– Przy ulicy Wita Stwosza w Przemyślu, w pobliżu progu zwalniającego, rosną stare, spróchniałe drzewa. 13 kwietnia jedno z nich runęło na jezdnię i chodnik. Na szczęście nikt wówczas tamtędy nie przejeżdżał ani nie przechodził, obyło się bez tragedii. Drzewo zwaliło się najprawdopodobniej na skutek porywistego wiatru. Zanim doszło do tej sytuacji jako mieszkaniec tych okolic alarmowałem w tej sprawie urząd miasta i Zarząd Dróg Miejskich. Reakcji nie było.
Po wszystkim na miejsce przybyła straż pożarna i uporządkowała teren. Można powiedzieć, że jest po sprawie. Pod wpływem silnych porywów wiatru mogą jednak runąć sąsiednie drzewa. Moim zdaniem lepiej zapobiegać pewnym rzeczom niż czekać na bieg wydarzeń i tę sugestię pozostawiam odpowiedzialnym służbom pod rozwagę – kończy przemyślanin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.procedury, procedury i procedury! taka jest procedura wycięcia staruch drzew! one są warte tyle co ludzkie życie, albo i więcej! Życzę aby Pani z wydziału konserwatora zabytków te drzewa spadły na samochód, niech się przekona jak to jest!
procedury, procedury i procedury! taka jest procedura wycięcia staruch drzew! one są warte tyle co ludzkie życie, albo i więcej! Życzę aby Pani z wydziału konserwatora zabytków te drzewa spadły na samochód, niech się przekona jak to jest!