Pogoń-Sokół Lubaczów meczu w Wielką Sobotę nie zaliczy do udanych. Po słabiutkim występie w Połańcu, podobnie był przed własną widownią w pojedynku z przedostatnim w tabeli Lewartem Lubartów. W sytuacji, w jakiej znajduje się ekipa Łukasza Surmy, takie mecze musi wygrywać. Po prostu.
Lubaczowianie przekonali się, że nikt w tej lidze za ładne oczy punktów nie odda. Beniaminek w ostatnim momencie uratował punkt, nie strzelając w potyczce… ani jednej bramki. Wszystkie cztery były dziełem piłkarzy Lewartu, z tym, że dwukrotnie trafili do własnej bramki. Oby tych dwóch punktów Pogoni-Sokołowi nie zabrakło w ostatecznym rozrachunku. Wreszcie komplet zapisał na swoim koncie KS Wiązownica, pewnie pokonując w Woli Rzędzińskiej Unię Tarnów, która właśnie tam rozgrywa swoje domowe pojedynki. Podobnie jak w przypadku lubaczowskiego beniaminka, wygrana z takim rywalem, była obowiązkiem drużyny Szymona Szydełki. Dwukrotnie do siatki rywala trafił doświadczony Grzegorz Płatek, dla którego były to dziewicze gole w barwach KS Wiązownica. Zresztą podobnie jak Ihora Hatali. W 27. kolejce spotkań na stadionie w Wiązownicy dojdzie do derbowego spotkania KS-u z Pogonią-Sokołem. Dla obu ekip będzie to konfrontacja „o życie”. Jeśli wygrają gospodarze, zbliżą się do w miarę bezpiecznej strefy, mając beniaminka na wyciągnięcie ręki. Jeśli triumfują lubaczowianie, znacznie się oddalą od miejsca w tabeli, grożącego degradacją. Remis pewnie nie zadowoli żadną ze stron. Jedno jest pewne: będzie bardzo ciekawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze