Reklama

Jak wyglądał przemyski ratusz?

07/03/2022 09:51

Ratusz był zarówno symbolem posiadania prawa magdeburskiego, jak i obiektem użytkowym, czyli miejscem rezydowania burmistrzów, rajców, wójta, ławników, a często także przełożonych cechów rzemieślniczych. Odbywały się w nim rozprawy sądowe i wybory władz miasta.

Nie wiemy dokładnie, kiedy wybudowano w Przemyślu pierwszy ratusz. Zdaniem prof. Józefa Tomasza Frazika, było to pod koniec XV w. Miał to być budynek dwukondygnacyjny, drewniany lub też częściowo murowany.

Rosnące znaczenie miasta w XVI w., w tym także bogacenie się przemyskich mieszczan spowodowało, że podjęto inicjatywę wybudowania nowego, bardziej reprezentacyjnego i bardziej funkcjonalnego ratusza. Prace rozpoczęto w 1557 r., gromadząc cegłę i bloki z piaskowca.

Projektantem ratusza, a potem kierownikiem jego budowy był pochodzący z Włoch murator Andreas Peregryn Bononi. Jako datę zakończenia budowy podaje się najczęściej rok 1563, ale prace wykończeniowe trwały jeszcze co najmniej[paywall] 5 lat.

Nowo wybudowany ratusz w stylu renesansowym był dwukondygnacyjny i z racji swej wysokości dominował nad miastem. Jego dach prawdopodobnie początkowy pokryto gontem, ale znajdowane podczas obecnych prac archeologicznych dachówki świadczą, że z czasem otrzymał pokrycie ceramiczne.

Jedna ze znalezionych dachówek ma zieloną glazurę. Mógł więc być to dach w tym kolorze lub z jakimś wzorem w dwu lub więcej kolorach. Wieżę ratuszową pokryto blachą miedzianą. Budynek miał piękną attykę, a w arkadach jego elewacji widniały podobizny królów polskich, sporządzone z użyciem węgla drzewnego (technika sgraffitowa).

Reklama

Wciąż za mało szczegółów

Nasza wiedza o wyglądzie ratusza wciąż jest skromna i w zasadzie pochodzi ze znanych trzech jego wizerunków. Najstarszy to widok Przemyśla z dzieła Georga Brauna (wykonany przy współpracy z Abrahamem Hogenbergiem) z 1617 lub 1618 r.

Drugi widnieje na portrecie biskupa przemyskiego Pawła Piaseckiego z połowy XVII w. (ratusz widać w tle obrazu). Trzeci to widok ratusza na fresku z 1773 r., w prawej nawie kościoła oo. Franciszkanów.

Nie są więc one dokumentem oddającym rzeczywisty widok przemyskiego ratusza, zwłaszcza jego ostatniego wyglądu przez rozbiórką. Z tego okresu mamy jedynie opublikowane przeze mnie w poprzednim artykule dokładnie zwymiarowane przekroje budynku – poziome i pionowe.

O wyglądzie ratusza, prócz wspomnianego prof. Józefa Tomasza Frazika, pisali profesorowie Jerzy Motylewicz i Jan Malczewski. Dzięki nim znamy wiele szczegółów dotyczących wyglądu i wyposażenia obiektu, ale wciąż nie jest to wiedza wystarczająca, aby go dokładnie opisać. Dotychczas bowiem nie przeprowadzono solidnej kwerendy archiwalnej we Lwowie i w Wiedniu.

O kwerendzie lwowskiej pisałem poprzednio, ale też jej nie zakończyłem. Jej kontynuacja z pewnością może przynieść wiele nieznanych dotąd opisów obiektu. Austria była bowiem państwem biurokratycznym. Wszystko mierzono, liczono, rysowano. Nawet przed rozbiórką lub przebudową.

Swego czasu znalazłem w lwowskim archiwum dokładne opisy byłych klasztorów dominikanów i bonifratrów, starej synagogi, a także wielu innych przemyskich obiektów zabytkowych.

Reklama


Rynek z ratuszem.

Co wiemy o wnętrzu?

By zainteresować czytelników przemyskim ratuszem, chciałbym napisać, co wiemy o jego wnętrzu, zarówno pod względem funkcji publicznej, jak i wystroju. Otóż na jego pierwszym piętrze była m.in. sala reprezentacyjna, a także izba sądowa oraz skarbiec.

Na dole zaś: sień, pomieszczenia dla straży, cela więzienna, różne magazyny, a nawet pomieszczenia pod wynajem.

W salach reprezentacyjnych i urzędowych dominował kolor zielony. W tym kolorze były na ścianach bawełniane lub jedwabne tapety, a także ozdobne piece kaflowe. W innych pomieszczeniach piece mogły być w kolorze białym.

Salę sądową ozdabiało 12 dużych obrazów, prawdopodobnie o tematyce religijnej. Na jej wyposażeniu były stoliki z zamykanymi wnękami, ławy oraz skrzynie na dokumenty. Ławników od sądzonych oddzielała drewniana balustrada.

Stropy we wszystkich pomieszczeniach były drewniane z belek stosownie frezowanych, być może w sali sądowej kasetonowe. Na wyposażeniu były także ozdobne stoły, krzesła i kufry.

Reklama

Burzliwe dzieje

Ciekawie przedstawiał się ratuszowy skarbiec. Na podstawie inwentarzy archiwalnych wiemy, że znajdowały się tam: skrzynia z okuciem malowana na biało, skrzynia wielka, skrzynia cechu piekarskiego z zamkiem, skrzynia czarna okuta bez zamka, dwie szkatułki, szafa w murze, szafa zielona z ośmioma szufladami i jedną dużą pod nimi.

W skrzyniach tych przechowywane były dokumenty samorządowe, sądowe, rachunki miejskie i prawdopodobnie przywileje. Razem stanowiły one archiwum miejskie (notabene po rozbiórce ratusza archiwum to przeniesiono do starostwa, zlokalizowanego wówczas w byłym klasztorze oo. Bonifratrów).

W ratuszowym skarbcu przechowywano także militaria. Inwentarze wymieniają, że było tam: 21 zbroi z przyłbicami, trzy pancerze, trzy zarękawki pancerzowe, 7 tarcz drewnianych, 14 mieczy, dwa pałasze, kołczan drewniany, miecze cienkie bez pochew, dwie kopie, 6 pik z grotami, 15 muszkietów oraz różnego rodzaju kule ołowiane i stalowe.

Zarówno dzieje ratusza, jak i miasta na przestrzeni wieków były burzliwe. Nie zawsze starczało pieniędzy na jego utrzymanie, ulegał zniszczeniom, także wojenny (np. w 1735 r. dewastacji obiektu dokonały stacjonujące w mieście wojska rosyjskie), wielokrotnie go przebudowywano, rozbudowywano.

Ostatni raz było to w latach 1781 - 1782. Nie wiemy, jak gruntowny był to remont, skoro kilkadziesiąt lat później ratusz został decyzją władz austriackich rozebrany. Nie znany dokładnej daty, wiemy jedynie, że stało się to przed rokiem 1812, kiedy to na przemyskim Rynku, zamiast ratusza, stanął już wojskowy odwach.


Stanisław Stępień
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama