Sprawa dopłat do przyłączy wodociągowych w Dubiecku, Nienadowej i Przedmieściu Dubieckim stała się przyczyną konfliktu między mieszkańcami a władzą. Mieszkańcy, co zrozumiałe, płacić nie chcą, a władze nie są w stanie same pokryć kosztów przyłączy, bo gminy na to nie stać. Zaapelowały więc o dobrowolne wpłaty na rzecz inwestycji.

fot.Kamil Jacek Zarański
Jako że wpłata ma charakter dobrowolny, nie może być tu mowy o żadnej egzekucji. Ci, którzy jej nie wniosą, będą zmuszeni w późniejszym terminie ponieść koszty związane z opłatą adiecencką, której wysokość ma stanowić 20 proc. sumy wyliczonej od wzrostu wartości działki.
Jako że wpłata ma charakter dobrowolny, nie może być tu mowy o żadnej egzekucji. Ci, którzy jej nie wniosą, będą zmuszeni w późniejszym terminie ponieść koszty związane z opłatą adiecencką, której wysokość ma stanowić 20 proc. sumy wyliczonej od wzrostu wartości działki. Skarbnik gminy Dubiecko Maria Benedyk: –W niektórych przypadkach taka dobrowolna wpłata może się okazać dużo tańszym rozwiązaniem dla właścicieli działki, w innych odrobinę droższym. Tu wszystko zależy od wyniku ewentualnej ekspertyzy. Zabieg ten pozwoli uniknąć kosztów z nią związanych, a także nieco szybciej uzyskać niezbędne dla gminy pieniądze. Pozostawiamy więc mieszkańcom wybór, bo rozumiemy, że ludzie są w różnej sytuacji.
Każda tego typu opłata wiąże się z uszczupleniem i tak już często skromnego rodzinnego budżetu. Niemniej jednak gmina boryka się ze sporymi problemami finansowymi, których wcale nie zakończyła sprzedaż infrastruktury kanalizacyjnej, o której pisaliśmy w zeszłym roku. Nadal nierozwiązana została sprawa niewypłaconych dodatków dla nauczycieli, nad gminną oświatą wisi także widmo reorganizacji bądź likwidacji placówek szkolnych. Dopiero co rozpoczęta kadencja wójta i nowej rady nie będzie zatem wolna od problemów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze