O przymiarkach do zmiany herbu Kańczugi pisaliśmy na łamach „Życia Podkarpackiego” w styczniu br. Przedsięwzięcie spotkało się jednak z oporem. Na ostatniej sesji rady miasta i gminy Kańczuga protest w tej sprawie wystosowały radne Jolanta Kubicka i Anna Siewierska.
Jak już informowaliśmy, rogaciznę, gwiazdę i półksiężyc – widniejące na obecnie obowiązującym herbie Kańczugi – ma zastąpić serce przebite mieczami. Powodem takiej zmiany jest fakt, że znak graficzny, jakim posługuje się Kańczuga od około 100 lat, nigdy nie przeszedł weryfikacji komisji heraldycznej – a to według obecnego stanu[paywall] prawnego niezbędne, by przedstawienie to można było nazywać herbem. Kamil Wójcikowski i Robert Fidura, eksperci w dziedzinie heraldyki uważają, że obecnie używany herb nie ma szans, by uzyskać pozytywną opinię komisji działającej przy MSWiA. Twierdzą także, a w ślad za ich opinią idą działania kańczudzkiej administracji, że zmiana na opracowany przez nich wzór jest konieczna.
Zdania tego nie podzielają radne Jolanta Kubicka oraz Anna Siewierska. Obie na ostatniej sesji rady miasta i gminy 25 lutego wystąpiły z krytyką działań władz gminy w zakresie zmiany herbu. Jolanta Kubicka skupiła się na aspektach finansowych przedsięwzięcia. – Zmiana herbu i insygniów władzy nie jest nam na chwilę obecną potrzebna – mówiła radna. – Zajmijmy się budową zbiorników retencyjnych, dbajmy o rzeki, potoki, drogi, odśnieżanie, rowy, przepusty, chodniki, dodatkowe oświetlenie, tego oczekują od nas mieszkańcy – apelowała, sugerując, by decyzję w tej sprawie podjęli przede wszystkim oni. Aspektu finansowego nie przeoczyła też radna A. Siewierska. Jak wyliczała, koszt zmiany herbu może wynieść od 10 do nawet 90 tys. zł. Nie był to jej jedyny zarzut pod adresem władz miast i gminy.
– Podjęte działania są źle przygotowane, zbyt pochopne i wykluczają opinię publiczną – grzmiała radna. Powoływała się na autorytet Heleny Polaczkówny, aktywnej w pierwszej połowie XX wieku historyczki, specjalistki z zakresu heraldyki, w wyniku sugestii której Kańczuga przyjęła swój obecny herb. – Jej autorytet zostaje podważony przez prywatną firmę – mówiła radna. Zresztą owej firmie też się dostało.
– Okazuje się, że projekt herbu nie jest oparty na pełnej dokumentacji historycznej – punktowała radna, wykazując, że autorzy opracowania historycznego nie skorzystali ze wszystkich dostępnych źródeł. Na tym jeszcze nie koniec. Radna Siewierska sugerowała, że zmiana wprowadzana jest tylko po to, by władze gminy zyskały wizerunkowo, zapisując się na kartach historii jako te, które zmieniły herb Kańczugi. Sporo też uwagi poświęciła radna kwestii konsultacji społecznej przedsięwzięcia. Według niej mieszkańcy gminy zostali wykluczeni z procesu decyzyjnego, a to oni powinni mieć ważny głos w tej sprawie.
– To nie jest nasz wymysł, że chcemy zmienić herb opracowany przez znaną osobę – mówiła w odpowiedzi na te zarzuty sekretarz gminy Teresa Argasińska. – Nikt nie umniejsza faktowi, że obecny herb obowiązywał przez 100 lat, na zawsze zostanie zapisany w historii i pamięci, ale pewne sprawy trzeba uporządkować – podkreślała, wykazując, że w podobnej sytuacji znalazło się ostatnio sporo ościennych samorządów. Jak podała, opracowanie graficzne oraz przygotowanie dokumentów niezbędnych do przedłożenia komisji heraldycznej kosztowało tutejszy samorząd 9800 zł. Pani sekretarz sprzeciwiała się też umniejszaniu kompetencji pary Kamil Wójcikowski i Robert Fidura, pracującej nad herbem.
Jak udowadniała, to wprawdzie osoby bez tytułów naukowych, ale jednocześnie z bogatym portfolio, obejmującym 45 opracowań herbów i insygniów dla różnych jednostek samorządu terytorialnego i zatwierdzonych przez komisję heraldyczną. I to właśnie tę komisję wskazała sekretarz jako ostateczną instancję. – To komisja heraldyczna zdecyduje, czy proponowany herb zostanie przyjęty – zaznaczała, dodając, że choć władze gminy zostały poinformowane, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny, to może się okazać także, że komisja heraldyczna nie zgłosi zaostrzeń do obecnego herbu. Wygląda na to, że wraz ze stopniem zawansowania prac nad zmianą herbu Kańczugi rośnie też temperatura dyskusji na temat przedsięwzięcia. Czy zwiastuje to kolejne kłopoty władz gminy w przyszłości? Niewykluczone.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze