Przemyski żeglarz, kapitan jachtowy Mateusz Bryś nagrodę otrzymał za samotny rejs wokół wyspy Gotlandia po Morzu Bałtyckim na jachcie „Goplana” ". Prestiżowe wyróżnienie otrzymał z rąk przedstawicieli Przemyskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego i Stowarzyszenia Intermarium. Podczas spotkania przemyscy żeglarze świętowali także jubileusz 15-lecia przemyskiego zespołu szantowego CK Port Przemyśl.
Autor: Artur Wilgucki
Poprosiliśmy kapitana Mateusza Brysia o krótką żeglarską autobiografię i wrażenia z samotnego rejsu, za który otrzymał nagrodę: Rejs Roku 2023.
– Moja przygoda z żeglarstwem zaczęła się w wieku 6 lat, kiedy to pierwszy raz wyjechałem z rodzicami na Solinę. Ojciec należał do Przemyskiego Klubu Żeglarskiego, stąd też dane było mi stawiać pierwsze kroki na łódce typu Omega. – rozpoczyna swoją opowieść kapitan Bryś. – W żeglarstwo profesjonalne wdrożył mnie znajomy kapitan, z którym wypływałem wiele godzin w rejsach po wspomnianej Solinie. Pierwszy pełnomorski rejs po Bałtyku odbyłem 7 lipca 2001 roku, na jachcie Rzeszowskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego „Rzeszowiak”. Potem prowadziłem rejsy i pływałem w funkcji oficera, oraz załogi po wodach terytorialnych wielu państw, m. in.: Polski, Szwecji, Danii, Niemiec, Litwy, Łotwy, Rosji, Chorwacji, Czarnogóry, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Włoch, Holandii czy Maroka.
Kapitan Henryk Jaskuła mnie zainspirował
– Inspirowany przykładem kapitana Henryka Jaskuły, zawsze marzyłem o żeglarstwie solo. – kontynuuje kap. Mateusz Bryś. – Co prawda niekoniecznie bez zawijania do portów, ale jednak bezzałogowo. Cel ten, a właściwie marzenie, udaje mi się...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 66% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze