W Jarosławiu „rondowy zawrót głowy”. Ku końcowi zmierza przebudowa infrastruktury drogowej w sąsiedztwie placu Mickiewicza. Władze miasta stanęły więc przed dość przyjemnym dylematem, jak nazwać nowe obiekty drogowe. Trochę poważniej jest przy budowie kolejnego, trzeciego nowego ronda w mieście, tego u wylotu ulicy Kraszewskiego. Tu wycięto kilka drzew, także na terenie ogródka jordanowskiego. Na ostatniej sesji burmistrz W. Paluch tłumaczył dlaczego.
Do niedawna skrzyżowania o ruchu okrężnym nie były zbyt popularnym rozwiązaniem w Jarosławiu, jeśli powstawały, to raczej na peryferiach miasta. Bieżący rok może to zmienić.
Właśnie w centrum miasta powstają 3 takie obiekty. Dwa lada chwila zostaną oddane do użytku, jeden znajduje się w początkowej fazie realizacji – wszystkie w ostatnim czasie dostarczyły sporo emocji.
Rada miasta stanie niebawem przed niemałym dylematem: do nazwania są dwa ronda w bardzo eksponowanym punkcie miasta.
Do tej pory propozycje patronów tych obiektów krążyły w przestrzeni publicznej w formie rozproszonej. Postanowiliśmy tę kwestie uporządkować i jak się okazuje, „na stole” do tej pory pojawiło się 5 nazw dla dwóch rond, zaproponowanych przez 4 wnioskodawców.
Rondo u zbiegu ulic Grunwaldzkiej, 3 Maja, Lubelskiej i Sikorskiego może nosić imię prof. dr. hab. nauk medycznych Jana Haftka, 39 Pułku Piechoty Strzelców Lwowskich lub zostanie poświęcone pamięci Gustawa Weissa.
Z kolei w kwestii ronda położonego bliżej budynku „Sokoła”, w miejscu, gdzie ulica Sikorskiego łączy się z placem Mickiewicza, do rady miasta wpłynęły dwa wnioski. Obiekt ten w przyszłości może się nazywać, o czym już informowaliśmy, rondem im. dr. Adolfa Dietziusa lub nosić imię Generała Brygady Wiktora Jarosza-Kamionki.
Decyzji w tej sprawie należy się spodziewać niebawem. – Odpowiedni projekt uchwały, na wniosek radnych, zostanie przygotowany na kolejną sesję Rady Miasta Jarosławia – zapowiada Iga Kmiecik, rzecznik prasowy UM w Jarosławiu.
Spotkanie radnych zaplanowane jest na 26 kwietnia.
– W pierwszej wersji budowy ronda w tym miejscu, miało się ono znaleźć dokładnie na środku obecnego skrzyżowania. Po uwagach mieszkańców zostało przesunięte w stronę parku – wyjaśniał.
– Od strony ulicy Pełkińskiej musimy przygotować takie bajpasy, żeby mieszkańcy mogli bezpiecznie wyjeżdżać ze swoich posesji – tłumaczył burmistrz.
– Dlatego zmiany w całym projekcie i wycięte dwa drzewa – stwierdził, dodając, że choć to jeszcze nie jest przesądzone, może się okazać, że będzie konieczna dalsza ingerencja w ten teren i zniwelowanie obecnego tam wzniesienia.
– Czy ta górka zostanie zlikwidowana? Trudno mi powiedzieć, poczekajmy na realizację całego zadania. Na pewno działania w tym miejscu są zgodne z projektem i uwagami mieszkańców – puentował W. Paluch.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze