Eliasz Dyrow został uhonorowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaką honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Jest to niezwykle ważne odznaczenie, które nadaje się osobom wyróżniającym się w tworzeniu, upowszechnianiu i ochronie kultury.
Dołączył Pan do zacnego grona osób zasłużonych dla kultury naszego kraju. Jest to wyraz ogromnego uznania Pana dorobku artystycznego. Jak się Pan czuł odbierając to zaszczytne wyróżnienie?
– To jest dość ciekawe, ale zarazem trudne pytanie. Odpowiedź może być w pewien sposób zaskakująca, nie jest to bynajmniej coś, czego można spodziewać się pierwszej kolejności. Otóż przeniosło mnie to w czasie do wczesnego dzieciństwa, bo poczułem radość małego dziecka, kiedy przytula je matka, z tym że tą matką była sama Rzeczpospolita Polska. Nie jest to uczucie, którego można często doświadczyć w dorosłym życiu. Drugie, co poczułem, to wielka odpowiedzialność za odpowiedni rozwój i właściwe wykorzystanie swoich umiejętności. Biorąc pod uwagę, że zazwyczaj tego typu odznaczenia przyznawane są jako podsumowanie dorobku życiowego artysty, a ja mam dopiero 28 lat, odznaczenie to staje się dla mnie drogowskazem, który będzie mi przypominać o tym, jaką twórczość mam wcielać w życie.
Mimo młodego wieku ma Pan w swoim dorobku artystycznym kilkanaście realizacji rzeźbiarskich, liczne sukcesy w konkursach, odznaczenia i medale, a Pana prace znajdują się na ekspozycjach stałych sześciu muzeów oraz w prywatnych kolekcjach takich osobistości jak papież Franciszek, prezydent Andrzej Duda czy książę Edward. Wymieniona przeze mnie lista podejmowanych przez Pana inicjatyw, jak i osiągnięć jest imponująca. Skąd czerpie Pan motywację do aktywności twórczej?[paywall]
– Myślę, że moja główna motywacja wynika z poczucia obowiązku – chrześcijańskiego, obywatelskiego, narodowego, obowiązku artysty. Staram się kierować ewangeliczną przypowieścią o talentach. Na pewnym kazaniu usłyszałem takie piękne powiedzenie – jak komuś jest dużo dane, to nie znaczy, że musi dużo mieć, lecz znaczy to, że musi dużo z tego dawać. Kiedy ludzie mi nieraz mówią o tym, że jestem w taki czy inny sposób utalentowany to wiem, że kiedyś stanę przed Panem Bogiem i będę wówczas rozliczony z tego, w jaki sposób wykorzystałem te umiejętności.
Pana prace w przeważającej większości przedstawiają polskich bohaterów narodowych oraz inne motywy o tematyce patriotycznej i sakralnej. Co jest dla Pana inspiracją i jaki cel przyświeca Pana twórczości?
– Jestem zwolennikiem idei, że prawdziwa sztuka jest wynikiem natchnienia – nijakiego wyższego stanu egzystencji. Jak Pan Bóg stworzył człowieka na swój wzór i podobieństwo, to też człowiek jest w jakiś sposób dziedzicem boskiego pierwiastka twórczego. I ten pierwiastek realizuje w twórczości, a natchnienie jest czymś, co go łączy z Panem Bogiem, by umożliwić akt twórczy. Ale coś musi „uruchomić” człowieka i skłonić go do podjęcia trudu artystycznego – inspiracja. Dla mnie to idea polskości, piękna w swoim bogactwie i złożoności przejawów. Historia, idea, literatura, ale przede wszystkim – spektakularne przejawy polskiego ducha narodowego, takiego o którym mówił Ignacy Jan Paderewski – „duch nasz nigdy nie ulegnie, bo jest nieśmiertelny!”. I to staram się wydobyć z przedstawień bohaterów narodowych, polskich świętych, obrazów historycznych czy pejzaży. Co do celu mojej twórczości to moimi mistrzami są już wspomniany Ignacy Jan Paderewski, Jan Matejko i Henryk Sienkiewicz, którzy razem współtworzyli wielkie dzieło polskiego ducha narodowego, każdy w swojej dziedzinie – muzyce, malarstwie i literaturze. Pragnę, by moja sztuka służyła temu samemu celowi co ich. Bardzo wiele zawdzięczam Polsce i pragnę jakoś wyrazić swoją miłość. Ale nie jest to relacja jak pomiędzy dwojgiem ludzi, kiedy można to po prostu wyrazić słowem – trzeba coś robić, takiego, by Ojczyzna to dostrzegła i zrozumiała.
Tytuł „Zasłużony dla Kultury Polskiej” zobowiązuje. Czego zatem możemy spodziewać się po Pana twórczości w najbliższej przyszłości?
– Będę starał się jeszcze bardziej rozwijać swoją twórczość w raz obranym kierunku – by dalej służyła Narodowi Polskiemu i Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polskiej.
Dziękuję za rozmowę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze