Reklama

Jarosław: Dwie sesje, dwie uchwały, szereg podwyżek

26/11/2022 15:12

14 listopada, w jarosławskim magistracie miała się odbyć zwołana kilka dni wcześniej nadzwyczajna sesja rady miasta. Obrady miały dotyczyć dwóch istotnych uchwał związanych z koniecznymi podwyżkami podatków. Brak kworum uniemożliwił dyskusję na temat zmian związanych z budżetem na przyszły rok. Do jego zbilansowania brakuje około 19 mln zł. Skąd czerpać brakujące środki? O tym radni debatowali dwa dni później, kiedy spotkali się prawie w komplecie.

Poniedziałkowa sesja nadzwyczajna nie odbyła się, ponieważ na spotkaniu pojawili się wyłącznie przedstawiciele klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław. Było to wydarzenie bezprecedensowe.

Mówi się, że radni PiS i dwóch radnych niezależnych na sesję nie przybyli, ponieważ[paywall] nie chcieli głosować uchwał, które nadwerężą portfele jarosławian, bez właściwej pracy nad nimi podczas obrad właściwych komisji. Była to także forma protestu wobec „łatania dziury budżetowej” pieniędzmi mieszkańców.

Brak kworum nie przeszkodził burmistrzowi miasta, Waldemarowi Paluchowi, w przedstawieniu prezentacji multimedialnej, która miała wyjaśnić, dlaczego podwyżki są niezbędne.

Na swoim profilu facebookowym, na którym zamieścił także slajdy z prezentacji, burmistrz komentuje zachowanie nieobecnych radnych:

„Zdaję sobie bardzo dobrze sprawę z tego, iż kwestie związane z przyszłorocznym budżetem są trudne i wymagają niekiedy niekomfortowych decyzji. (...) Nadzwyczajna sytuacja, w jakiej się znalazły samorządy w całej Polsce, wymaga jednak mobilizacji i wspólnego, jak najszybszego wypracowania – przez radę miasta i burmistrza – rozwiązań koniecznych do wprowadzenia na okres kryzysu finansowego. Do tego celu prowadzi droga wymagająca spotykania się i dyskusji – m.in. na sesjach rady miasta. Bezprecedensowe uniemożliwienie odbycia sesji ze względu na nieobecność większości radnych powoduje niepotrzebne zamrożenie szeregu spraw istotnych tak dla mieszkańców, jak i dla zarządzania miastem. To oznacza, że zamiast rozwiązywać problemy, musimy czekać. Nie służy to nikomu. Szkoda!”.

Reklama

 Dwa dni później…

16 listopada udało się zebrać kworum i rozpocząć debatę nad finansami miasta.

Uchwały zakładały podniesienie podatków od nieruchomości i środków transportowych, co ma dać dodatkowe 2,5 miliona złotych, choć i tak jest to tylko część brakującej kwoty.

Burmistrz wytłumaczył, że jest to pokłosie spadku dochodów z PIT-u i CIT-u oraz ogólnej sytuacji na świecie: wojny, kryzysu i inflacji. Nie każdy się z tym godzi. Liczne inwestycje miasta przez ostatnie lata również nadwerężyły „miejski portfel”.

Nawet jeśli były to przedsięwzięcia finansowane dzięki zewnętrznym subwencjom, zwykle wymagały wkładu własnego, który każdorazowo uszczuplał budżet. Brakowało przysłowiowego „odkładania na czarną godzinę”. Przez to miasto jest w trudnej sytuacji, co zgodnie z wynikami głosowania radnych odbije się na portfelach jarosławian.

Podwyżka od „pół bułki” i pomysły na oszczędzanie

Radna Magdalena Cisek-Skiba porównała skalę podwyżek do ceny połowy bułki miesięcznie.

Owszem, podatek za metr kwadratowy wzrósł z 89 groszy do złotówki, jednak im większe gospodarstwo domowe, tym więcej tych „bułek”. Kiedy doliczy się do tego wyższe podatki za środki transportowe, podwyżki dla przedsiębiorców, ceny w skali roku znacznie wzrastają. Dla mieszkańców liczy się właśnie to, a nie odsetki od miejskich kredytów, wzrost cen energii czy paliwa.

Reklama

Komentarze radnych sprzeciwiających się podwyżkom nie zmieniły decyzji większości. Radny Mariusz Walter zasugerował, że oszczędzanie powinno się zacząć od magistratu – chociażby od oszczędzania na imprezach miejskich, a nawet na kwiatach składanych podczas ważnych uroczystości.

Były wiceprzewodniczący rady miasta Wiesław Strzępek wrócił do sytuacji sprzed około roku, kiedy wystąpił z klubu Wspólnie Zmieniajmy Jarosław, którego nazwa jest ironicznie parafrazowana na „Wspólnie ZADŁUŻAJMY Jarosław”. Powodem odejścia był brak jego zgody na podwyżki – nie podatków, lecz diet urzędników i radnych.

W dobie obecnego kryzysu nie pojawił się pomysł, aby wynagrodzenia obniżyć. Burmistrz w swojej odpowiedzi nie omieszkał wspomnieć, że w jego przekonaniu radny Strzępek był członkiem klubu WZJ, ponieważ „potrzebował ciągnącego go konia z pomysłami”, na którym mógł zbudować własny wizerunek.

 Jarosław – miasto dla bogatych

Od lat mówi się, że Jarosław to miasto, które się starzeje. Młodzi ludzie wyjeżdżają, poszukując pracy i dobrego życia w innych częściach Polski i świata.

Być może jednym z powodów jest to, że podatki w mieście są bardzo wysokie, po przegłosowaniu uchwały osiągnęły maksymalny dopuszczalny prawem poziom. Jednocześnie dochody miasta plasują je wśród 12 proc. najuboższych gmin w Polsce.

Niestety – aktualnie miasto stoi w obliczu poważnych problemów finansowych, tyle że debatowanie nad tym, co doprowadziło do takiej sytuacji, nie pomoże w przełknięciu przykrych zmian, które są nieuniknione. Czy załatwi to problem braku oszczędzania i gospodarności?


MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama