– Spadające i rozdeptane na chodnikach mirabelki to coroczny, uciążliwy problem w naszym mieście. Podobnie jest i w tym roku. Owocowe spady zalegają na chodnikach w różnych lokalizacjach miasta, między innymi przy Bohaterów Getta, przy placu zabaw na Kmieciach, przy kościele pw. Miłosierdzia Bożego. Zarządca terenu czy właściciele posesji, do których przylegają chodniki, powinni zadbać o bieżące usuwanie owoców, bo rozdeptane mirabelki sprawiają, że przechodnie mogą wpaść w taką pułapkę jak śliwka w kompot. Chwila nieuwagi może spowodować poślizgnięcie i przykre konsekwencje
– zauważa Przemyślanin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze