Członkowie Stowarzyszenia MOST zorganizowali we wtorkowe (12 września br.) przedpołudnie konferencję prasową, podczas której przedstawili m.in. opinię służb ratowniczych w kwestii potrzeby „obniżenia” jezdni pod mostem kolejowym i mostem im. Orląt Przemyskich. Wskazali także program, z którego władze miasta – ich zdaniem – mogłyby czerpać garściami pieniądze na sfinansowanie projektu przebudowy ulic Wybrzeże Ojca Świętego Jana Pawła II oraz 22 Stycznia w Przemyślu.
W konferencji wzięli udział Joanna Markin, Anna Grad-Mizgała i Tomasz Sawka. Obecny był również radny Rady Miejskiej w Przemyślu Paweł Kaniecki.
– Jesteśmy za partycypacją społeczną, chcemy być ważnym, demokratycznym głosem, który może współdecydować, ale także współpracować z władzami lokalnymi
– powiedziała J. Markin.

– Dla nas, ale i innych mieszkańców obniżenie jezdni pod oboma mostami jest nieakceptowalne. Pan prezydent podczas dwóch spotkań przekonywał, że będzie to zrobione dla potrzeb służb ratowniczych, pogotowia, straży pożarnej, policji. Podobnie twierdzi pan przewodniczący rady miejskiej. Skierowaliśmy więc trzy pytania do pogotowia ratunkowego i straży pożarnej.
ReklamaPo pierwsze: czy na przestrzeni ostatnich lat skrajnia drogowa przy obu mostach miała istotny wpływ na czas dotarcia w rejon zagrożenia, ratowania zdrowia i życia ludzkiego?
Po drugie: czy realizowane przez inwestora zwiększenie skrajni pod mostami jest niezbędne i wymagane celem dojechania w rejon zagrożenia?
Wreszcie po trzecie: czy w ostatnich latach komendanci tych służb zwracali się do władz miasta czy spółek PKP z apelami o zwiększenie skrajni?
Straż pożarna odpowiedziała, że skrajnia pod mostem kolejowym nie miała istotnego wpływu na czas dojazdu, że zwiększenie skrajni nie jest niezbędne w celu szybszego dojazdu w rejon zagrożenia i że komenda miejska PSP nie zwracała się ani do władz miasta, ani szefostwa PKP o zwiększenie owej skrajni. W podobnym tonie wypowiedzieli się przedstawiciele pogotowia ratunkowego.
ReklamaWięc jak się to ma do zapewnień pana prezydenta, który właśnie tym podczas spotkań tłumaczył taki ruch?
– zapytał retorycznie T. Sawka, dodając:
– Ujawniliśmy te dokumenty, bo wykorzystywanie autorytetu służb mundurowych dla uzasadnienia kontynuowania szkodliwej, pełnej błędów inwestycji godzi w powagę urzędu miasta. Wygląda na to, że to pomysł tylko i wyłącznie miasta, bez konsultacji z kimkolwiek.

Zaprosił przy okazji wszystkich mieszkańców miasta na kolejne spotkanie w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej (piątek, 15 września br., g. 18.30), podczas którego – jak zapewnił T. Sawka – członkowie stowarzyszenia przedstawią nowe fakty związane z tą inwestycją.
Jednym z podjętych wówczas tematów będzie kwestia budowy odwodnienia i kanalizacji deszczowej w tamtym rejonie miasta.
– Dotarliśmy do programu, ogłoszonego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Nabór wniosków o olbrzymie dofinansowanie unijne ruszył 2 sierpnia. Program dotyczy adaptacji miast do zmian klimatu poprzez zagospodarowanie funduszy europejskich dla Polski wschodniej. Innymi słowy: dostosowanie miasta do ekstremalnych warunków pogodowych, zagospodarowanie wód opadowych, mała retencja. Program jak ulał pasuje do projektu odwodnienia i kanalizacji deszczowej w naszym mieście (pisaliśmy o tym na początku sierpnia br. – https://zycie.pl/artykul/przemysl-i-jaroslaw/1130869 – przyp. aut.)
Reklama
– powiedziała A. Grad-Mizgała.

– Przemyśl wymieniony jest w tym programie wprost, jako miasto, które dostałoby dofinansowanie. Polega to na udzieleniu bezzwrotnej pożyczki. Jak to się dzieje, że stowarzyszenie trafia na takie programy, a miejscy urzędnicy nie? Jak to jest, że urząd miasta – według naszej wiedzy – nie ma zielonego pojęcia, że taki program jest? Zwracamy się do miejskich służb, aby niezwłocznie podjęli jakiekolwiek działania w tej kwestii. Trzeba się spieszyć, bo końcowa data składania wniosków to 31 października
Reklama
– dodała.

Radny P. Kaniecki zaprosił natomiast wszystkich przemyślan na spotkanie w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej z Tomaszem Toszą z Jaworzna. Odbędzie się w piątek, 6 października br., o g. 18.
– To praktyk i ekspert z dziedziny bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Wytłumaczy, wyjaśni i pokaże, w jaki sposób miasto Jaworzno poradziło sobie z podobnymi do Przemyśla problemami. Chodzi przede wszystkim o brak miejsc parkingowych, komunikacją miejską, drogami dla rowerów, ciągami pieszymi. Obecnie Jaworzno w tym względzie stawiane jest nie tylko w Polsce, ale i Europie, za wzór
Reklama
– powiedział.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panie Prezydencie jeśli Pan czyta artykuł to niech Pan odpuści. Proszę zrobić tylko mieszkańcom podtapianych ulic kanalizację. Z głąbami Pan nie wygra, niech mają satysfakcję.
Panie Prezydencie ,jeśli czyta Pan ten artykuł niech Pan odpuści z dalszymi kłamstwami .
Ci "specjaliści" od obrony mostu, bulwaru i szlag wie czego jeszcze nie zauważyli nawet, że wspomniany program się robi. https://zycie.pl/artykul/miejskie-nabrzeza-sanu/1175231 Nie wiem co tam ćpają, ale niech zmienią dilera bo błądzą GRUBO haha
Panie Prezydencie jeśli Pan czyta artykuł to niech Pan odpuści. Proszę zrobić tylko mieszkańcom podtapianych ulic kanalizację. Z głąbami Pan nie wygra, niech mają satysfakcję.
Panie Prezydencie ,jeśli czyta Pan ten artykuł niech Pan odpuści z dalszymi kłamstwami .
Pffff lamus.