20 maja minęła 40. rocznica zakończenia rejsu „Daru Przemyśla”, na którym kapitan Henryk Jaskuła samotnie opłynął kulę ziemską. Niestety kapitan tego ważnego jubileuszu nie doczekał. Zmarł 14 maja.

fot.Jacek Szwic
Kartonowy model „Daru Przemyśla”.
Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej z okazji tej rocznicy przygotowało okolicznościową wystawę oraz niespodziankę dla cierpliwych. Tomasz Król, pracownik muzeum i znany modelarz, opracował model jachtu „Dar Przemyśla”, który podczas „Nocy muzeów” można było pobrać ze strony muzeum i samodzielnie zbudować. Ci, którzy nie zdążyli tego zrobić, mogą w muzealnym sklepiku kupić kartonowy model i skleić go według załączonej instrukcji. Zabawa nie jest zbyt skomplikowana, wymaga tylko trochę cierpliwości i zdolności manualnych, jednak warto mieć taką pamiątkę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Znacznie lepiej wyglądałby „Dar Przemyśla” towarzyszący Kapitanowi na Jego POMNIKU w centrum miasta (w Rynku?) - stworzonym wspólnym wysiłkiem Przemyślan, składających hołd i dziękujących najwybitniejszemu obywatelowi miasta w jego ponad 1000-letnich dziejach. Pomniku, który mógłby być odsłonięty w dniu pogrzebu Kapitana,możliwego za 2-3 lata, lub też w dniu Jego 100. urodzin. Wiem, że czasy są bardzo trudne i – jak powie wielu – „nie pora na pomniki”, ale wiem też, że przemyślan stać na taki wysiłek. Nie mam na myśli wielkiego monumentu, być może wystarczy popiersie Kapitana na skromnym cokole, z pamiątkową tablicą (w języku polskim, niemieckim, angielskim i rosyjskim), która także turystom z kraju i zagranicy przypomni, że w tym mieście, odległym prawie 900 km od morza, mieszkał tak znamienity żeglarz. To nie byłoby porywanie się z motyką na słońce. Społeczna zbiórka środków finansowych (np. skarbonka przed Urzędem Miasta) i potrzebnych materiałów (np. metale kolorowe), wsparta deklaracjami pomocy miejscowych artystów i rzemieślników powinna przynieść pożądany efekt. Władze miasta, poprzez spoleczny komitet budowy, mogłyby pomóc w organizacji konkursu na projekt itd. PS. Na dobry początek jestem gotów przeznaczyć na ten cel 500 zł i drugie tyle zebrać wśród najbliższych znajomych.
Are you still writing your essays? Why spend so much time and effort? Entrust this work to specialists. I recommend http://essaylab.co.uk/. These guys always do the job efficiently and on time.
Ci co nie mogą sobie pozwolić na jacht mogą sobie pozwolić na piękną biżuterię https://www.manoki.pl/
Zawsze warto dowiedzieć się jak wygląda to prawnie. Polecam radcę prawnego Franczyka - więcej informacji dostępnych na stronie http://fraczyk.pl/
Cześć! Na imię mam Elwira, mam 23 lata. Chcę znaleźć mężczyznę do miłych spotkań i kontaktu w nudne dni. Z przyjemnością odpowiem wszystkim samotnym bo sama czuję się samotna, napisz do mnie na stronie randkowej gdzie spokojnie moglibyśmy pogadać, również na stronie znajdziesz moje odważne fotki mój profil to : http://milepanie.pl/elwirka
Oczywiście każdy powinien mieć jacht lub dążyć do tego. Jestem już blisko. Pracuję w Internecie i wiem na pewno, że wszystko jest możliwe lub nic nie jest niemożliwe. http://magazynfakty.pl/blockchain-w-branzy-kasyn-jak-technologia-moze-zwiekszyc-bezpieczenstwo-kasyn/ jest dobrze opisana opcja zarobków, należy pamiętać
Znacznie lepiej wyglądałby „Dar Przemyśla” towarzyszący Kapitanowi na Jego POMNIKU w centrum miasta (w Rynku?) - stworzonym wspólnym wysiłkiem Przemyślan, składających hołd i dziękujących najwybitniejszemu obywatelowi miasta w jego ponad 1000-letnich dziejach. Pomniku, który mógłby być odsłonięty w dniu pogrzebu Kapitana,możliwego za 2-3 lata, lub też w dniu Jego 100. urodzin. Wiem, że czasy są bardzo trudne i – jak powie wielu – „nie pora na pomniki”, ale wiem też, że przemyślan stać na taki wysiłek. Nie mam na myśli wielkiego monumentu, być może wystarczy popiersie Kapitana na skromnym cokole, z pamiątkową tablicą (w języku polskim, niemieckim, angielskim i rosyjskim), która także turystom z kraju i zagranicy przypomni, że w tym mieście, odległym prawie 900 km od morza, mieszkał tak znamienity żeglarz. To nie byłoby porywanie się z motyką na słońce. Społeczna zbiórka środków finansowych (np. skarbonka przed Urzędem Miasta) i potrzebnych materiałów (np. metale kolorowe), wsparta deklaracjami pomocy miejscowych artystów i rzemieślników powinna przynieść pożądany efekt. Władze miasta, poprzez spoleczny komitet budowy, mogłyby pomóc w organizacji konkursu na projekt itd. PS. Na dobry początek jestem gotów przeznaczyć na ten cel 500 zł i drugie tyle zebrać wśród najbliższych znajomych.
Are you still writing your essays? Why spend so much time and effort? Entrust this work to specialists. I recommend http://essaylab.co.uk/. These guys always do the job efficiently and on time.
Ci co nie mogą sobie pozwolić na jacht mogą sobie pozwolić na piękną biżuterię https://www.manoki.pl/