Reklama

Lisy są coraz bardziej uciążliwe

11/07/2016 18:56

– Tylko w trzech gospodarstwach od wiosny straciliśmy przeszło sto sztuk drobiu – mówią mieszkańcy Młodowic w gminie Fredropol. Wszystkiemu winne są lisy, których jest coraz więcej. Zdaniem myśliwych jedynym rozwiązaniem byłoby powołanie ekopatroli.

Z mieszkańcami Młodowic spotkaliśmy się w tej sprawie już w maju. W odróżnieniu od szkód wyrządzanych przez dziki – w przypadku strat spowodowanych przez lisy nie można liczyć na odszkodowanie. 1 lipca zakończył się okres ochronny i myśliwi mogą już polować na lisy. – Czas zacząć coś z tym robić. Na razie nic się nie dzieje, a jest coraz gorzej. Tylko w trzech gospodarstwach od wiosny straciliśmy przeszło sto sztuk drobiu: kur, gęsi, indyków, kaczek. Lisy łapią co popadnie – mówi Stefan Moskowicz, delegat Podkarpackiej Izby Rolniczej z gminy Fredropol[paywall].

Jak opowiadają mieszkańcy, drapieżniki atakują nawet w dzień, a widokiem ludzi niespecjalnie się przejmują. – Myśliwi powtarzają, jakie są procedury. Ja przepisy znam. Interesuje mnie, co konkretnie jest robione, bo nie widać żadnych efektów. Ani jeśli chodzi o lisy, ani o dziki – dodaje S. Moskowicz.

Reklama

Trzeba powołać ekopatrole

Problemem jest to, że polować można w odległości powyżej 100 metrów od zabudowań. Ten przepis wiąże myśliwym ręce. – Mamy ograniczone możliwości mimo najszczerszych chęci. Możemy wspierać, doradzać, jakie kroki podjąć, ale między domami polować nie wolno – tłumaczy Magdalena Kociuba, rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego w Przemyślu.

Zapewnia jednak, że poza obszarem zabudowanym odstrzał jest prowadzony na bieżąco. W okolicy Młodowic znajdują się dwa obwody łowieckie. W sezonie 2015/2016 na jednym odstrzelono 85 lisów, na drugim – 34. W bieżącym sezonie myśliwi na pierwszym planują odstrzelić 100, przy szacunkowej liczebności 117 sztuk, a na drugim 35, przy liczebności 52 sztuk.

Reklama

M. Kociuba tłumaczy, że problem z coraz liczniejszą populacją lisów występuje w całej Polsce. Powodem są szczepionki przeciw wściekliźnie. – Populacja jest coraz zdrowsza i z tego powodu się rozrasta – wyjaśnia.

Jej zdaniem jedynym rozwiązaniem problemu w terenie zabudowanym jest odłów lisów do żywołapek przez ekopatrole, które będą wywozić zwierzęta na tyle daleko, żeby nie wróciły w te same miejsca. – Takie działania mogą podjąć samorządy – sugeruje M. Kociuba.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    nick - niezalogowany 2016-07-14 00:22:29

    W Darowicach też jest problem z lisami....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miśka - niezalogowany 2016-07-17 22:44:48

    Nie tylko w Darowicach, ale wszędzie. Kury łapią, kuropatwy ani Bażanta nie uświadczysz, bo wszystkie wyżarły i jeszcze im z kukurydzników żarcie zrzucają aby się nie wciekały, na to pieniądze są, ale na wybicie już nie ma, bo nikt dzisiaj z niego skóry nie kupi tak jak kilkanaście lat temu, to i się namnożyło tego dziadostwa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości