W poniedziałek, 26 października br., podczas sesji Rady Miejskiej w Przemyślu procedowany będzie projekt uchwały Rady Miejskiej w Przemyślu w sprawie zakończenia współpracy partnerskiej między Przemyślem i Lwowem. Wszystko wskazuje na to, że projekt zostanie przyjęty.
Pod projektem uchwały podpisało się sześcioro radnych Wspólnie dla Przemyśla: Monika Jaworska, Anna Sienkiewicz, Paweł Grabas, Marcin Maciołek, Dariusz Tkacz i przewodniczący rady miejskiej Marcin Kowalski.
Projekt dotyczy zakończenia współpracy partnerskiej ze Lwowem, trwającej 31 lat. Umowa została podpisana 10 czerwca 1995 r., a już 5 grudnia 1994 r. przemyscy radni podjęli uchwałę (nr 84/94) w sprawie jej podpisania. Jeśli procedowany w poniedziałek, 26 października br., projekt uchwały zostanie przyjęty, wspomniana uchwała sprzed 32 lat straci moc.
Przyczyną zakończenia współpracy – jak czytamy w uzasadnieniu – jest decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, dotycząca ustanowienia roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii, co w ocenie rady pozostaje w sprzeczności z poszanowaniem pamięci polskich ofiar zbrodni popełnionych przez UPA oraz z oczekiwaniem budowania relacji partnerskich na fundamencie prawdy historycznej i wzajemnego szacunku.
Głos w tej sprawie zabrali również przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. Oto treść komunikatu: „Wczoraj, 20 października, podczas czwartego plenarnego posiedzenia XXVIII nadzwyczajnej sesji Lwowskiej Rady Obwodowej, przyjęto uchwały o ogłoszeniu roku 2027 Rokiem Romana Szuchewycza, Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i Rokiem Ołeha Olżycza. Gloryfikowanie UPA i zbrodniczych postaci jest sprzeczne z wartościami europejskimi oraz strategicznym i dobrosąsiedzkim charakterem relacji polsko-ukraińskich. Parlament Europejski w lipcu tego roku jasno wypowiedział się w tej sprawie. Roman Szuchewycz to kolaborujący z nazistami zbrodniarz, splamiony krwią tysięcy niewinnych ofiar – ludzi zamordowanych tylko dlatego, że byli Polakami. Ofiarami tych mordów byli też: Żydzi, Czesi, Ormianie oraz sami Ukraińcy, którzy pomagali swoim sąsiadom i nie godzili się na współudział w zbrodni. Dzięki dobremu dialogowi na szczeblu premiera Polski i prezydenta Ukrainy oraz naszych ministrów spraw zagranicznych, osiągnęliśmy postęp w relacjach historycznych. Tymczasem nieodpowiedzialni lokalni działacze psują te wypracowane relacje, czcząc ludzi w oczywisty sposób odpowiedzialnych za zbrodnie i kolaborację z nazistami. Ukraina ma tysiące prawdziwych bohaterów, którzy męstwem i ofiarnością mogą stanowić prawdziwy wzór”.
Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej nie jest bynajmniej czymś nowym. Mowa o tym była już 6 lipca br. podczas posiedzenia komisji do spraw kultury, polityki informacyjnej i promocji Lwowskiej Rady Obwodowej. Radni stwierdzili wówczas, że obwód lwowski w 2027 r. powinien oficjalnie upamiętnić Romana Szuchewycza, Ołeha Olżycza oraz Ukraińską Powstańczą Armię. Propozycję argumentowano przypadającymi wówczas rocznicami urodzin obu działaczy i powstania UPA. W 2027 r. przypada 120. rocznica urodzin R. Szuchewycza i O. Olżycza, a ponadto w przyszłym roku minie 85 lat od utworzenia Ukraińskiej Powstańczej Armii. Wielkim orędownikiem tego był przede wszystkim szef komisji kultury, deputowany rady Swiatosław Szeremeta z ramienia partii „Europejska Solidarność” byłego prezydenta Petra Poroszenki. Jest jednocześnie sekretarzem ukraińskiej międzyresortowej komisji ds. upamiętnień. W tej roli obecny był podczas wszystkich prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych, prowadzonych w ostatnim czasie przez stronę polską w Ukrainie.
Decyzją ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, S. Szeremeta został wpisany na listę osób „niepożądanych” w Polsce. Warto także wiedzieć, że Lwowska Rada Obwodowa to odpowiednik polskiego sejmiku województwa. Jest instytucją odrębną od władz miasta Lwowa.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy wydało w tej sprawie oficjalny komunikat. Nie potępiło jednoznacznie decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej, acz zaznaczyło, że zaszkodzi interesom Ukrainy oraz relacjom z Polską. Zapewnili, że decyzja została podjęta bez wiedzy i konsultacji z prezydentem Ukrainy, rządem czy ministerstwem spraw zagranicznych.
„(…) Uważamy, że niedawna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, dotycząca wrażliwych kwestii historycznych w stosunkach dwustronnych, przynosi skutki przeciwne do zamierzonych w ramach naszych obecnych wysiłków na rzecz dalszego rozwoju stosunków ukraińsko-polskich i rozwiązywania problemów w obliczu pełnowymiarowej rosyjskiej agresji oraz bezprecedensowych zagrożeń dla bezpieczeństwa obu naszych krajów i całego regionu” – można przeczytać m.in.
***
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze