Wspólny posiłek, wspólne kolędowanie i przygotowane w komitywie akcje charytatywne na rzecz potrzebujących – Niepubliczna Szkoła Podstawowa im. I. Newtona w Przemyślu uczy bycia razem – nie tylko od święta.
Uczniowie, rodzice i nauczyciele po raz kolejny zakasali rękawy, do rąk wzięli gałązki, szyszki, filc, papier, nożyczki, klej... Wspólnym wysiłkiem przygotowali świąteczne rozmaitości na bożonarodzeniowy kiermasz, który odbył się 14 grudnia. Klas jest 6, więc 6 straganów[paywall] uginało się pod ciężarem świątecznych ozdób: orzechowych choinek, piernikowych reniferów, ażurowych aniołków. Był też specjalny namiot kulinarny, a w nim pełno słodkich i wytrawnych smakołyków: ciasteczka, paszteciki, bigos czy tradycyjny barszcz.
– Uczymy dzieci kultywowania świątecznych tradycji, dlatego równie ważny był wspólny śpiew. Każda z klas przygotowała własne występy. Była to okazja, by dzieci zaprezentowały swoje umiejętności, ale naszym celem było także zachęcenie wszystkich do radosnego kolędowania – i to w 3 językach. Jesteśmy szkołą językową, więc uczniowie już od najmłodszych klas przyswajają język angielski i niemiecki – mówiła dyrektorka szkoły Anna Blajer-Skomro.
W kiermaszu uczestniczą nie tylko rodzicie, dziadkowie i sąsiedzi, szkoła nie zamyka się na gości. Przeciwnie, chętnie zaprasza lokalną społeczność do uczestnictwa w przedświątecznej krzątaninie.
Wśród niebanalnych dekoracji każdy znajdzie drobiazg, którym może przystroić własne cztery kąty. Pieniądze ze sprzedaży bożonarodzeniowych akcesoriów posłużą m.in. na zakup pomocy naukowych. Rada rodziców zdecydowała, by część środków przeznaczyć na leczenie zmagającego się z mukowiscydozą Bartka Tymoczko z Olszynki. To niejedyne charytatywne działanie szkoły, w tym roku uczniowie zwarli szyki, by skompletować „paczkę Newtona” w ramach akcji Szlachetna Paczka. Każdy przyniósł coś od siebie, aby wesprzeć ubogą rodzinę z Przemyśla.
– Chcemy propagować tradycję, świąteczne rytuały, uczyć dzieci współdziałania i troski o potrzebujących, bo to dla nich cenna nauka na przyszłość – dodaje A. Blajer-Skomro.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szkoły niepubliczne to najgorsze dziadostwo, jakie można było w kraju wprowadzić., zatrudnianie nauczycieli na umowach śmieciowych, urlopy bezpłatne na wakacjach, stawki za godzinę dużo mniejsze niż w szkołach publicznych, słabiutki poziom nauki. Czy w Newtonie jest podobnie? Nie wiem, ale może redakcja jakiś artykuł o takich szkołach napisze :)
Szkoły niepubliczne to najgorsze dziadostwo, jakie można było w kraju wprowadzić., zatrudnianie nauczycieli na umowach śmieciowych, urlopy bezpłatne na wakacjach, stawki za godzinę dużo mniejsze niż w szkołach publicznych, słabiutki poziom nauki. Czy w Newtonie jest podobnie? Nie wiem, ale może redakcja jakiś artykuł o takich szkołach napisze :)