– Mimo że w kwestii maseczek nieco się zreformowaliśmy i coraz rzadziej zdarza się widywać osoby bez osłony nosa i ust w przestrzeni galerii, urzędów czy sklepów, to jednak wciąż zdarzają się wyjątki.
Niedawno zdarzyło mi się robić zakupy w jednym z marketów. Do sklepu weszła rodzina z dziećmi i ani dorośli, ani dzieci, wcale już nie małe), nie mieli założonych masek ani przyłbic. Co więcej obok nich przechodziła kilkukrotnie pracownica sklepu, wykładająca towar, i nie zwróciła tym osobom uwagi. Przy kasie zostali obsłużeni bez problemu i nikt z obsługi sklepu nie interweniował. Wydaje mi się, że w takim przypadku ktoś powinien zareagować, bo pobłażanie takim osobom sprawia, ze stają się bezkarne. Jeśli nie będzie stosownej reakcji, takich lekceważących zalecenia klientów będzie coraz więcej – podnosi problem Czytelnik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Lekarza to trzeba do ciebie wzywać i to natychmiast, bo możesz swoją głupotą zarażać innych.
Popieram wypowiedz . Sama pracuje w sklepie i odkąd się zaczął ten cały cyrk nigdy nie zwróciłam uwagi komuś kto przyszedł zrobić zakupy do mnie bez maseczki każdy jest wolnym człowiekim i ma prawo decydować sam o sobie a noszenie kawałka szmaty na buzi od niczego nie uchroni .
Jest chamstwem nie przestrzeganie zasad. Takie rodziny to swojego rodzaju patologia, która uczy patologicznego zachowania swoich dzieci. Mogą nie uznawać za noszenia maseczek, może to absurd ale ucząc dzieci lekceważenia wszystkich zakazów? Znaków drogowych też pewnie nie przestrzegają, może jeżdżą po pijaku to też ktoś im nakazał. wiele można napisać uczenie dzieci że to co nakazane nie dla nas nie jest ani wychowawcze ani fer w stosunku do innych. Takie osoby jak zachorują .... to co ....
Holandia zdjęła nakaz noszenia maseczek i o dziwo ludzie tam żyją, nikt nie umiera. Te maseczki nie mają sensu bytu, chyba że ty jesteś chory i nie chcesz zarazić innych.
Meseczkowe lobby działa, mózgi sprane przez media głównego nurtu i takie wlasnie arykuły ogłupiają ludzi... Powszechnie wiadomo ze maseczki nic nie daja, poza zatruwaniem sie wlasnym wydychanym dwutlenkiem węgla. Żyjemy w kraju powszechnie uważanym za wolny, więc jezeli ktos ma ochote zakladac tą kpine na twarz, ok niech zaklada. Jezeli nie to niech nie zakłada. Wolnosc first
Lubimy się upodobniać do Arabow i Talibów tam jest obowiązkowe zasłanianie twarzy
sss - właśnie takie rodziny są mądre i mają mój podziw i uznanie, bo uczą dzieci co jest mądre i racjonalne, a co jest debilizmem i kretynizmem jak np. to noszenie kagańca przez zdrowe osoby. Nie każdy zakaz i mają jest słuszny i oni uczą dzieci rozpoznawania co jest mądre a co głupie. A dzięki takim jak ty dalej brniemy w tą pseudo plandemię, wyłącz TV a włącz myślenie
Brawo dla tej rodziny!Też nie nosze maski.
wiecie co ja robię koło takich ludzi zdejmuję maseczkę i kaszlę na około przecież wolno mi kaszleć ich mina jest bezcenna...
Przed I turą politycy PiS mówili, że COVID-19 wciąż jest groźny. Jednak gdy Duda dostał wynik poniżej oczekiwań, Morawiecki pospiesznie „zdymisjonował” wirusa i namawiał do udziału w wyborach bez strachu, szczególnie seniorów. Posłuchali, tymczasem padają rekordy zakażeń. Wirus robi swoje.Być może to państwu umknęło, ale w lipcu w Polsce nastąpił cud. W ciągu niespełna dwóch tygodni rząd Prawa i Sprawiedliwości zrewolucjonizował wiedzę naukową dotyczącą epidemii i zdusił ją tylko sobie znanymi sposobami. Jeśli wierzyć oficjalnym komunikatom członków rządu, jeszcze 22 czerwca koronawirus był bardzo groźny, a Polacy powinni zachowywać dyscyplinę, natomiast 2 lipca wirus był już całkowicie niegroźny, a obywatele nie powinni się go w najmniejszym stopniu obawiać.Niestety, nie byliśmy świadkami cudu, tylko dość prostackiej sztuczki szemranego magika Mateusza Morawieckiego. W ciągu dwóch dni premier rządu PiS dwa razy wprowadził w błąd obywateliwypowiadając pochopne sądy, rysując nieodpowiedzialne prognozy i wprost zachęcając obywateli do nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa."Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. To jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się go bać. Trzeba pójść na wybory tłumnie 12 lipca. Wszyscy, zwłaszcza seniorzy, nie obawiajmy się, idźmy na wyboryMateusz Morawiecki, TVN24 - 01/07/2020
Wywiad z ministrem zdrowia w RMF FMWie pan, że we Włoszech brakuje maseczek, a w Polsce w internecie sprzedaje się je jako antywirusowe. Pomagają?Nie wiem właśnie, czy też doustnie czy na ręce.Niech się pan nie wygłupia - takie maseczki zakrywające, takie białe.One nie pomagają, one nie zabezpieczają przed wirusem, one nie zabezpieczają przed zachorowaniem.Naprawdę nie pomagają?Naprawdę nie pomagają.To po co ludzie je noszą?Nie wiem. Kiedyś w Chinach i w całym świecie azjatyckim noszono je głównie z powodu smogu i z powodu pewnej kultury, która tam jest. Natomiast WHO nie zaleca, eksperci nie zalecają.
Te komentarze wołają o pomstę do nieba. Polacy to taki głupi naród, że brak słow.
W Holandii możesz też zrobić test na życzenie, czy to znaczy, że w Polsce też?
A Ci chirurdzy, jak oni biedni są zatruci, ciekawe dlaczego noszą maski w trakcie zabiegu skoro są zdrowi? Hmmm...
Na pewno ta rodzina która przyszła do sklepu na zakupy jak również pani wykładająca towar wie że ten wirus to sciema a noszenie maseczek jest baaaardzo szkodliwe dla zdrowia
If anyone wants to read a brief review of different web hosting sites then visit http://www.thehostingreviewer.com/
Przechodzimy szkolenie wojskowe maseczki w pogotowiu maseczki włóż
W sklepie nie wszyscy muszą mieć maseczki.
Lekarza to trzeba do ciebie wzywać i to natychmiast, bo możesz swoją głupotą zarażać innych.
Popieram wypowiedz . Sama pracuje w sklepie i odkąd się zaczął ten cały cyrk nigdy nie zwróciłam uwagi komuś kto przyszedł zrobić zakupy do mnie bez maseczki każdy jest wolnym człowiekim i ma prawo decydować sam o sobie a noszenie kawałka szmaty na buzi od niczego nie uchroni .
Jest chamstwem nie przestrzeganie zasad. Takie rodziny to swojego rodzaju patologia, która uczy patologicznego zachowania swoich dzieci. Mogą nie uznawać za noszenia maseczek, może to absurd ale ucząc dzieci lekceważenia wszystkich zakazów? Znaków drogowych też pewnie nie przestrzegają, może jeżdżą po pijaku to też ktoś im nakazał. wiele można napisać uczenie dzieci że to co nakazane nie dla nas nie jest ani wychowawcze ani fer w stosunku do innych. Takie osoby jak zachorują .... to co ....