„Dobrze, że jesteś!” – nie ma żadnych wątpliwości, że gdyby sympatycy JKS-u w ten sposób celebrowali Wojciecha Reimana w barwach swojego klubu, nie byłoby w tym krzty przesady. Niezwykle doświadczony pomocnik po raz kolejny rozstrzygnął losy spotkania na korzyść swojego zespołu, choć przyznać trzeba, że przewaga lidera nad rezerwami ekstraklasowej mieleckiej Stali była niepodważalna.
To samo o Rafale Michaliku mogliby zaintonować kibice przeworskiego Orła. Zawodnik, który w poprzedniej rundzie biegał po III-ligowych boiskach w trykocie KS Wiązownica, trafił dwa razy w meczu z Sokołem Kamień i zapewnił swojej ekipie komplet punktów. Komplet, który pozwolił beniaminkowi opuścić strefę bezpośredniego spadku. R. Michalik rozegrał w Orle ledwie siedem pojedynków, a już stał się najskuteczniejszym piłkarzem tej drużyny. Wielkiego pecha w tym sezonie ma Sokół Sieniawa. Gra naprawdę nieźle, toczy wyrównane mecze z zespołami wyżej notowanymi, a zazwyczaj schodzi z boiska z pustymi rękami. Tak był i w Łańcucie, kiedy na 4 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry prowadzili, a… przegrali. Sytuacja sieniawian w tabeli staje się powoli nie do pozazdroszczenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze