Nie usprawiedliwiał się. Nie krytykował. Nikogo nie potępiał. Nie szantażował swoim krzyżem, swoją śmiercią. Posłuszny Ojcu, pokorny. Oszalały z miłości do człowieka. Miłości, która wymaga ofiary. Taką naukę mogli wyciągnąć widzowie Misterium Męki Pańskiej, przedstawianego od 30 lat w Kalwarii Pacławskiej.
W Niedzielę Palmową oraz Wielki Piątek przez kalwaryjskie wzgórza przeszły kilkutysięczne gromady ludzi. Przybyli oni, aby wraz z aktorami odnowić, zbudować, kontynuować relację z Bogiem. Przybyli, aby pozwolić Bogu na wejście do najbardziej zakrytych zakamarków swoich serc; aby wraz z Maryją zdać pytanie: co oni z Tobą zrobili? Cośmy z Tobą zrobili?
40-osobowa grupa aktorów amatorów, pochodząca głównie z okolic Kalwarii Pacławskiej, rozpoczęła swoje przygotowania już w lutym. Od prób czytanych, poprzez indywidualne, po próby w plenerze: Wieczernik, U Annasza, U Kajfasza, Sąd u Piłata, Ukrzyżowanie i Śmierć Jezusa. Wielki zapał, entuzjazm, chęć jak najlepszego odtworzenia swoich ról sprawiły, że każda próba była pełna emocji, wzajemnych uwag i konsultacji. Nieważna aura, błoto, siąpiący deszcz – ważny rezultat!
Przez cały czas przygotowań, aż do przedstawienia Misterium Męki Pańskiej, towarzyszył grupie aktorów o. Zbigniew Kubit. Swoim spokojem, opanowaniem oraz modlitwą i opieką duchową wspierał ich i jednocześnie czuwał nad zachowaniem istoty, głównego celu Misterium. Przypominał, że możliwość żywego uczestnictwa w tym wydarzeniu jest łaską, wyróżnieniem i odpowiedzialnością.
Rozpiętość wiekowa wykonawców Misterium jest fascynująca: od niespełna 2 lat życia po 90! Najstarszy wiekiem i stażem aktor, Józef Mocio, wcielający się w rolę Annasza, jest doskonałym przykładem na to, jak solidnie i rzetelnie wywiązywać się z podjętych obowiązków. Nie opuścił ani jednej próby! Wśród apostołowie jest grupka doświadczonych aktorów amatorów, którzy od wielu lat uczestniczą w Misterium, przygotowując również stół do ostatniej wieczerzy: Kazimierz Bardziński, Marian Zawiślak, Roman Górka, Adam Cap, Jerzy Pacanowski, Antoni Stec.
Wiele lat swoją osobą i zaangażowaniem służył Jan Fac, odgrywający rolę apostoła. Niestety, stan zdrowia nie pozwolił Panu Janowi w tym roku na udział w wydarzeniu. Życzymy wszelkiego dobra i opieki Zmartwychwstałego Jezusa.
Znakomitym przykładem integracji mieszkańców gminy Fredropol jest uczestnictwo w Misterium jej gospodarza, Mariusza Śnieżka. Kolejny już raz z powodzeniem wciela się On w rolę św. Piotra. Kiedy żądny śmierci i widowiska tłum woła do Piłata: „Wypuść Barabasza! Ukrzyżuj Jezusa!”, na scenie pojawia się Grzegorz Bielecki i całym sobą odtwarza niemą rolę zbrodniarza i barbarzyńcy – Barabasza.
W Misterium zaangażowane są całe rodziny. Przykładem jest rodzina państwa Kiełtów: Grażyna Kiełt w roli Maryi, Jacek Kiełt – setnik, córka Judyta – Maria Magdalena, zięć Bartłomiej – arcykapłan oraz dwoje wnucząt w roli dzieci żydowskich. Od wielu lat w Misterium zaangażowana jest rodzina państwa Mazur: Aneta w roli Weroniki, Marcin w roli Kajfasza. W podwójna rolę: Judasza i łotra wciela się Mirosław Łukasiewicz, a Jego syn Kamil jest sługą pałacowym. Kolejną rodziną wnoszącą znaczny wkład w dzieło Misterium Męki Pańskiej jest rodzina Walczyszewskich: Elwira – odpowiedzialna za kostiumy (z dużym zaangażowaniem i radością sprawiła, że swój renesans przeżyły kostiumy wykonawców Misterium), mąż Maciej – arcykapłan oraz córka Klara – dziecko żydowskie.
W Misterium Męki Pańskiej występują postaci, które wymagają szczególnego przygotowania, zaangażowania, choćby z uwagi na dużą ilość tekstu do opanowania i późniejszego przekazania widzom.
Pierwszą z nich „od zawsze” przedstawia Jerzy Solski, doskonale wczuwając się w powierzoną rolę. Swoją grą aktorską przenosi widzów w odległy czas sądu nad Jezusem.
3 lata temu redaktor naczelny tygodnika „Życie Podkarpackie” Artur Wilgucki podjął się odtworzenia roli Jezusa. Jako reżyser Misterium, z radością obserwuję, ile satysfakcji i pozytywnych emocji dostarcza Arturowi powierzona rola.
Na powodzenie wykonania i odbioru całości Misterium ma wpływ gra każdego aktora. Jest ich jeszcze wielu: żołnierze, niewiasty płaczące, żona Piłata.
Specjalnie skomponowana muzyka przez śp. Henryka Rudawskiego, poprzez różne zabiegi harmoniczne i instrumentalne (np. użycie instrumentu o nazwie duduk) stanowiła doskonałe uzupełnienie klimatu całości Misterium Męki Pańskiej, którego narratorem od wielu lat jest Henryk Dryniak, wywodzący się również z ziemi kalwaryjskiej.
Bardzo ważne są dla nas opinie i odczucia widzów. Okazuje się, że niektórzy przebywają znaczne odległości, aby móc obejrzeć i przeżyć Misterium. W tegorocznej edycji wzięło udział małżeństwo przybyłe z Niemiec. Widząc ich wielką chęć i pragnienie czynnego uczestnictwa w Misterium, stworzyliśmy im taką możliwość. Oto część ich relacji:
„My dotychczas oglądaliśmy Misterium tylko na Youtubie. Dlatego praktycznie spontanicznie zdecydowaliśmy przejechać 1400 km (w obie strony 2800 km), aby zobaczyć Misterium, ale tylko jako publiczność. Niespodziewanie otrzymaliśmy szansę osobistego uczestnictwa w Misterium. Było to dla nas ogromne i wzruszające przeżycie, wielkie emocje, radość i szczęście…”.
Jan z Leska, który od lat próbował zaistnieć w kalwaryjskiej tajemnicy Męki Pańskiej, także nie ukrywał swojej radości i wzruszenia z możliwości czynnego udziału jako żołnierz.
Wszyscy zaangażowani w Misterium Męki Pańskiej w Kalwarii Pacławskiej z serca dziękujemy za wszelkie wsparcie: modlitewne, medialne, związane z nagłośnieniem oraz zapisem wydarzenia. Swoją myślą i modlitwą ogarniamy także tych aktorów, którzy odeszli już do Pana.
Niech Zmartwychwstały Jezus, który wymaga od nas, aby rozumieć czas, w którym się znajdujemy, obdarza nas mądrością, polegającą na zrozumieniu i rozpoznaniu danego nam czasu.
Lucyna Rudawska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze