– Kilka dni temu w mieście prowadzono koszenie trawników. I ja to rozumiem. Praktyka, jak najbardziej wskazana, objęła też zarośla na torach. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że robotnicy zaczęli to robić dokładnie o 6.50, zrywając na nogi pół Kraińskiego, Hoffmanowej i Kosynierów. Nie mamy już upałów, więc zaczynanie o tak wczesnej porze nie do końca ma chyba uzasadnienie
– komentuje jeden z mieszkańców tamtych okolic.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze