Mówi się, że Przemyśl to miasto barów i kościołów, i coś w tym chyba jest. Te drugie to oczywiście miejsca kultu, za to te pierwsze to często dla wielu miejsca kultowe... Zwykliśmy je bagatelizować lub traktować z przymrużeniem oka, jednak to na nich w ogromnej mierze spoczywa ciężar kulturowej i socjalizacyjnej funkcji miasta.
W pewien sposób ten wystrój powstał samoistnie, ale to nie znaczy przypadkowo... – To, jak ten lokal dziś wygląda, to wypadkowa tego, kto do nas przychodzi, czym się interesuje, w jakim obraca się klimacie – tłumaczy A. Jachimecki.
– Właściwie mógłbym powiedzieć, że lokal ma trzy motywy przewodnie: muzyka (tu ma swoją siedzibę Przemyskie Stowarzyszenie Przyjaciół Bluesa, przychodzą tu muzycy, sami też udzielaliśmy się muzycznie), sport (mój ojciec, założyciel baru już od lat 60. był bramkarzem, między innymi Polonii Przemyśl i Czuwaju Przemyśl) i Przemyśl wraz ze swoją historią i klimatem (tu ma miejsce wiele inspirujących i twórczych rozmów, tu też powstają rozmaite inicjatywy... Gold Fassl to takie miejsce gdzie, i chcę to wyraźnie podkreślić, zbierają się mocni, charakterni ludzie z otwartą głowa i to właśnie ta klientela jest naszym największym skarbem i ona decyduje o tym, że lokal jest wyjątkowy – konkluduje współwłaściciel.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Za moich młodzieńczych lat w tym lokalu w lecie były sprzedawane lody a zimą frytki. Pozdrawiam
Super ludzie i super bar. Z mojej rodziny już trzecie pokolenie wpada tam na piwko.
I z Panem Nowickim była okazja wypić piwko☺
Może byłoby lepiej gdyby nadal były tam sprzedawane lody czy frytki ponieważ: ''Piwo jest na chmielu - chmielowe produkty wytwarzają żeńskie hormony. Męzczyźni stają się impotentami - nie zwracają już uwagi na kobiety, albo stają się homoseksualni od piwa. Dziewczęta pijące piwo stają się lesbijkami.'' YOUTUBE.COM - TREHLEBOV - CZOSNEK I PIWO
I jeszcze ciut więcej w temacie: 10 POWODÓW DLA KTÓRYCH NIE WARTO PIĆ PIWA - PROZDROWIE.PL
Na lody to proszę sobie podejść na Kazimierzowską, a na frytki gdzie Pan chce. A ten bar istnieje od ok 20 lat i nie chodzi o samo piwo, ale o klimat i ludzi którzy tam przebywają. Można powiedzieć jedna wielka rodzina. Nie trzeba pić piwa, mozna napić się kawy i porozmawiać z bardzo fajnymi ludźmi. No, ale to chyba nie miejsce dla Pana, bo zostanie pan homo od piwa, a serduszko padnie od kawy.
Droga Pani ukrywająca się pod nickiem Ozzman !Pisze Pani herezje .Fakt , że Pani partner ucieka z domu przed Pani chłodem , nie jest wystarczającym powodem do tego aby obrzydzać innym picie piwa.Zapewne czuje się Pani gorsza od kufelka złocistego napoju.Jest to smutne zaiste , ale wystarczy popracować nad sobą.Może zaproszenie partnera do baru ogrzeje i rozpali Wasz związek..Zawarta w chmielu lupolina łagodzi obyczaje.Z poważaniem Notoryczny Piwosz.
Za moich młodzieńczych lat w tym lokalu w lecie były sprzedawane lody a zimą frytki. Pozdrawiam
Super ludzie i super bar. Z mojej rodziny już trzecie pokolenie wpada tam na piwko.
I z Panem Nowickim była okazja wypić piwko☺