„Takie zdarzenia powinny napawać niepokojem i reakcją, zanim dojdzie do śmiertelnego wypadku” – sugeruje jedna z naszych Czytelniczek. Na skrzyżowaniu Alei Wolności z ul. Krakowską znów doszło do kolizji. Tym razem zderzył się dostawczy fiat z tirem.
Wyjeżdżający z ul. Krakowskiej kierowca tira nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z jadącym od strony Żurawicy na obwodnicę dostawczym fiatem ducato. Kierowca busa nie zdążył wyhamować i uderzył w naczepę ciężarowego mana.
– Tirem podróżował 37-letni mieszkaniec powiatu lipnowskiego, natomiast fiatem 41-letni mieszkaniec Przemyśla wraz z 13-letnim synem. Zarówno kierowca, jak i pasażer busa zostali przewiezieni do szpitala – informuje sierż. szt. Marta Fac z KMP w Przemyślu.
Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, a droga była zablokowana przez 2 godziny. Kierowcy wyjeżdżający z Przemyśla kierowani byli na objazd. Do tej pory nikt nie został ukarany, ponieważ o okolicznościach zdarzenia musi się wypowiedzieć biegły. Wiadomo, że obrażenia poszkodowanych nie były poważne i zostanie ono zakwalifikowane jako kolizja.
Już kilka minut po tym, jak poinformowaliśmy o zderzeniu, na naszej stronie internetowej zaroiło się od komentarzy. Większość Czytelników twierdziła, że jest to bardzo niebezpieczne skrzyżowanie.
„To skrzyżowanie jest najbardziej niebezpieczne w Przemyślu. Ludzie wyjeżdżający od strony Krakowskiej włączający się na obwodnicę w stronę Żurawicy często mylą wizualnie pasy samochodów jadących od strony Lwowskiej, czym wymuszają pierwszeństwo na tych pojazdach i dochodzi do takich sytuacji jak wyżej” – napisał Piotrek. Jego głos poparła Kaśka: „Zgadzam się. W tamtym miejscu było już tyle wypadków, aż dziwne że nikt z tym nic nie zrobił”. „Naprawdę dużo jeżdżę po Polsce i są miejsca bardzo niebezpieczne, a to właśnie do nich należy, kiedyś dojdzie do tragedii” – napisał inny internauta.
Zdaniem niektórych komentujących winę za to ponosi projektant drogi. Uważają, że miasto powinno jak najszybciej je przebudować. „Kto tą drogę projektował? Kto akceptował projekt po stronie inwestora? Totalny bubel pod względem bezpieczeństwa” – stwierdził Piotr.
„Projektując ten wyjazd, kogoś poniosła fantazja.... Kiedyś sama ulęgłabym tam wypadkowi... Takie zdarzenia powinny napawać niepokojem i reakcją, zanim dojdzie do śmiertelnego wypadku” – sugeruje Inka.
Wśród internautów były również głosy, że wypadki to wyłącznie wina kierowców. „Skrzyżowanie jak wiele innych, a że ludzie nie potrafią jeździć, a jak widać nawet patrzeć no to cóż zrobić” – napisał Ixo.
W tym roku na tym skrzyżowaniu doszło do trzech kolizji – wynika z informacji uzyskanych w Komendzie Miejskiej Policji w Przemyślu. – Naszym zdaniem[paywall] zasadna byłaby przebudowa skrzyżowania by zaprojektować dodatkowy pas dla wyjeżdżających z ulicy Krakowskiej na Aleję Wolności – mówi sierż. szt. Marta Fac, oficer prasowy KMP w Przemyślu. Jak dodaje, podobne rozwiązanie warto zastosować także na skrzyżowaniu Alei Wolności z ul. Zadwórzańską (problemy na tym skrzyżowaniu opisywaliśmy już na naszych łamach).
Czy miasto planuje zmiany w tym miejscu? – Skrzyżowanie jest prawidłowo oznakowane, organizacja ruchu na nim jest zgodna z przepisami, a także widoczność dla kierowców w każdą stronę jest odpowiednia. W zasadzie wystarczyłoby zachować odpowiednią prędkość i dostosować się do obowiązującego oznakowania, jednak jak widać po ostatnich wydarzeniach, niektórym kierowcom to miejsce sprawia trudności – mówi Witold Wołczyk, rzecznik Urzędu Miejskiego w Przemyślu. – Nie mieliśmy do tej pory zgłoszeń w tej sprawie. Ewentualnymi zmianami na skrzyżowaniu nie zajmowała się także Komisja do spraw bezpieczeństwa i ruchu drogowego, jednak przemyślimy możliwe zmiany w tym miejscu – dodaje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A co myślicie,że ZDM nie ma ważniejszych problemów niż złe rozwiązania komunikacyjne,które to tak pieczołowicie nadzorował w czasie budowy.Szkoda,ze nie wykorzystał funkcji mózgowych drzemiących w tej firmie a zajęty był jedynie klaskaniem
Komu potrzebne były te światła, które są? Jaki problem one rozwiązują? Dlaczego nie są bliżej mostu, przed zjazdem z ul. Krakowskiej? Od szpitala bezkolizyjnie w prawo- jest, do szpitala, bezkolizyjnie w prawo-jest. Wysepka do skrętu w lewo jest. Objazd w prawo jest. A może ewentualnie nowe światła przy wyjeździe z Krakowskiej, zsynchronizowane z obecnymi na sztywno. Takie trudne dla przemyskich malowaczy zebr?
A miało być rondo. Tylko zlikwidowali w ostatecznej wersji bo koszt utrzymania trawnika byłby za duży.
Ale tam naprawdę jest dobra widoczność. Wystarczy trochę pomyśleć, zanim się wyjedzie. Dzisiaj jakiś pan, jak błędny rycerz, wyjeżdża sobie spacerkiem z Krakowskiej, gdzie auta od Żurawicy były już w połowie drogi między światłami a skrzyżowaniem. Hamowały przed idiotą, na szczęście nic się nie stało, a on jak gdyby nigdy nic jeszcze zwalnia przed wjechaniem na przeciwne pasy.... Codziennie tamtędy jeżdżę i jakoś wyjeżdżam bezpiecznie, uważnie. To nie wina skrzyżowania, tylko idiotów, którzy nie myślą. Dużo gorzej jest na skrzyżowaniu z Zadwórzańską, tam jest zła widoczność i tam potrzebne są światła.
Przejdź się kiedyś busem i przy skręcie będziesz się zastanawiał czy coś z prawej nie jedzie. W busie brak bocznych szyb
Przy wyjeździe z zadworzanskiej jest miejsce żeby zaczekać chociaż wąska a tu szeroko i brak.
Kto w tych czasach buduje kolizyjne skrzyżowania, tylko Przemyśl.
A co myślicie,że ZDM nie ma ważniejszych problemów niż złe rozwiązania komunikacyjne,które to tak pieczołowicie nadzorował w czasie budowy.Szkoda,ze nie wykorzystał funkcji mózgowych drzemiących w tej firmie a zajęty był jedynie klaskaniem
Komu potrzebne były te światła, które są? Jaki problem one rozwiązują? Dlaczego nie są bliżej mostu, przed zjazdem z ul. Krakowskiej? Od szpitala bezkolizyjnie w prawo- jest, do szpitala, bezkolizyjnie w prawo-jest. Wysepka do skrętu w lewo jest. Objazd w prawo jest. A może ewentualnie nowe światła przy wyjeździe z Krakowskiej, zsynchronizowane z obecnymi na sztywno. Takie trudne dla przemyskich malowaczy zebr?
A miało być rondo. Tylko zlikwidowali w ostatecznej wersji bo koszt utrzymania trawnika byłby za duży.