Reklama

Kłopoty z Romami. Może jak zobaczą Romkę, dadzą sobie wytłumaczyć, że dłużej nie mogą żyć na dworcu

06/10/2022 18:00

Kryzys na dworcu narastał od kilku tygodni. Powodem były duże grupy romskich kobiet i dzieci, które przyjechały z Ukrainy i koczowały tam nieraz przez kilka dni. Wszędzie biegały rozkrzyczane dzieciaki, które zachowywały się bardzo swobodnie, jak na podwórku przed swoim domem, a ich matki kucały z papierosami przed dworcem, albo brały potomstwo i gromadnie ruszały w miasto.

Jeszcze niedawno przemyski dworzec pełnił funkcję pełnowymiarowego centrum recepcyjnego, gdzie uchodźcy otrzymywali wszelaką pomoc. Nadal pracują na nim wolontariusze opiekujący się uchodźcami i działają punkty żywieniowe, ale nie ma możliwości, żeby funkcjonowało tu coś w rodzaju hostelu, w którym tyle kobiet i dzieci (niekiedy bardzo małych) mogłoby mieszkać przez dłuższy czas. Jest to niemożliwe choćby ze względów sanitarnych, nie mówiąc o tym, że dworzec przecież musi normalnie funkcjonować i obsługiwać podróżnych. 

Problem w tym, że romskie kobiety chcą zostać tylko w Przemyślu, bo jak mówiły tu jest im bardzo dobrze. Kiedy wolontariusze proponowali im bezpłatny transport do funkcjonujących już ośrodków dla uchodźców, odmawiały. Nie przyjmowały do wiadomości, że w Przemyślu, przez który przewinęło się ponad milion uchodźców, nie ma już wolnych mieszkań, ani zastępczych pomieszczeń nadających się do zamieszkania na dłużej niż jedna, dwie doby.

Reklama

Jak Romka z Romką

Dowiedziała się o tym Zofia Barczak, prezeska Stowarzyszenia Romów Przemyskich.– Od początku wojny w Ukrainie pomagaliśmy Romom, którzy tu przyjeżdżali. Miałam kontakt z innymi stowarzyszeniami romskimi i uzgadnialiśmy, kto ile osób może przyjąć, a potem organizowaliśmy transport i zawoziliśmy ich na miejsce. Jak trzeba było, brałam taksówkę i zawoziłam ich[paywall] na Lwowską do Tesco. Nawet dwie Romki mieszkały u mnie przez dwa dni – opowiada. Co ja się wtedy nasłuchałam? Jedna żaliła się, że jej córkę porwali do Niemiec, płakałam razem z nią.

Przyjeżdżali tu różni Romowie. Kiedyś pomogłam małżeństwu Romów z Indii. Eleganccy byli. Oboje skończyli studia w Kijowie i mieli tam dobrą pracę, ale przyszła wojna i musieli uciekać. Najbardziej to mi żal dzieci skazanych na tułaczkę i poniewierkę. Chociaż w krzyżu mnie coś łupnęło i boli gardło, jutro pójdę na dworzec i spróbuję porozmawiać z tymi kobietami. Może jak zobaczą Romkę, dadzą sobie wytłumaczyć, że dłużej nie mogą żyć na dworcu.

Reklama

Prezeska w akcji

Na drugi dzień Zofia z siostrą przyszły na dworzec. Wolontariuszka, pani Basia, wskazała im romską grupę, która przebywała tu od pięciu dni. Zofia przedstawiła się po romsku, co trochę zdziwiło kobiety, bo nie przypuszczały, że w Przemyślu też są Romowie i zaczęła im tłumaczyć, że w mieście nie będą miały gdzie mieszkać i muszą wyjechać. –

Pomyślcie o swoich dzieciach. Przecież one muszą mieć warunki do życia, muszą się uczyć. Tylko wstyd naszym Romom robicie, jak tak włóczycie się po mieście i dzieci żebrzą. Nasi tak nie robią. Siostra, mając zdrowe gardło, wtórowała jej, a kobiety otoczone wianuszkiem dzieci słuchały i próbowały coś wytłumaczyć romskim pomieszanym z ukraińskim. Wtedy włączyła się wolontariuszka, mówiąc, że mogą pojechać do ośrodka pod Warszawą, albo do Niemiec, ewentualnie wracać do Ukrainy. Kilka kobiet zgodziło się na ośrodek i dwie godziny później miał przyjechać po nie autokar.

Reklama

Na tym negocjacje się zakończyły i Zofia razem z kobietami wyszła na papierosa. Kiedy o umówionej porze autokar podjechał, okazało się, że tymczasem Romki już zmieniły zdanie i kilka z nich kupiło bilety do Ukrainy. – Nie rozumiem, po co one tu przyjechały – Zofia bezradnie rozkłada ręce. – Przecież tam, skąd pochodzą, czyli z okolic Użgorodu, nie ma wojny. Pewnie inni musieli im naopowiadać jakichś bzdur, że tutaj wszystko dostaną. Wyżywienie, ubranie, mieszkanie i pieniądze. Coś mi się wydaje, że o to ostatnie im chodziło, albo chcą być bliżej domów, bo stąd do granicy blisko – komentuje Zofia.

Rom Romowi nierówny

Trzy dni później na dworcu pojawiła się nowa wolontariuszka, Maryna Borowa, Romka z Ukrainy. – Studiowałam w Polsce, a potem w Ukrainie pracowałam w romskiej organizacji. Kiedy zaczęła się wojna, przyjechałam do Polski i skontaktowałam się z polską organizacją „Harangos”, która zajmujeą się Romami. Teraz jestem wolontariuszką na przemyskim dworcu. Wielu Romów, zwłaszcza tych z rejonu Zakarpacia, słabo mówi po ukraińsku, niektórzy też nie znają dobrze romskiego i używają węgierskich słów. Kontakt z nimi jest bardzo trudny. Trzeba też wiedzieć, że Romowie to zamknięta, hermetyczna grupa etniczna, w której też są podziały na coś w rodzaju kast, których w Ukrainie jest aż jedenaście.

Reklama

Najwyżej w tej hierarchii są „Serwy”, potem „Ruskie Roma”, a najniżej „Sinti” i „Słowacka Roma”. Ci pierwsi najczęściej są dobrze wykształceni, mają pracę, własne biznesy. Natomiast ci drudzy to w większości analfabeci, żyjący bardzo biednie, nieszanujący zwyczajów, ani nieznający romskiej kultury i to z nimi są największe problemy. Ogólnie romska kultura i mentalność jest trudna do zrozumienia dla kogoś, kto nie jest Romem. Stąd też konflikty i brak zrozumienia z obu stron, tym bardziej w takich stresujących sytuacjach, jak tutaj.

To, że jestem Romką, ułatwia mi pracę. Wiem, jak z nimi rozmawiać, jak przekonać do czegoś, co dla nich będzie najlepsze. Do tej pory kobiety, które tu przyjechały, dokonywały tylko najprostszych wyborów, a tu trzeba się zdecydować, czy jechać z dziećmi do Warszawy, czy do Niemiec. To dla nich abstrakcja. Liczę, że moja wiedza się przyda i będę mogła im pomóc, bo przecież jestem Romką – deklaruje Maryna i odchodzi, bo na peronie jakiejś Romce z rozwrzeszczaną gromadą dzieci trzeba pomóc znaleźć jej pociąg.

Reklama


fot.JS
Maryna Borowa jest na dworcu pierwszą romską wolontariuszką.


fot.JS
Gromady romskich kobiet z dziećmi robią spore zamieszanie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości