Od września do szkół – zgodnie z ministerialnym rozporządzeniem – wchodzi język łaciński. Nauką przedmiotu mogą być zainteresowani przede wszystkim uczniowie planujący studia medyczne albo prawnicze. W środowisku oświatowym wątpliwości budzi jednak fakt, czy będzie miał kto go uczyć.
W lutym Ministerstwo Edukacji i Nauki poinformowało, że od 1 września 2023 r. język łaciński będzie mógł był nauczany w klasach VII –VIII szkoły podstawowej oraz w liceum ogólnokształcącym i technikum zamiast drugiego języka obcego nowożytnego.
A to oznacza, że od nowego roku szkolnego 2023/2024 uczniowie klasy VII szkoły podstawowej oraz klasy I licealnej i technikum będą mogli wybrać język łaciński, pod warunkiem jednak, że[paywall] szkoła da im taką możliwość (dyrektorzy nie będą mieli obowiązku wprowadzania do szkoły języka łacińskiego).
Resort edukacji planuje też zmiany w egzaminie maturalnym, polegające na możliwości przystąpienia do egzaminu matury z łaciny z przedmiotów obowiązkowych, w części pisemnej. Zmiany w tym zakresie przewidziane są jednak dopiero od roku szkolnego 2026/2027.
„Na poziomie rozszerzonym (tak jak dotychczas) uczniowie będą mogli przystąpić do egzaminu z przedmiotu język łaciński i kultura antyczna” – czytamy na stronie MEiN.
Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, statystyki Systemu Informacji Oświatowej wskazują, że obecnie łacina jest wykładana w 97 szkołach średnich i zaledwie 6 podstawówkach.
Jeśli okaże się, że uczniowie będą zainteresowani nauką wspomnianego przedmiotu, od nowego roku szkolnego wiele placówek może potrzebować nauczycieli łaciny. A z tym może być problem, na co wskazuje stanowisko Związku Nauczycielstwa Polskiego, który sam pomysł ocenia pozytywnie, ale nie bardzo wierzy, że łacinę do szkół uda się wprowadzić.
Czy specjaliści wrócą do szkół?
– Język łaciński swego czasu został usunięty z programów nauczania, a specjaliści gdzieś się rozpierzchli, bo nie było dla nich godzin. W naszej szkole wprowadzaliśmy rozwiązania pośrednie, na przykład ucząc w niektórych klasach języka łacińskiego w ramach tak zwanego przedmiotu uzupełniającego, by nie wyrugować go całkowicie z siatki godzin liceum.
Teraz pojawiła się szansa na jego powrót do planów lekcji w klasach humanistycznych czy biologiczno-chemicznych. Pytanie, czy młodzież będzie zainteresowana nauką języka łacińskiego?
A nawet jeśli będzie chciała się uczyć łaciny, zmuszona będzie dokonać wyboru, a więc zrezygnować z drugiego – po angielskim – języka nowożytnego.
Kolejna kwestia to oczywiście to, czy znajdą się pedagodzy. Był taki czas, że szukaliśmy takich specjalistów. Wówczas godzin z języka łacińskiego w liceum nie brakowało. Zapewne są nauczyciele po filologii klasycznej, ale kiedyś zmuszeni byli się przebranżowić i poszukać nowego pomysłu na siebie. Czy teraz, po kilku latach spędzonych poza szkołą, zechcą do niej wrócić? – komentuje Tomasz Dziumak, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. J. Słowackiego w Przemyślu.
Wygląda więc na to, że ministerialne plany zweryfikuje rzeczywistość. Może być tak, że przedmiot ruszy w szkołach od 1 września na niewielką skalę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze