Wraz z początkiem kwietnia gmina Pruchnik wzięła się za uporządkowanie spraw związanych z gospodarką śmieciową. Zamierza walczyć z tymi, którzy – mimo że deklarują, iż będą swoje odpady segregować – słowa jednak nie dotrzymują.
Ściganiem tych, którzy nie wywiązują się z obowiązku segregacji odpadów zajęło się co najmniej kilka gmin w regionie.
Ostatnio nieuczciwe praktyki mieszkańców nagłaśniała gmina Dubiecko, a niedawno kontrole na swoim terenie zapowiedziała gmina Żurawica. Władze Pruchnika również podążają tym tropem, powołując się na zapisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która obliguje je do osiągnięcia wymaganych poziomów recyklingu.
Na terenie gminy Pruchnik do tych wymaganych przepisami trochę zabrakło[paywall]. Jak czytamy w komunikacie gminy, za rok 2020 osiągnięty poziom recyklingu wyniósł 31,5 proc., przy wymaganych minimum 40 procent, natomiast za rok ubiegły 17, 9 proc. – przy wymaganych minimum 25 procentach.
Dlatego zarządzono kontrole dotyczące zasad przestrzegania segregacji odpadów komunalnych. W ich ramach pracownicy PGK i urzędu miejskiego sprawdzać będą zawartość worków przeznaczonych na surowce wtórne oraz pojemników na odpady zmieszane.
Mieszkańcy, którzy do tematu segregacji podchodzą nierzetelnie, muszą się liczyć z konsekwencjami. Przy pierwszym ujawnionym niedopełnieniu obowiązku selektywnej zbiórki odpadów będzie to pouczenie.
Przy kolejnym gmina zobligowana będzie do wszczęcia postępowania w sprawie podwyższonej opłaty za gospodarowanie odpadami, która obecnie wynosi 66 zł miesięcznie od osoby zamieszkującej daną nieruchomość.
Ponadto gmina zastrzega, że w przypadku braku poprawy sytuacji związanej z poziomem osiągniętego recyklingu, zmuszona będzie podnieść stawki za odbiór śmieci, bo musi się liczyć z karami finansowymi nakładanymi na jednostki samorządu przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze