Na zaproszenie Przemyskiego Konwentu Społeczno-Gospodarczego na przełomie roku gościł w nadsańskim mieście najbogatszy Polak na Wyspach Brytyjskich książę Jan Żyliński.
Książę Żyliński był gościem piątej edycji Europejskiego Salonu Sukcesu, który 2 stycznia br. w hotelu „Marko” zorganizował zarząd przemyskiego konwentu na czele z prezesem Janem Piszakiem. Ale wizyta w Przemyślu była także okazją, aby poznał miasto. Wizytował m.in. mało zagospodarowaną podstrefę ekonomiczną przy ulicy Słowackiego. Nie bez przyczyny, bo jednym z tematów prowadzonych rozmów z księciem była możliwość zainwestowania przez niego lub skłonienia innych przedsiębiorców z Wysp Brytyjskich do ulokowania swoich interesów właśnie tam. M.in. o tym była mowa na zorganizowanej w przemyskim magistracie 4 stycznia br. konferencji prasowej.
– Nie bez kozery mówią, że Przemyśl to miniatura Krakowa. Ilość zabytków i ich klasa daje olbrzymi potencjał. Poznałem wiele ciekawych i prężnie działających osób. Mam zamiar rozsławić wasze miasto w Londynie i na całych Wyspach Brytyjskich[paywall]. Podczas imprezy sylwestrowej na Zamku Kazimierzowskim złożyłem konkretną obietnicę, że zrobię wszystko, aby pomóc w rozwoju gospodarczym Przemyśla – zapewnił. – Przemyśl nie leży na rubieżach Polski. Tu się nie kończy, a zaczyna Unia Europejska. W ciągu najbliższego miesiąca chcę się w tej sprawie spotkać w Londynie z kilkoma biznesmenami. Będę o Przemyślu opowiadał 4 lipca podczas spotkania biznesowego w brytyjskiej Izbie Gmin. Będę zachęcał brytyjskich inwestorów i polityków do zainteresowania się tymi terenami.
Książę Żyliński widział (na razie) pustą podstrefę ekonomiczną. – To na razie są szczere, ponure pola. Poznałem pana Baczyka, który tam będzie inwestował. Ale to wszystko mało. Widzę, że jest tam miejsce i potencjał, ale trzeba ściągać na gwałt inwestorów. Nie wiem, być może kuleje marketing czy odpowiedni wizerunek. Miasto musi mocno zaistnieć w wyobraźni biznesmenów. Kiedy wystąpiłem w 90-sekundowym filmiku z szablą mojego ojca i wrzuciłem go na YouTube’a, to w ciągu trzech godzin miał pół miliona wyświetleń. Trzeba wam oryginalności! Nie można kierować się stereotypami. Musicie osadzić Przemyśl w teraźniejszości, w XXI wieku! Pokazać inwestorom swój potencjał. Jeśli to by się udało, to uważam, że w ciągu pół roku będzie trzeba poszukać terenów na drugą strefę ekonomiczną – stwierdził książę J. Żyliński.
Podczas konferencji książę zdradził, że zamierza kandydować w wyborach na burmistrza Londynu. – Chcę walczyć o prawa Polaków w tym mieście. Z tego co wiem, mieszka tam około dziesięciu tysięcy osób z terenu byłego województwa przemyskiego. To jedna dywizja pancerna. Niestety, bardzo często są wyzyskiwani i dyskryminowani. Nie boję się Anglików i postanowiłem pójść z nimi na wojnę. Ale na większą tolerancję, wzajemne zrozumienie, przyjaźń – wyjaśnił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kuleje zarzadzanie. A w Przemyslu to raczej konczy sie Unia Europejska i Polska C. Ostatni swiatlo zgasi z Urzedu Miejskiego. Jeszcze troche i samorzad w Przemyslu nie wyzywi sie, bo kto zaplaci podatki?
Mam takie przyziemne pytanie: czy książę wyjechał z Przemyśla z solidną porcją materiałów promocyjnych, które tak po prostu będzie mógł rozdać znajomym w Londynie? Skoro Konwent miał promocję w lokalnej prasie chciałbym aby dziennikarze zapytali o póki co skromne i przyziemne kwestie. Np. materiałów nie dostał, ale planujemy wysłać dwa kartony pięknych przewodników w przyszłym tygodniu.Wiem, że moja uwaga jest mało wyszukana, ale zamiast myśleć w czarnobiałych kategoriach interesuje mnie otoczenie całego wydarzenia.Książę Żyliński w radiowym wywiadzie brzmiał bardzo interesująco. Rozumiem, że skoro jest milionerem nie mnie oceniać jego techniki działania, mogę się tylko cieszyć z ciepłych słów pod adresem naszego miasta. Natomiast wypadałoby zastanowić się czy ma lub będzie miał do dyspozycji katalogi o Przemyślu. Z pewnością na efekty jego działania wpłynie wsparcie przemyskiego środowiska.Skoro dorobił się na handlu plakatami i pomogła mu osławiona szkoła polskiego plakatu może wniesie nowa jakość w kwestii wydawnictw o grodzie nad Sanem.
Jeśli za promocję zabierze się konwent to nic z tego nie będzie, bo to kółko wzajemnej adoracji i dbania tylko o interesy kilku prywaciarzy w Przemyślu. Konwent nie chce dopuścić żadnych zewnętrznych inwestorów bo zaczną zatrudniać ludzi, którym obecni przemyscy prywaciarze płacą minimalną krajową. A tak gdy pojawi się nowa firma/firmy będą stanowić konkurencję jako nowy pracodawca więc przemyscy "biznesmeni" będą musieli podnosić wynagrodzenia a tego się boją najbardziej.
i właśnie takim mysleniem ludzie nie mający pojęcia o zarządzaniu promowaniu i walczeniu o swoje otoczenie doprowadzają do dna... sami siebie... Konwent przemyski jest organizacją NON-PROFIT to raz , dwa nasz urzad miasta z władzami na czele olewają wszystko nawet wizyte Księcia Żylinskiego, w Rzeszowie władze przywitały godnie gościa niestety , ale co zrobić , osobiście od lat czekam na zmiane gospodarza na prawdziwego biznesmena co nasze miasto przywróci do życia na nowo
i kolejny zazdrosny nie mający pojęcia o niczym ale zazdrość boli :) konwent współpracuje z wieloma krajami owszem dla dobra przedsiębiorców i regionu bo o to chodzi , poczytaj doucz sie i wróć a przede wszystkim sam zacznij walczyć o miasto pokaż ze coś potrafisz a pozniej oceniaj... i osoboscie jestem ich sympatykiem niech rozwijaja nasze miasto!!!!
ludzie którzy mają kase i miliony boją sie najbardziej podniesienia pracownikom pensji ?? !?!?! co za kretynizm... Ci co prowadza interesy moga sie jedynie bać głupich rządów bądź rozporządzeń władz Przemyśla ...!!! sam jestem przedsiębiorcą i myslisz ze niechciałbym zeby w mojej firmie moi pracownicy czyli moja grupa !!! zarabiali dużo \/?!?!?! oczywiście że chciałbym ale ja mam do zapłacenia czynsz ZUS podatki, media itp... o tym nie pomyslisz !!!! ????JA Przedsiębiorca z PRZEMYSLA !!!
heh widać jeszcze w PL znajdują sie tacy co nie maja pojecią o sytuacji u siebie ani na świecie :) BRAVA dla przemyskiego Konwentu ... przynajmniej starają sie dla naszego regionu !!!!
Czy kończy czy zaczyna .. bajka !! ... :) skoro ziemie na których sie narodziliśmy Kochamy walczmy o nią ...
o dobrze napisane skoro długo nie ma nic ... mamy sporo do zagospodarowania tylko myślmy ... myślmy pozytywnie ....
Znowu spinki ..ludzie zrozummy ze zamiast sie klocic walczmy na nasze ziemie gdzie nasze rodziny sie wychowywaly i gdzie beda sie wychowywac .Kocham Przemysl ale ubolewam jak wladze nie dokonca umiejetnie nami kieruja:/
Kuleje zarzadzanie. A w Przemyslu to raczej konczy sie Unia Europejska i Polska C. Ostatni swiatlo zgasi z Urzedu Miejskiego. Jeszcze troche i samorzad w Przemyslu nie wyzywi sie, bo kto zaplaci podatki?
i kończy... i nie ma długo długo nic...
Mam takie przyziemne pytanie: czy książę wyjechał z Przemyśla z solidną porcją materiałów promocyjnych, które tak po prostu będzie mógł rozdać znajomym w Londynie? Skoro Konwent miał promocję w lokalnej prasie chciałbym aby dziennikarze zapytali o póki co skromne i przyziemne kwestie. Np. materiałów nie dostał, ale planujemy wysłać dwa kartony pięknych przewodników w przyszłym tygodniu.Wiem, że moja uwaga jest mało wyszukana, ale zamiast myśleć w czarnobiałych kategoriach interesuje mnie otoczenie całego wydarzenia.Książę Żyliński w radiowym wywiadzie brzmiał bardzo interesująco. Rozumiem, że skoro jest milionerem nie mnie oceniać jego techniki działania, mogę się tylko cieszyć z ciepłych słów pod adresem naszego miasta. Natomiast wypadałoby zastanowić się czy ma lub będzie miał do dyspozycji katalogi o Przemyślu. Z pewnością na efekty jego działania wpłynie wsparcie przemyskiego środowiska.Skoro dorobił się na handlu plakatami i pomogła mu osławiona szkoła polskiego plakatu może wniesie nowa jakość w kwestii wydawnictw o grodzie nad Sanem.