Reklama

Lekarka po 24 latach pracy zwolniona dyscyplinarnie. Radni protestują

01/12/2021 19:12

Od kilku miesięcy trwa „podgryzanie” dyrektora jarosławskiego szpitala. Opozycyjni radni nie wytaczają wprawdzie najcięższych dział i nie stawiają formalnych zarzutów, za to stawiają pytania, które są chyba równie wymowne. Na ostatniej sesji rady podstawą owej krytyki władz COM było zwolnienie – zdaniem radnych z błahych powodów – Małgorzaty Nyczaj- Szalachy, radiolog pracującej w placówce od 24 lat. Co ciekawe na tej samej sesji do krytyki dyrektora dołączył rządzący w powiecie PiS.

Najnowsza odsłona sagi dotyczącej stanu jarosławskiego Centrum Opieki Medycznej miała miejsce na sesji rady powiatu 25 listopada.

– Działania pana dyrektora COM-u mogą budzić szereg wątpliwości co do podejmowanych przez niego decyzji – dyskusję rozpoczął radny Tomasz Kulesza, odnosząc się do rozwiązania umowy z winy pracownika z radiolog Małgorzatą Nyczaj-Szalachy.

Jak  przekonywał, lekarka od lat pracuje w placówce i nikt nigdy nie miał zastrzeżeń do jej pracy, wręcz przeciwnie, poprzednie władze[paywall] szpitala miały doceniać jej zaangażowanie. Jak twierdzi radny, opinii tej nie podziela obecny dyrektor szpitala Piotr Pochopień. 11 listopada wezwał do siebie lekarkę i ze względu na uchybienie w wykonywaniu obowiązków zaproponował jej zakończenie współpracy za porozumieniem stron.

– Uchybienie zdaniem pana dyrektora dotyczyło ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych związanych z brakiem niezwłocznego opisania badania tomografu komputerowego pacjenta – relacjonował T. Kulesza. Radny informował równocześnie, że lekarka nie zgodziła się z zarzutem złego wywiązywania się z obowiązków, podkreślała, że opis został wykonany według procedur, a wskutek jej działań żaden pacjent nie doznał uszczerbku na zdrowiu (podejrzewanego u niego udaru nie potwierdziło badanie), a w związku z tym nie zgodziła się także na propozycję rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron. Wobec tego została zwolniona dyscyplinarnie.

Radny podkreślał, że to jedyny lekarz o tej specjalizacji zatrudniony w jarosławskim COM na pełen etat, a wobec ogromu potrzeb to decyzja kontrowersyjna. – Kto poniesie koszty, jeśli pani doktor Małgorzata Nyczaj-Szalacha wygra sprawę przed sądem pracy? – pytał radny, oceniając, że działania dyrektora szkodzą nie tylko wizerunkowi szpitala, ale mogą zagrozić też bezpieczeństwu mieszkańców.

 

Reklama

Poparcie bardziej lub mniej oczywiste

Głosu w sprawie nie omieszkał zabrać drugi z krytycznych komentatorów sytuacji w COM Andrzej Wysocki. Jak nietrudno zgadnąć, poparł swego kolegę, negatywnie odnosząc się do kwestii zwolnienia i przypominając, że zwolniona lekarka w ramach swoich obowiązków wynikających ze stosunku pracy w COM wykonywała także badania USG w przychodni Laszkach.

– Jestem w posiadaniu pełnej dokumentacji dotyczącej zwolnienia pani doktor i naprawdę nie było podstaw do tak drastycznych ruchów– przekonywał. 

Dość nieoczekiwanie obiekcje opozycyjnych radnych podzielił Marek Kucab, prezentując stanowisko klubu PiS w sprawie zwolnionej.

– Klub wypracował stanowisko w sprawie przywrócenia do pracy pani doktor i nie zgadza się z błahą argumentacją pana dyrektora. Nie miał żadnych podstaw prawnych do tego zwolnienia – odczytywał, dodając, że klub zobowiązał starostę do podjęcia działań w tym temacie i oczekuje, że sprawa zostanie załatwiona możliwie szybko. – Osobiście ubolewam nad tą sytuacją – puentował.

 

Reklama

Starosta zapowiada spotkanie stron

Starosta jarosławski w dyskusję się nie wdawał. O sprawie mówił raczej oszczędnie, przekonując, że ani szpital, ani przychodnia w Laszkach nie doznają poważniejszych strat w związku nieobecnością zwolnionej lekarki. Przede wszystkim jednak zapowiedział, że tematzostanie załatwiony.

– Rozmawiałem z dyrektorem i pan dyrektor zobowiązał się do spotkania z panią doktor i rozwiązania tej sprawy w sposób satysfakcjonujący panią doktor – wyjaśnił S. Kłopot.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2021-12-01 19:49:35

    ...na pierwszym planie "zinformatyzowany" pan prezes Wodociągów i ciekawe, że nikt nie powspomina jakie decyzje podejmował i jak swego czasu zarządzał jarosławskim COM-em... jakoś wtedy radnym decyzje Wysockiego nie przeszkadzały?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama