Reklama

Jedna strona zamiast trzech? Sfałszowali dokument w urzędzie?

07/06/2018 19:30

Jeszcze w marcu dokument umarzający postępowanie w sprawie zatrucia powietrza w miejscowości Leżachów miał być dla władz gminnych koronnym argumentem dla przeciwników „śmierdzących inwestycji”. Dziś trwa postępowanie w sprawie możliwości sfałszowania wspomnianego pisma.

– W dniu pierwszego marca otrzymałem postanowienie o umorzeniu śledztwa i umorzeniu dochodzenia. Musiałem to wywiesić na tablicy ogłoszeń. Niektórzy ludzie byli przerażeni, nie wiedzieli, czy ubierać maski. Taka tragedia nas spotkała – mówił burmistrz A. Woś na spotkaniu wiejskim w Leżachowie w marcu br.[paywall] Czytając sentencję zawartą w postanowieniu o umorzeniu, komentował: – Oczywiście, prokuratura musiała włożyć tutaj bardzo dużo pracy, powołano różnych ekspertów i specjalistów. Widzą państwo, do czego służy tego typu propaganda. Straszy się ludzi. Ja nie pracuję w prokuraturze ani nie jestem członkiem komendy powiatowej policji. To oni przeprowadzili na szeroką skalę badania – przekonywał zebranych. O szczegółach śledztwa pisaliśmy w numerze 15 ŻP z 11 kwietnia. Wówczas prokuratura informowała nas, że prowadzone w sprawie „czynności śledcze nie wymagały przeprowadzenia ani zlecenia przeprowadzenia pomiarów, badań, wizji lokalnych, albowiem, jak wynika z akt sprawy, uciążliwość zapachowa dotyczyła okresu letniego w 2017 r. i nie występowała już po otrzymaniu zawiadomienia o przestępstwie...”.

 

Reklama

Podrobiony podpis?

Dokument o umorzeniu stał się bronią obusieczną, bo do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na sfałszowaniu go w urzędzie Miasta i Giminy Sieniawa. – Dochodzenie wszczęto 22 marca z artykułu 271. paragraf 1. kodeksu karnego, z zawiadomienia skierowanego do prokuratury. Dotyczyło ono sfałszowania dokumentu o umorzeniu śledztwa z 15 lutego 2018 roku – mówi Marta Pętkowska, rzecznik prasowy prokuratury w Przemyślu. Oskarżonym z tego paragrafu grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Według informacji, jakie uzyskaliśmy z prokuratury, badane są w tej sprawie dwa wątki: sfałszowanie podpisu oraz przerobienie dokumentu opublikowanego następnie na stronach BIP urzędu. W sprawie została już przesłuchana policjantka prowadząca śledztwo w sprawie zatrucia powietrza, która potwierdziła, że na opublikowanym dokumencie widnieje jej podpis. Niejasna pozostaje kwestia okoliczności umieszczenia na oficjalnym portalu urzędu jednej strony spośród trzech, jakie obejmował oryginalny dokument. – Postępowanie ma związek z prowadzonym wcześniej śledztwem, chodzi o umieszczenie niepełnej informacji. W mojej ocenie umieszczający nie ma prawa zmieniania treści dokumentu wytworzonego przez inny organ, niemniej jednak okoliczności tego zdarzenia ustala policja i przeworska prokuratura – informuje rzecznik
M. Pętkowska. Postępowanie jest w toku, prowadzi je lubaczowska policja. O jego postępach będziemy informować. Władze Sieniawy na tym etapie nie chcą komentować sprawy.


Bartłomiej Pacek
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Thanos - niezalogowany 2018-07-25 08:19:33

    Such the great blog here i am really like to visit here so getting the way for feature delete all browser history and safe the browser forever to virus see the main menu for set the setting of this commend thanks.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości