16 maja to jedyny taki dzień, a właściwie noc w roku, kiedy muzea, galerie, placówki i instytucje kultury na całym świecie otwierają się, żeby za darmo albo za symboliczną opłatą pokazać jak najszerszej publiczności wszystko, co mają najlepszego. Unikalne atrakcje: wystawy specjalne, interaktywne warsztaty, wykłady, spotkania z artystami i spacery z przewodnikami – wszystko w jedną noc.
Tradycyjnie już, w tej akcji uczestniczył również Przemyśl. Patrząc na plakaty różnych instytucji kulturalnych i mnogość oferowanych atrakcji, Przemyślanie zastanawiali się, co wybrać. Gdzie pójść? Co zobaczyć? Wszędzie nie da się być. Dlatego nasza relacja ogranicza się tylko do kilku miejsc i punktów programu.
W Muzeum Archidiecezjalnym, oprócz dzieł sztuki sakralnej i stałych wystaw, uwagę zwraca stolik szachowy. Na szachownicy naprzeciw siebie stoją dwie armie. Biała, polska, z marszałkiem Piłsudskim w roli króla. Pionkami są legioniści, a jeźdźcy na koniach mają stroje Księstwa Warszawskiego. Po drugiej stronie czarne, zwarte szeregi Rosjan, którymi dowodzi car Mikołaj II. Każda figura misternie wyrzeźbiona w drewnie, z ogromną dbałością o detale. Wiadomo, że to cacko sztuki rzemieślniczej nawiązujące do naszej historii powstało w latach 30. ubiegłego wieku, a jego autorem był przemyski rzeźbiarz Paśko. Następnym etapem było Muzeum Historii Miasta Przemyśla, gdzie na wystawie poświęconej Marianowi Strońskiemu można było zobaczyć jego obraz „Dziewczyna z dzbankiem”, pokazany po konserwacji i dowiedzieć się, jak wyglądały etapy prac konserwatorskich, a w tym czasie w wielkiej izbie najmłodsi mieli za zadanie skopiować właśnie „Dziewczynę z dzbankiem” mistrza Strońskiego. Potem trzy minuty spaceru i w holu głównego gmachu Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej kwartet smyczkowy „Ars Perfecta” wprowadził w nastrój wyjątkowego wieczoru. W sali audiowizualnej trwało wręczenie wyróżnień za prace dyplomowe oraz Nagród Rektora Państwowej Akademii Nauk Stosowanych, a pełną wersję wyróżnionych prac można było oglądać w holu. Warto też było się zatrzymać na stałej wystawie „Credo na dwa głosy”, prezentującej sztukę o charakterze religijnym dwóch narodów – polskiego i ukraińskiego, które wspólnie tworzyły historię tych ziem Rzeczypospolitej i w skupieniu kontemplować arcydzieła. Kolejny stały punkt to wystawa „Twierdza Przemyśl”. Dla zainteresowanych historią w sali widowiskowej rozpoczęła się projekcja filmu „Szlak Nadziei. Bitwa o Monte Cassino”. Podobnie w tym czasie dużo działo się w innych miejscach. Ale to nie koniec, bo w Przemyślu „Noc Muzeów” została przedłużona o jeden dzień. W niedzielę po atrakcje trzeba było się wybrać na Zamek Kazimierzowski, gdzie zwiedzający mogli z przewodnikiem poznać jego historię, zobaczyć dwie wystawy fotograficzne albo pokazy tańców dworskich w wykonaniu grupy Villanico Zespołu Pieśni i Tańca „Przemyśl”, a o starych przemyskich kawiarniach i restauracjach opowiadał Piotr Michalski. W tym roku w Nocy Muzeów udział wzięły następujące instytucje i placówki: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej wraz z oddziałami: Muzeum Dzwonów i Fajek, Muzeum Historii Miasta Przemyśla oraz Galeria Sztuki Współczesnej, Muzeum Archidiecezjalne, Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ”Zamek”, Muzeum Twierdzy Przemyśl, a także przemyscy przewodnicy.
J.S
Pierwsza Noc Muzeów pod nazwą Lange Nacht der Museen odbyła się w styczniu 1997 w Berlinie. Ogromne zainteresowanie imprezy sprawiło, że podobne zaczęto organizować w innych miastach europejskich. Europejska Noc Muzeów to impreza kulturalna, polegająca na udostępnianiu muzeów, galerii i instytucji kultury w wybranym dniu, w godzinach nocnych. Organizatorzy przygotowują także specjalne atrakcje: zwiedzanie obiektów zazwyczaj niedostępnych, koncerty, poczęstunki, warsztaty, scenki rodzajowe i spektakle. Zwiedzanie umożliwiane jest za symboliczną kwotę płaconą przy pierwszym wejściu lub za darmo. W Polsce pierwszą Noc Muzeów zorganizowano w 2003 roku w poznańskim Muzeum Narodowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze