Zakończył się konkurs fotograficzny „Przyłapani na czytaniu”, zorganizowany przez Przemyską Bibliotekę Publiczną im. Ignacego Krasickiego i w gmachu wspomnianej placówki można już oglądać pokonkursową wystawę.
Inni traktowali książkę jako pretekst do pokazania modelki, wdzięcznie upozowanej na ukwieconej łące albo w wannie. Jeszcze inni autorzy trochę przesadzili, uciekając w dowcip i sadzając na sedesie niemowlaka z książką. Wiedząc, czym jest fotografia, nie miałem wątpliwości, że większość prac jest wynikiem mniej lub bardziej pomysłowych, ale aranżowanych sesji. Siląc się na oryginalność, autorzy tracili element zaskoczenia, będący dowodem na autentyczność sytuacji. Przyłapać to znaczy podpatrzeć i uchwycić prawdę. W tym przypadku należało pokazać człowieka zajętego czytaniem, którego ta czynność pochłania na tyle, że nie zauważa aparatu. Udało się to Kindze Śnieżek, która przyłapała czytających w pociągu i za pracę Czas to droga i W drodze zdobyła Grand Prix. Zadaniu temu sprostali również: Kinga Radymska, Mikołaj Pipka i Joanna Wujec – laureaci pierwszej, drugiej i trzeciej nagrody.
Nagrodzonym i wyróżnionym autorom serdecznie gratuluję, a pozostałych zachęcam, by fotografowali temat, a nie na temat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Biblia - chyba wielką literą