Rondo majora Władysława Koby – takie imię nadali przemyscy radni rondu turbinowemu na Budach w Przemyślu. Projekt drugiej uchwały, który został wprowadzony do programu sesji Rady Miejskiej w Przemyślu 31 sierpnia br., czyli nadanie rondu imienia profesora Zbigniewa Brzezińskiego – zdaniem przewodniczącej rady Lucyny Podhalicz – stał się bezprzedmiotowy.
Choć program pierwszej powakacyjnej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu zawierał aż 22 punkty wiadomo było, że najwięcej emocji wzbudzi ten związany z nadaniem imienia rondu turbinowemu, oddanemu niedawno do użytku u zbiegu ulic: Armii Krajowej, Gurbiela, Jana III Sobieskiego i Krakowskiej. Było wiadomo, bo projekty uchwał w tej sprawie były dwa. Pierwszy dotyczył nadania imienia rondu urodzonego w Jarosławiu, a pochowanego w Przemyślu żołnierza AK, majora Władysława Koby, drugi – imienia Honorowego Obywatela Miasta Przemyśla, profesora Zbigniewa Brzezińskiego[paywall].
Pierwszy złożyła grupa czterech radnych Prawa i Sprawiedliwości, drugi grupa radnych Platformy Obywatelskiej. Jako że ci pierwsi mają przewagę w radzie, wiadomo było, że – jeśli nie wynikną żadne nieprzewidzialne okoliczności – druga kandydatura nie ma szans. Najważniejsze pytanie brzmiało: czy nawet w tym wypadku górę wezmą polityczne różnice, czy przemyscy radni będą w stanie tym razem wznieść się ponad nie. Niestety, było jeszcze gorzej.
Gorzej, bo w pewnym momencie obrady zamieniły się w targowisko. Zaczęły się słowne przepychanki, który projekt, ba, który wniosek o nadanie imienia rondu, był pierwszy. Jedna strona mówiła, że ich, druga była przekonana, że ich.
O propozycjach patrona dla ronda na Budach informowaliśmy wielokrotnie. Po raz pierwszy po piśmie zastępcy prezydenta miasta Grzegorza Haydera datowanego na 24 kwietnia br., w którym ten informuje, że do tej pory wpłynęło do magistratu sześć propozycji (wniosków) o nadanie nazwy. Wśród kandydatów byli: generał Ryszard Kukliński, inż. arch. Bogusław Gębarowicz, ks. dr Stanisław Zarych, prof. Zbigniew Brzeziński, św. Józef Sebastian Pelczar oraz Powstańcy Warszawy. W związku z tym, że każda z kandydatur dotyczyła osób z olbrzymimi zasługami dla Polski czy Przemyśla, a wartościowanie ich wkładu było skrajnie trudne, prezydent Robert Choma zdecydował o niepodejmowaniu inicjatywy uchwałodawczej w tej sprawie. Dwa dni później, czyli 26 kwietnia br., swój wniosek, jako dyrektor rzeszowskiego oddziału IPN, złożył dr Dariusz Iwaneczko. Jego propozycją była postać mjra Władysława Koby.
23 czerwca br. grupa radnych PO złożyła projekt uchwały w sprawie nadania rondu imienia prof. Zbigniewa Brzezińskiego. 23 sierpnia br. grupa radnych PiS złożyła projekt uchwały w sprawie nadania rondu imienia mjra Władysława Koby. W programie sesji na 31 sierpnia br. projekt uchwały złożony później znalazł się przed projektem złożonym wcześniej.
Chronologia zgadzała się jeśli chodzi o numerację projektów uchwał. Ten o prof. Brzezińskim miał nr 125/2017, ten o majorze Kobie – 150/2017.

fot.zbiory własne
Na sali obrad obecnych było 20 z 23 radnych. 11 było „za”, 4 osoby wstrzymały się od głosu, pozostali nie wzięli udziału w głosowaniu.
Sesyjnym obradom przysłuchiwał się, ale i zabierał głos, poseł Marek Rząsa (PO). – Kiedy kilkanaście tygodni temu podczas sesji rady miejskiej w dobrej wierze składałem wniosek o rozważenie przez radnych propozycji nadania rondu na Budach imienia profesora Zbigniewa Brzezińskiego, w najczarniejszych snach nie przypuszczałem, że na ostatniej sesji dojdzie do tak żenującej sytuacji. W jej porządku znalazły się dwa projekty nadania temu rondu imion: jeden autorstwa radnych PiS majora Władysława Koby i drugi podpisany przez radnych PO profesora Zbigniewa Brzezińskiego. Projekt PiS celowo i z premedytacją umieszczono w porządku obrad przed propozycją PO. W praktyce oznaczało to, że z chwilą przyjęcia propozycji PiS, drugi projekt stawał się bezprzedmiotowy. Przez czas procedowania projektu jak kamień milczał gospodarz miasta, prezydent Robert Choma. Dla mnie to wielce znamienne zachowanie, choć nie jest żadnym zaskoczeniem. Stopień zwasalizowania wobec PiS osiągnął poziom Mount Everestu. Ta sesja przyjdzie do historii, jak butą i pychą pokazywać swoją siłę – stwierdził.
Swoje rozwiązanie zaproponował radny niezależny, czyli Jerzy Krużel. Poddał wniosek formalny, aby oba projekty procedować równocześnie, a głosowanie przeprowadzić za pomocą kartek wyborczych, na których umieszczone byłyby nazwiska obu kandydatów. Zwyciężyłby ten, za którym opowiedziałaby się większa liczba radnych. Wniosek jednak przepadł. Nie zostały uwzględnione negatywne opinie zarządów osiedli na Kazanowie, Winnej Górze i Krakowskie oraz Przemyskiej Rady Seniorów. Podczas omawiania tego punktu radca prawny urzędu stwierdziła, że oba projekty... zawierają uchybienia formalne. Pytanie, dlaczego znalazły się w programie sesji, pozostało bez odpowiedzi. Potem okazało się, że w projekcie PiS uchybienia zostały szybko skorygowane, w projekcie PO tego nie dokonano.

fot.zbiory własne
Bardzo rozsądne rozwiązanie zaproponował radny niezależny, czyli Jerzy Krużel. Poddał wniosek formalny, aby oba projekty procedować równocześnie. Wniosek przepadł.
Gratuluję panie i panowie radni! W kilkudziesięciu sesjach już uczestniczyłem, wiele się nasłuchałem, często włos jeżył mi się na głowie, ale znowu przeszliście samych siebie! Szkoda tylko, że gdzieś z góry na to wszystko patrzyli pewnie major Władysław Koba i profesor Zbigniew Brzeziński i prawdopodobnie nie mogli uwierzyć, iż są podmiotem tak żałosnego spektaklu. Prawdopodobnie obaj nie życzyliby sobie, aby ich powszechnie szanowane nazwiska stały się przedmiotem targów. Nie jestem w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego oba projekty widniały w programie sesji, dlaczego nie można było dojść w kuluarach do jakiegoś sensownego porozumienia w tej delikatnej kwestii?
Jestem natomiast w stanie przewidzieć, jak będą wyglądały kolejne miesiące sprawowania przez was mandatów. Nijak. Nie rozmawiacie ze sobą konstruktywnie i merytorycznie, bo albo nie potraficie, albo nie chcecie. Przecież się znacie, jesteście ze sobą na „ty”... A jeśli już „rozmawiacie”, to zmienia się to w parodię obrad. Taki, z jaką mieliśmy do czynienia 31 sierpnia br. Beznamiętnie podnosicie ręce przy kolejnych głosowaniach, bo tak nakazuje... No właśnie co? Nie proponujecie kompletnie nic swoim wyborcom. Nie macie pomysłów, aby zatrzymać ludzi w mieście. Nie, to nie jest tylko i wyłącznie rola prezydenta Roberta Chomy i jego zastępców czy urzędników. To wy także proponujecie pewne rozwiązania, to także wy zgłaszacie projekty uchwał. Nie jesteście w stanie poszukać pieniędzy dla miasta, a jeśli one już są, to przeznaczacie je na tak zbędne sprawy jak owe słynne dwa bezużyteczne boiska do siatkówki plażowej nad Sanem. Zastanawiam się, skąd weźmiecie 9 mln zł na budowę dwóch sal sportowych, gdzie znajdziecie pieniądze na budowę obiecywanego basenu krytego czy na zabezpieczenie osuwającego się stoku narciarskiego. Obym był złym prorokiem, ale przypuszczam, że któraś z inwestycji – bądź przy I LO, bądź przy SP 14 – zostanie wymazana gumką, bo najzwyklej na świecie nie znajdziecie pieniędzy na wkład własny. Bo skąd, skoro nie macie na odmulenie rowu melioracyjnego na Kruhelu Wielkim czy redukcję smogu w mieście. Tak, to nie pomyłka. Bo to między innymi wy, podnosząc rękę lub nie podczas sesji, decydujecie czy ZDM lub MPEC będzie na to stać. Jedno jest pewne: nie tego oczekiwali i oczekują od was wyborcy i musicie wreszcie to zrozumieć!
Mariusz GODOS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Trzeba przyznać,ze obecna Rada Miejska udała się nam jak żadna jak sięgam pamięciom.A "artystów" też mieliśmy przednich.Potencjał intelektualny w tej Radzie wręcz poraża.Zastanawiam się jak mieszkańcom naszego miasta tak udało sie zebrać w jednym miejscu kwiat "intelektualny" w jednym miejscu.Jesteśmy naprawdę fenomenalni.Udało sie nam to bardziej niz główna wygrana w totka.
Co do tych kolejnych i obecnej rady =bezrady , co napisać , kończcie waście wstydu oszczędźcie. Na temat działalności Chomy i jego służby na rzecz miasta i mieszkańców w większości już emerytów i rencistów szkoda czasu i słów , po prostu od ponad 15 lat pomyłka wyborców , ale to moje zdanie , suweren decydował i decyduje . Taka jest demokracja , jeszcze demokracja. Co do Życia Podkarpackiego , no cóż całe lata bardzo łagodne i spolegliwe w stosunku do tej przemyskiej "wadzy" , również Pan Redaktor Godos , który raczej krytykował częściej nasz przemyski zrujnowany jak wszystko sport np. 4 i 6 ligowy w piłkę nożną. A teraz panie szanowni redaktorzy , w tym naczelny , za późno , Przemyśl nie istnieje , ruina , totalna zapaść , degradacja miasta w stopniu niebywałym , przecież nie przypadkowo Przemyśl został wymieniony w 15 najbardziej zdegradowanych pod każdym względem miast w Polsce ( od 20-100 tys. mieszkańców). Dzisiaj tj. 5 .09 zrobiłem rekonesans po naszej mieścinie w godz. 21- 22. i co mogę stwierdzić chodziłem niemal sam , pusto wszędzie , głucho wszędzie , nie wiem co będzie , żadnych oznak życia. Większość odrapanych z tynku kamienic wyglądają jak opustoszałe slamsy , w co trzeciej witrynie dawniej handlowej czy usługowej napisy " lokal do wynajęcia"ba piękny Dworzec PKP pusty zupełnie , zamknięte wszystkie kasy biletowe , ani jednej osoby na całym dworcu , byłem jedynym i pani sprzątająca. A w latach 70-tych chodziliśmy do dworcowej restauracji w tych godzinach na golonkę i jasne piwo. Ale dość ckliwych wspomnień , nic to nie zmieni , nie Polska a Przemyśl w runie. Na resztę szkoda czasu i słów , już za późno na biadolenie.
Przemysl nigdy nie mial szczescia do osob rzadzacych naszmym miastem i tu nie rozchodzi sie tylko o obecna wladze czy wczesnejsza ale nawet jak bylo wojewodztwem nie potrafilo wykorzystac swojego potencjalu!jezeli ktos troszeczke interesuje sie polityka wie ze w naszym miescie od lat nie liczy sie dobro ogolu tylko uklady i korzysci dla pojedynczych osob !kiedy miastem rzadzilo pis kiedy w wojewodztwie rzadzilo pis mowilo sie ze jeszcze tylko w polsce bedzie rzadzilo pis to w miescie odczujemy renesans...dotego mamy marszalka z przemysla politykow kilku z przemysla(a interweniowac musza w kwesti chociaz dworca politycy z jaroslawia...to tak na marginesie)i co wszystko fajnie tylko w miescie jakos dalej juz po tylu latach odrodzenia nie widac...a co o nim mialo by swiadczyc napewno nie sale gimnastyczne planowane czy zakup nowych autobusow(z dofinansowaniem oczywiscie)bo to moze byc dodatkiem do tego czego naprawde oczekuja mieszkancy czyli godnej pracy(jak to pani premier lubi powtarzac)i nie takiej stworzonej przez biurokracje nasza w urzedzie miasta ale taka ktora wreszcie ten rzad ten sejmik wojewodzki i nareszcie nasi kochani radni z miasta powinni szukac i lobbowac by wreszcie ktos zainwestowal w tym miescie kiedy jeszcze jest jakas namiastka ludzi chciacych pracowac bo za chwile jak zostana sami emeryci tym bardziej nikt tu nie zaiwestuje...dziekuje za uwage i pozdrawiam:)
Hej umiłowani, wybraliście to macie! Od lat te same twarze, ci sami samorządowi geniusze więc jest jak jest.
CBA bada w jaki sposób przejmowano pożydowskie kamienice w Przemyślu
No i chwała Bogu , jeśli to prawda. Bo nie wiem czy pisząc miałeś na myśli czas terażniejszy ,czy gdzieś zasłyszana informacje / plotkę / ,ze taka kontrola ma być przeprowadzona. Inna sprawa ,że teraz - jak zdarza się często , wielki lament i narzekania . Ale są to władze przez was też wybrane . więc o co i do kogo żale
Mars rozserdiłsia
Trzeba przyznać,ze obecna Rada Miejska udała się nam jak żadna jak sięgam pamięciom.A "artystów" też mieliśmy przednich.Potencjał intelektualny w tej Radzie wręcz poraża.Zastanawiam się jak mieszkańcom naszego miasta tak udało sie zebrać w jednym miejscu kwiat "intelektualny" w jednym miejscu.Jesteśmy naprawdę fenomenalni.Udało sie nam to bardziej niz główna wygrana w totka.
Co do tych kolejnych i obecnej rady =bezrady , co napisać , kończcie waście wstydu oszczędźcie. Na temat działalności Chomy i jego służby na rzecz miasta i mieszkańców w większości już emerytów i rencistów szkoda czasu i słów , po prostu od ponad 15 lat pomyłka wyborców , ale to moje zdanie , suweren decydował i decyduje . Taka jest demokracja , jeszcze demokracja. Co do Życia Podkarpackiego , no cóż całe lata bardzo łagodne i spolegliwe w stosunku do tej przemyskiej "wadzy" , również Pan Redaktor Godos , który raczej krytykował częściej nasz przemyski zrujnowany jak wszystko sport np. 4 i 6 ligowy w piłkę nożną. A teraz panie szanowni redaktorzy , w tym naczelny , za późno , Przemyśl nie istnieje , ruina , totalna zapaść , degradacja miasta w stopniu niebywałym , przecież nie przypadkowo Przemyśl został wymieniony w 15 najbardziej zdegradowanych pod każdym względem miast w Polsce ( od 20-100 tys. mieszkańców). Dzisiaj tj. 5 .09 zrobiłem rekonesans po naszej mieścinie w godz. 21- 22. i co mogę stwierdzić chodziłem niemal sam , pusto wszędzie , głucho wszędzie , nie wiem co będzie , żadnych oznak życia. Większość odrapanych z tynku kamienic wyglądają jak opustoszałe slamsy , w co trzeciej witrynie dawniej handlowej czy usługowej napisy " lokal do wynajęcia"ba piękny Dworzec PKP pusty zupełnie , zamknięte wszystkie kasy biletowe , ani jednej osoby na całym dworcu , byłem jedynym i pani sprzątająca. A w latach 70-tych chodziliśmy do dworcowej restauracji w tych godzinach na golonkę i jasne piwo. Ale dość ckliwych wspomnień , nic to nie zmieni , nie Polska a Przemyśl w runie. Na resztę szkoda czasu i słów , już za późno na biadolenie.