Reklama

Kapitalne 10 minut AZS PANS Jarosław. Znowu pogrom Niedźwiadków Przemyśl


Znakomita trzecia kwarta spotkania z Wisła Kraków dała beniaminkowi z Jarosławia drugie zwycięstwo w sezonie. Niestety, kolejnej bardzo wysokiej porażki doznał zespół Niedźwiadków Przemyśl. Po raz drugi w krótkim odstępie czasu gościł pod Wawelem i po raz drugi został rozgromiony. Po trzech kolejkach mistrzowskich spotkań ten zespół przegrywa mecz średnio różnicą 48 punktów.


Kwarta otwarcia należała do jarosławian, choć przez pierwsze minuty było równo. W 5. min Artur Mikołajko trafił na 15:9 i tej przewagi miejscowi nie zmarnowali. W 8. min wygrywali najwyżej, bo 27:17 po punktach Wiktora Majki. Drugie 10 minut do odwrócenie scenariusza. Tym razem lepiej, skuteczniej, zwłaszcza w defensywie, radzili sobie krakowianie. Przy zejściu do szatni było niemal równo – 42:41.

Kapitalne wejście w III ćwiartkę jarosławian dało im oręż i możliwość pewnej kontroli sytuacji na parkiecie. 6-minutowy run 11:0 pozwolił odskoczyć na 53:41. Pierwsze skrzypce grali doświadczeni zawodnicy – W. Majka, A. Mikołajko i nieźle kierujący ofensywą Cezary Gumiński. Wiślacy się pogubili. Szybko złapali komplet fauli, przegrywali walkę na tablicach czy stykowe sytuacje. I nie pozbierali się do końca tej kwarty. Jarosławianie grali koncert. W 28. min wygrywali już różnicą 20 punktów – 61:41, a krakowianie wciąż nie potrafili choćby raz skierować piłki do kosza! Uczynił to dopiero Sebastian Dąbek na 130 s przed końcem. Przed decydującymi 10 minutami AZS PANS prowadził 72:53 i tylko kataklizm mógł mu odebrać drugi w sezonie komplet punktów. Do tego oczywiście nie doszło, ale krakowianie nieco nastraszyli gospodarzy, którzy chyba zbyt wcześnie – tak gracze, jak i ławka rezerwowych – uznali, że jest po sprawie.

Reklama

Różnica klas

Niedźwiadki Przemyśl rozegrały trzeci z rzędu mecz, który kompletnie nie miał żadnej historii. Różnica jakości, umiejętności, możliwości, przygotowania do sezonu między ekipą Cracovii 1906 a nimi była nazbyt widoczna, aby choć w minimalnym stopniu podjąć się próby przeanalizowania tego absolutnie jednostronnego spotkania. Ciekawostką jest potężne double-double 24-letniego Michała Olszańskiego, mierzącego 207 cm centra „Pasów”, który zebrał z obu tablic 23 piłki, w tym aż 17 (!) w ataku. A jeszcze większą ciekawostką jest fakt, że to wychowanek… Niedźwiadków.

 

AZS PANS Jarosław – Wisła Kraków 93:85 (28:23, 14:18, 30:12, 21:32)

Cracovia 1906 Kraków – Niedźwiadki Przemyśl 106:55 (21:14, 39:15, 19:14, 27:12)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/10/2025 18:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama