W Afryce powstała dwunasta studnia głębinowa, ufundowana ze zbiórek makulatury. Tym razem dar wody otrzymali mieszkańcy wioski Tawatang.
Z inicjatywy przeworskiej Grupy Charytatywnej, działającej przy parafii pw. Ducha Świętego oraz dzięki zaangażowaniu mieszkańców Podkarpacia[paywall] od 2012 r. na kontynencie afrykańskim powstało już dwanaście studni.
„Ten dar można chyba tylko ocenić miarą cierpienia tutejszej ludności z powodu braku wody. W tym kraju, gdzie przez pół roku nie spadnie ani kropla deszczu, nie tylko ludzie, rośliny i zwierzęta pragną wody, ale także czarna, spopielona od słońca ziemia. Tutejsi ludzie nie tylko czekają, że ktoś da im wodę, ale sami starają się jej szukać, drążąc z narażeniem życia i bez żadnych zabezpieczeń głębokie studnie ziemne, w których zresztą znajdują bardzo mało wody. Dlatego ich wdzięczność jest ogromna” – napisał ks. Edward Ryfa, misjonarz w Czadzie, po poświęceniu studni w Tawatang.
Swoją wdzięczność mieszkańcy okazali wzniesionymi w górę rękoma i słowami „Kumogne tosse”, które mają podwójną wymowę. W ten sposób dziękują Bogu i jednocześnie proszą o błogosławieństwo dla tych, którzy uczynili im dobro.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.wersja premium,,, chyba na mózg upadliście ...
wersja premium,,, chyba na mózg upadliście ...
takie czasy,,,,nic za darmo!!!