Reklama

Jarosław pod śnieżną pokrywą. Mieszkańcy: Przejadą pługiem, a śnieg zostaje na chodniku

15/12/2022 16:48

Zima i w tym roku zaskoczyła drogowców, ale, jak się okazuje, drogowcy nie zaskoczyli jarosławian. – Tak jest zawsze! Przejadą pługiem, śnieg zostaje na chodniku, którego nie sposób odśnieżyć – tłumaczy właściciel budynku przy Słowackiego, jednej z głównych ulic w mieście. Faktycznie – kiedy odśnieżarka przejedzie po ulicy, zsuwa śnieg na pobocze lub chodnik. Przez to piesi w niedzielę mieli poważne problemy z przemieszczaniem się. W poniedziałek sytuacja nieco się zmieniła. Jak mówią jarosławianie: „nie jest źle”.

Z soboty na niedzielę miały miejsce obfite opady śniegu. W niedzielę rano część dróg miejskich było praktycznie nieprzejezdnych, jednak dzięki pracy Zakładu Oczyszczania Miastastopniowo – od głównych ulic poczynając, na tych bocznych skończywszy – miasto zostało „odkopane”.

Gorzej było z chodnikami oraz miejscami parkingowymi, szczególnie tymi przy jezdni, na które zepchnięto nadmiar śniegu.

Stan chodników w dużej mierze zależy od mieszkańców posesji, z którymi graniczą. Jeśli ogrodzenia i chodnika nie oddziela pas zieleni, to jest za niego odpowiedzialny właściciel posesji. Jeśli przejście chodnikiem jest utrudnione, trzeba się liczyć z konsekwencjami – od nagany po karę grzywny do[paywall] 1500 złotych.

– Pogodna była odśnieżona w całości z samego rana, ale droga dojazdowa do mojego domu i kilku wokół pozostała nietknięta. Uniemożliwiło to wyjazd samochodem z posesji – mówi mieszkanka jednej z bocznych uliczek Pogodnej.

–Kilkaset metrów dalej ulica Letnia została odśnieżona z samego rana. Podobnie jak pobliska Grodziszczańska, którą wraz z ulicami bocznymi odśnieżono do południa, a także osiedle Piłsudskiego. Jednak inne osiedla mieszkaniowe w dużej mierze pozostały sparaliżowane, bo nawet jeśli jezdnia została odśnieżona, trasy dla pieszych już nie – przejście było niemożliwe, a co dopiero przejazd wózkiem.

Prace ruszyły szybko i nie były chaotyczne

W centrum miasta wiele czynności spadło na barki mieszkańców. Przy ulicy Kraszewskiego podwórza bloków i kamienic odśnieżali właśnie oni, podobnie jak parkingi przy budynkach mieszkalnych.

Reklama

– Robimy to rokrocznie w czynie społecznym, nikt tego za nas nie zrobi – komentuje krótko jeden z zaangażowanych w prace porządkowe.


Główne drogi były przejezdne jeszcze w niedzielny poranek, ale boczne i dojazdowe już niekoniecznie. Jednak mieszkańcy centrum Jarosławia sami dostrzegają, że Zakład Oczyszczania Miasta musiał postawić na etapowość prac – najpierw zabezpieczyć drogi główne, dopiero później te rzadziej uczęszczane. Komentują to z aprobatą, zwracając uwagę, że mimo dnia wolnego od pracy oraz tego, że wzmożone opady miały miejsce w nocy, prace ruszyły szybko i nie były chaotyczne.

Reklama

Jarosławskie Podzamcze jeszcze w niedzielę zostało odśnieżone. Warunki jazdy były dobre, jednak piesi narzekali i poruszali się wyłącznie jezdnią. Pobocza zajmował nadmiar śniegu, a chodniki przy prywatnych domach tylko w części dawały możliwość swobodnego przejścia.

Wlotowa ulica Pruchnicka była przejezdna od rana, niestety kwestia chodników pozostawiała wiele do życzenia – część z nich, jak komentują mieszkańcy, jeszcze późnym popołudniem była praktycznie wyłączona z ruchu, trudno było wejść na przejście dla pieszych przez zaspy pozostawione przez pługi drogowe.

Podobnie na Kolonii Oficerskiej – część chodników została odśnieżona i często zabezpieczona przez posypanie piaskiem, ale lwia część pozostaje nietknięta, a ruch pieszych musi się odbywać jezdnią – odśnieżoną, lecz miejscami oblodzoną i utrudniającą bezpieczny przejazd i przejście.

Przejścia dla pieszych można rozpoznać tylko dzięki znakom pionowym, podobnie jak w innych częściach Jarosławia. Niestety, co podkreśla mieszkanka ulicy Mieszka I, boczne ulice zostały zablokowane przez śnieg zepchnięty przez maszyny jeżdżące drogami głównymi (w tym przypadku Traugutta), co kompletnie odcięło mieszkańców od miasta.

Reklama

– Ani karetka, ani straż pożarna, ani żaden inny pojazd by tutaj nie przejechał – wspomina sytuację z niedzieli.

 

Jak sytuacja za miastem?

Śnieg pokrzyżował plany organizatorom i uczestnikom jarmarku bożonarodzeniowego, który w niedzielę miał się odbyć w Radawie. Powodem były złe warunki dojazdowe do miejscowości – po pierwsze nawierzchnia, po drugie obciążone śniegiem korony drzew, które groziły złamaniem. 

Inne drogi okolicy Jarosławia były odśnieżane na bieżąco, niestety – jak mówią mieszkańcy miejscowości – zadbano tylko o główne trasy, pomijając potrzeby pieszych i mieszkańców dróg bocznych i dojazdowych.


MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama