Chwiejące się i skrzypiące drewniane schody, odpadający ze ścian tynk i balustrady to tylko niektóre z szeregu usterek kamienicy przy ul. Franciszkańskiej 20. – Od 68 lat tu mieszkam i nie pamiętam żadnego remontu – mówi najstarszy lokator, pan Eugeniusz.
– Gdy interweniujemy w ADM-ie, odsyłają nas do urzędu miejskiego. W urzędzie mówią, że administracją zajmuje się ADM[paywall]. Wysyłają nas od Annasza do Kajfasza i nikt nic nie robi – skarżą się mieszkańcy.
– Miasto tłumaczy się, że jest kilku współwłaścicieli i oni nic nie mogą zrobić. Ale przecież czynsz płacimy do wydziału lokalowego, a nie w ręce prywatne, więc dlaczego mówią, że nic nie mogą zrobić – zauważają. – Niech nie biorą od nas pieniędzy. Wystarczy, że zwolnią nas na rok z czynszu i sami zrobimy to, co najpilniejsze – podkreślają. Wspomniany czynsz jest uzależniony od powierzchni lokalu i wynosi kilkaset złotych.
Przez piwnice puszczono rury wodociągowe. Od tego czasu zbiera się wilgoć. Problem miał być usunięty w tym roku, ale został przesunięty na przyszły. I tak jest ze wszystkim. Wymiana drzwi wejściowych również jest przekładana z roku na rok. – Nie ma domofonu. Do środka może wejść każdy. Często przesiadują tu menele, robią sobie imprezy, a potem szalet, bo załatwiają się. Szperają w śmietnikach, wywalają kubły. Po dzieci musimy schodzić na dół, bo się boją przejść. Ale nie założymy domofonu, jeśli drzwi nie zostaną wymienione, bo to nie ma sensu – opowiadają lokatorzy.
Procedura trwa, bo – jak mówią lokatorzy – nowe drzwi mają być zabytkowe. Trudno jednak przyjąć tę argumentację, bo obecne drzwi ciężko nazwać zabytkowymi. Chyba tylko z tego względu, że są stare i zniszczone.
Kolejne problemy to sypiące się balkony, przeciekający dach. W ADM-ie mieszkaniec miał na to usłyszeć: „Jak się panu leje, niech pan sobie wiadra podstawi”. – Miesiąc temu schodziłam ze schodów i poręcz odpadła ze strony – mówi jedna z kobiet.
Opisywana kamienica mieści się przy ul. Franciszkańskiej. To samo centrum miasta. Znajduje się w niej 7 mieszkań i 3 lokale gastronomiczne. Najpilniejsze to zadania, jakie wymieniają mieszkańcy to wymiana drzwi wejściowych do budynku, pomalowanie korytarza i naprawa schodów oraz podłączenie sieci gazowej do mieszkań. O tą ostatnią inwestycję proszą już od wielu lat. – Gaz jest doprowadzony do podwórza. Teraz to kwestia już tylko kilku rur – mówią. – Mieszkania musimy ogrzewać węglem i drewnem. Po opał chodzimy do piwnicy, a tu mieszkają ludzie starsi. Dla nich to dźwiganie jest już ponad siły – podkreślają. – Następnych lat takich treningów możemy nie przeżyć – dodają.
Pan Eugeniusz jest najstarszym mieszkańcem kamienicy. Ma ponad 90 lat, a mieszka tutaj od 68. – Żadnego remontu nie było za mojej pamięci! – mówi stanowczo.
Kamienicą administruje ADM Centrum, które podlega Przedsiębiorstwu Gospodarki Mieszkaniowej. – My jedynie jesteśmy administratorem – broni się Witold Filipek, wiceprezes PGM. – Wszelkie decyzje w sprawach remontu, szczególnie większego, należą do właścicieli. W tej kamienicy jest ich kilku, gmina jest jednym z nich. W sprawie remontu wszyscy muszą jednomyślnie uczestniczyć, proporcjonalnie do udziału, a w tym przypadku tej jednomyślności nie ma – wyjaśnia.
W Filipek tłumaczy, że jako administracja PGM wykonuje tylko drobne remonty, a bez wątpienia potrzebny jest remont kapitalny.
Czy podłączenie gazu i wymiana drzwi wymaga zgody wszystkich właścicieli? – Za wszystko trzeba płacić, ale będę o tym problemie pamiętał. Może uda się drzwi naprawić – odpowiada W. Filipek.
A co się dzieje z pieniędzmi lokatorów? – Ten budynek jest zadłużony na kwotę 30 tysięcy złotych – zaznacza. – Czynsz idzie na eksploatację budynku, bieżące remonty, sprzątanie nieruchomości i terenów przyległych – wyjaśnia. – Jak tylko właściciel zwolni mieszkańców z czynszu, to ja nie mam nic do gadania, bo czynsz płacą właścicielowi – dodaje.
– Stan techniczny tej kamienicy rzeczywiście nie jest najlepszy, ale tak wygląda niestety także sytuacja sporej liczby innych budynków w mieście. Wymagają one znacznych nakładów finansowych, a takich środków w budżecie na razie nie ma, pozostają więc jedynie najpilniejsze remonty – twierdzi z kolei Witold Wołczyk, rzecznik urzędu miejskiego. Zapowiada, że w kamienicy w najbliższych tygodniach przeprowadzony zostanie remont dachu. Dodaje, że poza brakiem pieniędzy w budżecie na inwestycje w tym miejscu, sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że stan prawny kamienicy jest nadal nieuregulowany.
– Chociaż to miasto posiada większość udziałów w niej, a kolejną część prywatny właściciel prowadzący tu działalność gospodarczą, to w niewielkiej części właścicielami są spadkobiercy właściciela, których liczbę i miejsce zamieszkania trudno ustalić. Nie pozwala to na przeprowadzenie fizycznego podziału nieruchomości, a co za tym idzie przeprowadzenie sensownych, większych remontów i inwestycji – wyjaśnia W. Wołczyk.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Stulić ryje tumany jebane, są ważniejsze rzeczy do zrobienia, jak np. naprawa SPIERDOLINY na tzw. Stoku czy może raczej NARTO-STRACIE !!!
Atwa,jesteś debilem.przyjechałeś z wiochy do mojego miasta?.
Tak wygląda 90 procent kamienic w Przemyślu .
A kto jest właścicielem ? A kto jest zarządcą ? ADM ? Obowiązkiem zarządcy jest utrzymywanie nieruchomości w stanie NIEPOGORSZONYM.
Jeśli to kamienica państwowa, czyli należąca do miasta, to jest bardzo prosty sposób na pozbycie się kłopotu , czyli ciągłych narzekań mieszkańców. Sprzedać mieszkania ich obecnym najemcom za kilka % wartości rynkowej i po kłopocie . Wtedy już nikt nie będzie ściągał żadnych dziennikarzy na skargę . No , chyba ,że pójdziecie do degeneratów liberalno - masońskich , do Brukselki
Szef ŻACZKA mały Jur i szef picerii niech się złożą i odmalują sobie korytarz!! a nie żebrają od miasta. !!
Czy tu nie obowiazuje kultura wypowiedzi?Tylko H,,, i K? A przeciez mozna inaczej.
Stulić ryje tumany jebane, są ważniejsze rzeczy do zrobienia, jak np. naprawa SPIERDOLINY na tzw. Stoku czy może raczej NARTO-STRACIE !!!
Atwa,jesteś debilem.przyjechałeś z wiochy do mojego miasta?.
?!?!?!?!?!?!?!