodnych, które mogą nie tylko zostać trafione piorunem, ale i przewrócone przez wiatr – mówi G. Latusek.
Nie wolno też wychodzić w góry przed zbliżającą się burzą, a jeśli jesteśmy na szczycie, jak najszybciej starajmy się zejść w dół. Pamiętajmy, że w górach pogoda jest bardzo zmienna.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze