Reklama

Kontrowersje wokół bloku B

W połowie czerwca ub.r. dyrekcja przemyskiego szpitala przy ul. Monte Cassino ogłosiła przetarg na „Termomodernizację bloku B Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu z podziałem na dwa zadania”. Zadanie pierwsze miało dotyczyć wymiany stolarki okiennej i drzwiowej, zadanie drugie – docieplenia ścian i stropodachu.

Wpłynęło 10 ofert. Wybrana została ta złożona przez znaną na przemyskim rynku spółkę „Mak-Bud” o wartości 578 tys. 176 zł 88 gr. Nie była ani najniższą, ani najwyższą ze złożonych ofert. W specyfikacji istotnych warunków zamówienia wszystko było precyzyjnie zdefiniowane, m.in. jaka winna być grubość styropianowych płyt do termomodernizacji. Dofinansowanie na ten cel pochodziło ze środków unijnych.

Tymczasem zdaniem Daniela Słomianego z Korytnik, który był podwykonawcą termomodernizacji bloku B przemyskiego szpitala, styropian użyty przy termomodernizacji był gorszej jakości niż ta, która określona została w specyfikacji. To nie jedyne zarzuty. – Byłem tam zatrudniony na umowę, ale nie zawierała ona daty wskazującej od kiedy. Nadzorowałem prace remontowo-budowlane na budynku od lipca do końca października minionego roku. Wiem, co pracownicy robili i jakich materiałów używali. Miałem płacone od wykonanego metra. Do tej pory firma się ze mną nie rozliczyła – wyjaśnił pan Daniel.

Reklama
We wspomnianym piśmie do dyrekcji szpitala D. Słomiany prosi o przeprowadzenie kontroli docieplenia bloku B. 

Szkoda, że po fakcie

Pełniący obowiązki dyrektora przemyskiego szpitala, a wcześniej zastępca dyrektora ds. finansowych Witold Paniw z pismem D. Słomianego się zapoznał, zarzuty widział i zapewnił, że jest bardzo zainteresowany wyjaśnieniem tej sprawy. – Podjęliśmy odpowiednie kroki, aby wyjaśnić te rzekome nieprawidłowości. Ubolewam tylko, że osoba, która zarzuca złe wykonanie termomodernizacji, zrobiła to po fakcie, a nie w trakcie remontu. Sprawą zajął się również nasz inspektor do spraw kontroli wewnętrznej. Z prośbą o ustosunkowanie się do zarzutów wystąpiliśmy również do firmy, która wygrała przetarg. To trochę potrwa – stwierdził W. Paniw.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    krzysztof - niezalogowany 2015-01-24 15:09:24

    Pan Kostuś to oszust i krętacz. Ja byłem podwykonawcą przy dociepleniu budynku w Brzózce i również nie otrzymałem w całości należnych mi pieniędzy.  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości