Jak nowa, ale przede wszystkim znacznie bezpieczniejsza będzie kolej linowa na stoku narciarskim na przemyskim Zniesieniu. Wszystko za sprawą trwającej właśnie modernizacji.
Prace modernizacyjne rozłożone zostały na dwa lata. Łączny koszt całości to kwota 978 tys. 889 zł. W ub.r. wykonano lwią część. Tegoroczny kosztorys zamknie się kwotą 234 tys. 88 zł[paywall]. Producentem kolei jest firma Doppelmayr – największe na świecie austriacko-szwajcarskie przedsiębiorstwo, produkujące koleje linowe, koleje gondolowe, wyciągi krzesełkowe, inne systemy transportowe dla narciarzy, dla parków rozrywki, jak również systemy do transportu ludzi na lotniskach. Na przemyskim stoku zamontowana została w 2005 r. Działanie rozpoczęła w styczniu 2006 r. Liczy ponad 689 m, a różnica poziomów między stacją dolną i górną wynosi 111,5 m.
Prowadzona jest północnym stokiem doliny, na trasie rozmieszczonych jest 10 potężnych podpór, w tym 8 nośnych i 2 gniotące. Rozstaw lin na trasie wynosi 4,20 m.
Pod okiem pełniącego obowiązki dyrektora Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Roberta Kazimira praca wre. Jak już wspomnieliśmy, w 2018 r. wykonane zostały prace przy krzesłach, linach i bateriach wielorolkowych.
– Wymieniliśmy między innymi tuleje pałąków, zawiesi, mnóstwo śrub i nakrętek na nowe. Odnowione zostały siedziska i oparcia wszystkich 92 krzeseł. Sporo trudu kosztowały prace przy linie. Przeprowadzono przegląd agregatu hydraulicznego napinania liny, wymianę oleju hydraulicznego, wszystkich węży ciśnieniowych, filtrów czy skorodowanych elementów w okolicy siłownika – wyliczył R. Kazimir.
Do 26 kwietnia br. mają zostać zakończone prace przy kołach – napędowych o średnicy 4 m oraz przewojowym o średnicy 4,20 m. Wymieniona zostanie wykładzina gumowa łącznie z uziemiaczami, łożyska główne, smarowniczki, uszczelniacze. Skontrolowane zostanie zużycie okładzin hamulca głównego.
Wszystkie te prace wykonuje firma Bartholet Koleje Linowe sp. z o. o. z Woli Dalszej. R. Kazimir dodał, że pracownicy POSiR we własnym zakresie m.in.: pomalowali koło napędowe stacji górnej, wyczyścili i pomalowali koło przewojowe, wykonali odwodnienie i konserwację fundamentu podpory koła przewojowego na stacji pośredniej, zmodernizowali okablowanie elektryczne toru saneczkowego. – W kolejnych miesiącach przeprowadzimy modernizację okablowania elektrycznego kolei dolnej oraz smarowanie łożysk baterii rolkowych na tej kolei. Przygotowujemy również wycenę niezbędnych do przeprowadzenia modernizacji armatek śnieżących, w tym wymianę nukleatorów, dysz, sterowników, elementów elektryki. Z naszej inicjatywy władze miasta złożyły wniosek o dofinansowanie tej modernizacji do Ministerstwa Sportu i Turystyki w ramach projektu „Sportowa Polska – program rozwoju lokalnej infrastruktury sportowej”. Mamy nadzieję pozyskać dofinansowanie w kwocie ponad 234 tysięcy złotych – podsumował R. Kazimir.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czy ta kolejka jest czynna w ciągu roku?
i na to kulson jest kasa?ilu mieszkańców z tego korzysta?lepiej postawić np na przystanki,czystość-coś z czego korzystają wszyscy
Jest,tylko wtedy kiedy ty trąbisz Mamrota.
Może by tak pan prezydent polecił zsumować wszystkie koszty,od początku do dnia dzisiejszego, związane z wyciągiem i podać to do publicznej wiadomości w ramach dostępu społeczeństwa do danych . Przecież mieszkańcy miasta ponoszą koszty z wyciągiem związane i maja prawo do informacji w tym zakresie.
Dziwne, przemyskich cudów ciąg dalszy. Niedawno jak mantrę powtarzali, Bakun i ten zastępca że na nic nie ma pieniędzy, kasa pusta, tylko spłacanie ponad 150 milionowe długu po poprzednika a tu nagle jak w zaczarowany stoliczku znalazły się pieniądze i to niemałe znowu na ten stok, który od początku istnienia pochłonął jak smok kilka milionów z kasy miasta, również naszych podatków. Ile jeszcze kasy pożre ten wytwór przedwyborczych wyobraźni Chomy nie wie nikt, ja wiem że wobec dalszego ocieplania się klimatu, 2, 3 tygodniowych zim że śniegiem ta atrakcją będzie naszą biedną, szarą i smutną mieścinę kosztował wiele, wiele milionów.
Nie ma co narzekać doborze że wogle coś robią za nasze podatki a nodatek że po sezonie narciarskim
To jak to jest część dyrektor wyprzedał , część wynają , częś wynajmuje co to za polityka. Czy prywatnie też wynajmuje auto pewnie tak , robota jest grunt by zajęcie było jak płacą.
@ Krtstian czy inny Paweł. Boli Cię, że już lodów kręcić nie możesz?
Do Jan i Pesymistyczny przemyski obserwator. Fachowcy się znaleźli od naprawiania świata. Koszty funkcjonowania tego obiektu są ogólnie dostępne, można się przejść do UM i popytać. Ostatni sezon trwał krótko bo takie mamy zimy ale czy byliście na stoku? Nie, a ja byłam i widziałam dzieciaków, młodzież i dorosłych, którzy tłumnie szaleli na nartach i nie tylko. Jak coś się dzieje w tym mieście to źle, bo koszty i nasze podatki i inne duperele a jak nic się nie dzieje to też źle ...... bo nic się nie dzieje. Stok był, jest i będzie i powinniśmy się cieszyć, że mamy taki obiekt w środku miasta. Basenów nie będzie, bo nie ma kasy w mieście, więc cieszmy się z tego co mamy.
Tym całym "stokiem"to powinna sie zaja CBA i Prokuratura.Tam były cały czas wałki na wszystkim
Czy ta kolejka jest czynna w ciągu roku?
www.posir.pl
i na to kulson jest kasa?ilu mieszkańców z tego korzysta?lepiej postawić np na przystanki,czystość-coś z czego korzystają wszyscy