Bez Jarosławia obrona kraju istnieć nie może – zapewniał minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas niedzielnej (21 maja) wizyty w jarosławskim garnizonie. Minister przyjechał do Jarosławia wieczorem kończąc przeglądu flanki wschodniej. Spotkał się z żołnierzami jednostki i kandydatami do tworzonego 34. Batalionu Lekkiej Piechoty wchodzącego w skład 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej.
– Podsumowaliśmy dzień poświecony historycznemu wydarzeniu jakim były przysięgi żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Od Białegostoku, aż po Jarosław żołnierze wkraczali w nową rzeczywistość polskiej armii, którą będą współtworzyli. To jest zmiana historyczna, która wzmocni i zmieni siły zbrojne. Zmieni strukturalnie, zmieni personalnie, ale przede wszystkim zmieni ich relacje ze społeczeństwem. Sprawi, że cały naród będzie współuczestniczył w wysiłku obronnym – mówił A. Macierewicz. Ministrowi towarzyszył[paywall] gen. Jarosław Mika, dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych, płk Ryszard Pietras, dowódca 21 Brygady Strzelców Podhalańskich oraz posłanka Anna Schmidt-Rodziewicz.
Pobyt w Jarosławiu trwał ponad godzinę. Rozpoczął się około godz. 20 od złożenia meldunku przez ppłk Dariusza Słotę dowodzącego 14. Dywizjonem Artylerii Samobieżnej, ppłk Janusza Gocha, dowódcę21. Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej, komendanta Wojskowej Komendy Uzupełnień ppłk Leszka Przeszłowskiego oraz dowódcy 34. Batalionu Lekkiej Piechoty ppłk Pawła Brzęka. Potem minister obejrzał sprzęt będący na wyposażeniu stacjonujących w Jarosławiu dywizjonów. Odwiedził też salę tradycji jednostki i wpisał się do księgi pamiątkowej. Następnie udał się do kompleksu WKU, w którym będzie również stacjonował 34. BLP i spotkał z żołnierzami i kandydatami do tworzonej jednostki obrony terytorialnej. Kilka minut przeznaczył też na spotkanie z dziennikarzami.
Minister zapewnił, że resort zadba o zapewnienie środków niezbędnych do przekształcenia jarosławskiej jednostki. – Razem z panią poseł, która skacze mi po głowie przy każdym spotkaniu i nie daje oddechu. Widać, że sprawy obronności i bezpieczeństwa szczególnie tego terenu leżą jej na sercu. W dużym stopniu jej wysiłkowi można zawdzięczać to, co się z jarosławską jednostką będzie działo – mówił zwracając się do A. Schmidt-Rodziewicz.
– Ten dzień przejdzie do na nowo tworzonej historii jarosławskiej wojskowości. Powstała obrona terytorialna. Dziś rozpoczyna się przywracanie zaniedbanej przez wiele lat struktury wojska polskiego. Przywracanie godności polskiemu mundurowi. Ten dzień będziemy traktować jako punkt, od którego rozpoczyna się renesans wojska w Jarosławiu. Jestem wdzięczna ministrowi obrony narodowej, ze przyjechał do naszego miasta, które nie jest stolicą województwa, a takie są w pierwszym rzędzie odwiedzane przez ministrów konstytucyjnych Będziemy prosić o kolejne wizyty i wsparcie – podkreślała posłanka.
Powstający w Jarosławiu 34. Batalion Lekkiej Piechoty wchodzący w skład 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej będzie liczył ponad 700 żołnierzy oraz ponad 70 kadry oficerskiej. Jak informował jego dowódca ppłk P. Brzęk w każdej dwunastce ma być strzelec wyborowy. W plutonie wsparcia jedna drużyna strzelców wyborowych. Zwracał uwagę na potrzeby jednostki. Mówił o nich także ppłk D. Słota, dowódca garnizonu. – Część problemów nie jest trudna do zrealizowania. Potrzebna jest tylko decyzja. Na początek trzy szybkie decyzje. Pierwsza dotycząca budowy strzelnicy krytej, druga dotycząca placu apelowego i trzecia dotycząca obiektów położonych przy ul. Poniatowskiego, które obecnie są w zarządzie Agencji Mienia Wojskowego, a które jak się wydaje będą niezbędne dla garnizonu. To są kwestie przedstawione przez dowódcę garnizonu i w najbliższym czasie zostaną rozpatrzone – zapewniał minister. A. Schmidt-Rodziewicz zwróciła uwagę, że już trwa modernizacja sieci wodno-kanalizacyjnej oraz uregulowano stan prawny dojazdu na plac ćwiczeń i droga zostanie wyremontowana. Dziękowała ministrowi za kolejne zapowiedzi dotyczące jarosławskiej jednostki.
– Polska musi być wzmocniona, ale przede wszystkim wzmocniona musi być flanka wschodnia. To jest oczywista oczywistość. Dla tego ten wielki program skoncentrowany na wojskach obrony terytorialnej, ale nie zapominam w żadnym wypadku o wojskach operacyjnych. O zwiększeniu wydatków na armię polska, na jej modernizację, na zwiększenie jej sił we wszystkich wymiarach. Mam na uwadze, że bez Jarosławia obrona kraju istnieć nie może – uzupełniał minister.
Z zapowiedzi wynika, że jarosławska jednostka będzie się rozwijać stając się ważnym punktem w zabezpieczeniu wschodniej granicy państwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przemyśl pod tym włodarzem i tymi kolejnymi radami jest dokumentnie olewany nie tylko przez psy ale i kolejne dobre zmiany.
Przemyślowi obiecywał siemoniak (na obietnicach się skończyło), a maciar to już w ogóle na nasze miasto lachę kładzie! kuchciński, ty qrwo! zapomniałeś za czyje żresz???
gdzie obiecane rosomaki??? o obronę terytorialną już nie spytam! niech ma Jarosław i Rzeszów, ale dla czego nie Przemyśl??? czy ktoś mi wyjaśni, o co tu http://www.tvn24.pl/transport-ukrainskich-czolgow-przejechal-przez-polske-bez-nadzoru,739973,s.html Qrwa chodzi?
zjedzą nas kabany przy pierwszym podejściu
Jaroslaw ma stacje pkp nowa odnowione budynki na czarnieckiego podjazd elegancki pod torami moze stolica zostanie skoro ten pan z sejmu tak kocha wszystkich i daje i gada i obiecuje i wciąż cos sie dzieje jak on jest na lini....powodzenia mu zycze...
W Filmie "służby specjalne" Macierewicz miał fajną ksywkę a mianowicie "kutasi łęb" myślę, że mu pasuje.
Oczywiście Jarosław Kaczyński.
dlaczego nie Przemyśl
Przemyśl pod tym włodarzem i tymi kolejnymi radami jest dokumentnie olewany nie tylko przez psy ale i kolejne dobre zmiany.