Sobotni poranek, 10 września br., powitał ulewnym deszczem. Można było się nieco obawiać, że z jubileuszowej, 10. edycji biegu „Wyganiamy Raka” nic nie wyjdzie. Ale tak się na szczęście nie stało! Na starcie stanęły aż 82 osoby! Należy im się wielki podziw i uznanie.
Nie mogło być inaczej, bo idea, którą równo 10 lat temu zaszczepił doktor Jan Hołówka, nie może zginąć. Akcja dedykowana jest osobom, które cierpią na choroby nowotworowe.
Od zarania głównym organizatorem przedsięwzięcia jest podkarpacki oddział Polskiego Komitetu Zwalczania Raka. Już drugi rok działa on bez wspomnianego już J. Hołówki (zmarł 19 kwietnia 2020 r.). Stery przejęła jego córka, Olga.
Współorganizatorem imprezy od lat jest przemyski szpital na Monte Cassino, zaś nasza redakcja była jednym z patronów medialnych[paywall].
Dokładnie o g. 10 spod wejścia głównego Wojewódzkiego Szpitala im. św. ojca Pio w Przemyślu biegacze w strugach ulewnego deszczu wyruszyli w trasę.
Były to osoby w różnym przedziale wiekowym, co z całą pewnością ucieszyłoby dra J. Hołówkę. Zwłaszcza widok bardzo wielu młodych ludzi.
Meta tradycyjnie usytuowana została przy cerkwi przy ul. Szańcowej na Wilczu, gdzie wszyscy – po zakończonym biegu – mogli się posilić frykasami przygotowanymi przez organizatorów. Zwycięzcy otrzymali cenne nagrody.
Wszyscy natomiast mogli się podpisać pod listą poparcia dla złożenia wniosku do prezydenta miasta o nadanie doktorowi Janowi Hołówce tytułu Honorowego Obywatela Miasta Przemyśla oraz nazwania jednej z ulic w mieście jego imienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze